Kiedy nowy prezydent obejmie władze? Wszystko, co warto wiedzieć o wyborach w Krakowie
Mieszkańcy Krakowa zdecydowali w majowym referendum o odwołaniu prezydenta Aleksandra Miszalskiego z Koalicji Obywatelskiej. Kluczowym powodem buntu Krakowian była kontrowersyjna Strefa Czystego Transportu oraz fatalna ocena polityki finansowej miasta — wynika z sondaży. Pierwsza tura przedterminowych wyborów prezydenckich odbyła się 27 września.
Jaka była różnica między kandydatami?
Łukasz Gibała wygrał drugą turę przedterminowych wyborów prezydenta Krakowa. Zdobył 62,12 proc. głosów, a Monika Piątkowska 37,88 proc. — wynika z danych ze wszystkich obwodów głosowania opublikowanych na stronie Państwowej Komisji Wyborczej. Na Gibałę, założyciela stowarzyszenia Kraków dla Mieszkańców, zagłosowały 161 184 osoby, a na popieraną przez KO i PSL senatorkę Piątkowską 98 306 osób.
Co się teraz wydarzy?
Przewodniczący Miejskiej Komisji Wyborczej Krzysztof Dyl poinformował, że od momentu obwieszczenia wyniku wyborów przez MKW zacznie biec 14-dniowy termin na składanie protestów wyborczych, które do Sądu Okręgowego w Krakowie mogą wnosić wyborcy i pełnomocnicy wyborczy. W tym samym terminie — zgodnie z przepisami — powinno nastąpić zaprzysiężenie nowego prezydenta podczas sesji Rady Miasta Krakowa.
Kiedy Kraków będzie miał nowego prezydenta?
Ślubowanie nowego prezydenta Krakowa odbędzie się 21 października. Do tego czasu swoją funkcję będzie pełnił komisarz Stanisław Kracik, który wcześniej był zastępcą odwołanego prezydenta Aleksandra Miszalskiego.
Kim jest przyszły prezydent Krakowa?
Łukasz Gibała to krakowski przedsiębiorca i doktor nauk humanistycznych. Rocznik 1977. Polityczną karierę zaczynał jako radny Platformy Obywatelskiej w sejmiku małopolskim, a potem jako poseł tej partii. Do Sejmu Gibała startował z listy, którą otwierał jego wuj Jarosław Gowin. Do dziś najbardziej kojarzony jest z tym, że był posłem Ruchu Palikota.
Czytaj inne teksty o wyborach w Krakowie:
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.