Dyrektor kancelarii TK usłyszała zarzuty. W tle spór o sędziów Trybunału
O tym, że dyrektor kancelarii TK usłyszała zarzuty, poinformowała prokuratura.
O sprawie informował również rzecznik rządu Adam Szłapka. Informacje potwierdziła też PAP rzeczniczka prasowa Prokuratora Generalnego prok. Anna Adamiak.
Czytaj nas częściej w Google
Jak podał Szłapka, postawione zarzuty odnoszą się do przepisów Kodeksu karnego mówiących o niedopełnieniu obowiązków i przekroczeniu uprawnień przez funkcjonariusza publicznego oraz o niewykonaniu obowiązku wypłaty wynagrodzenia za pracę lub innego świadczenia ze stosunku pracy przez osobę zobowiązaną do tego orzeczeniem sądu.
Sprawę skomentował także minister sprawiedliwości Waldemar Żurek. "Urzędnik państwowy nie ma prawa stawiać się ponad prawem, a bramy Trybunału nie są bramami prywatnej twierdzy" — ocenił.
Do informacji nawiązał też wiceszef MS Arkadiusz Myrcha w swoim środowym wpisie na platformie X. "TK jest instytucją Rzeczypospolitej. Niestety jednak coraz częściej przypomina prywatny sztab obrony B. Święczkowskiego. A wobec takich praktyk, państwo nie może być bierne" — napisał.
Trybunał Konstytucyjny odpowiada
Informację o zarzutach dla dyrektor Kancelarii TK podał także w komunikacie na swojej stronie Trybunał Konstytucyjny, który określił je jako "absurdalne" i "od początku do końca oparte na wymyślonych podstawach prawnych". "Dopuszczenie przez prezesa do objęcia urzędu sędziego TK osób, które nie złożyły ślubowania wobec prezydenta [...] stanowiłoby przestępstwo przekroczenia uprawnień" — podkreślił Trybunał.
Zdaniem TK działanie prokuratury to "zamach na konstytucyjny organ państwa" i "stanowi kolejną próbę wywarcia wpływu przede wszystkim na pracowników oraz prezesa i sędziów Trybunału Konstytucyjnego". "Dyrektor Kancelarii oraz wszyscy pozostali pracownicy TK wykonywali i wykonują swoje obowiązki i polecenia służbowe zgodnie z obowiązującym prawem" — czytamy w komunikacie TK.
Jednocześnie Trybunał zaznaczył, że zgodnie z ustawą o statusie sędziów TK stosunek służbowy sędziego Trybunału nawiązuje się po złożeniu ślubowania wobec prezydenta RP. "Dyrektor Kancelarii TK nie ma w tym zakresie żadnych samodzielnych uprawnień" — zaznaczono.
Ponadto w ocenie TK "prowadzenie postępowania przez prokuratora Andrzeja Piasecznego, którego delegowanie do Prokuratury Krajowej ma co najmniej wątpliwe podstawy prawne, jest wyłącznie narzędziem personalnego nacisku i formą zastraszenia". "Nie można w żadnym wypadku legalizować bezprawnych działań Prokuratury" — podkreślono w komunikacie TK.
Śledztwo w sprawie sędziów TK
Od kwietnia tego roku w Prokuraturze Krajowej prowadzone jest śledztwo w sprawie niedopuszczenia do orzekania czworga wybranych w marcu przez Sejm sędziów Trybunału Konstytucyjnego. W jego ramach jako świadek przesłuchany został m.in. szef KPRP Zbigniew Bogucki. Prokuratura chce też przesłuchać w charakterze świadka m.in. prezydenta Karola Nawrockiego.
Szef MS, prokurator generalny Waldemar Żurek mówił w ostatnich dniach, że w najbliższych tygodniach możliwe są "ruchy prokuratury" w tym śledztwie.
Spór o ślubowanie czterech sędziów
Sejm obecnej kadencji przez ponad dwa lata nie obsadzał wakatów powstających w Trybunale. Dopiero w marcu br. wybrał sześcioro sędziów TK — Magdalenę Bentkowską, Dariusza Szostka, Krystiana Markiewicza, Macieja Taborowskiego, Marcina Dziurdę i Annę Korwin-Piotrowską. Dotychczas jednak do orzekania dopuszczono dwoje z nich — sędziów Bentkowską i Szostka, od których prezydent Karol Nawrocki odebrał ślubowanie.
Pozostałych czworo sędziów z tej grupy nie zostało dopuszczonych do orzekania; 9 kwietnia podczas uroczystości w sejmowej Sali Kolumnowej złożyli ślubowanie z formułą, że robią to "wobec prezydenta". Następnie przekazali pisemne roty ślubowań w biurze podawczym Kancelarii Prezydenta RP. Nie objęli jednak urzędów w TK, ponieważ prezes Trybunału Bogdan Święczkowski wskazał, iż nie może uznać wydarzeń w Sejmie z ich udziałem za ślubowanie "wobec prezydenta". Sytuacja tych czworga sędziów pozostaje wciąż przedmiotem sporu.
W czerwcu na sędziego TK został wybrany Sławomir Patyra, od którego prezydent odebrał pod koniec lipca ślubowanie. Sędzia oświadczył jednak, że nie będzie uczestniczył w jakichkolwiek procedurach związanych z orzekaniem w TK do czasu, aż czworo wybranych w marcu przez Sejm sędziów zostanie dopuszczonych do orzekania.
Niedawno Maciej Berek, niedawny minister ds. nadzoru nad wdrażaniem polityki rządu, został wybrany przez Sejm tej kadencji na kolejnego, ósmego sędziego Trybunału. Posłowie opozycji, jak i prezydencka kancelaria wskazywali — jeszcze przed wyborem Sejmu — na wątpliwości co do spełnienia przez Berka wymogu formalnego w postaci dziesięcioletniej pracy w zawodzie prawniczym. W ubiegłym tygodniu rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz mówił, że prezydent Nawrocki odbierze ślubowanie od Berka, gdy ten przedstawi dokumenty potwierdzające, że spełnia wymogi formalne.
Minister Żurek mówił we wtorek, że jeśli prezydent Nawrocki nadal będzie niedopełniał swoich obowiązków w sprawie odebrania ślubowania od wybranego do TK Macieja Berka, to "będą podejmowane działania zastępcze". Zastrzegał, że dalsze kroki będą decyzją Berka.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.