Nawrocki uderza w rząd. "Niszczycie dorobek ciężkiej pracy Polaków"
W swoim wystąpieniu Karol Nawrocki podkreślał, jak Polska rozwijała się przez lata dzięki ciężkiej pracy jej obywateli. - Niezależnie od tego, kto rządził po roku 1989, to dynamika wzrostu była widoczna w każdym sektorze - mówił. - Dzisiaj z polskim budżetem i z opieką nad finansami publicznymi stało się coś bardzo złego. Stało się coś niepokojącego - dodał.
- Dochodzimy do finansowej ściany, a ja sam jako prezydent żyję w pewnym rodzaju ekonomicznej schizofrenii. Z jednej strony jesteśmy 20 gospodarką świata i za sprawą zaproszenia przez prezydenta Stanów Zjednoczonych Donalda Trumpa w grudniu będę brał udział w szczycie grupy G20, który jest dowodem tego, że jesteśmy 20 gospodarką świata. Z drugiej strony za sprawą rządu Donalda Tuska i ministra Andrzeja Domańskiego nasze finanse publiczne idą na ścianę - krzyczał prezydent.
- To jest moment, w którym prezydent Polski nie może milczeć, w którym prezydent Polski musi mówić jasnym i zdecydowanym głosem: panie premierze, niszczycie dorobek 36 lat ciężkiej pracy Polek i Polaków - zwrócił się Nawrocki do Tuska.
Prezydent wyliczał, że rząd zadłużył Polaków w trakcie czterech lat na bilion złotych. Wyliczał także to, ile jego zdaniem kosztują dotychczasowe prezydenckie weta. - Deficyt budżetowy to 156 miliardów złotych, a rządzący mówią, że moje weta kosztowały 8 miliardów złotych. Nawet jeśli by kosztowały, to proszę porównać sobie 156 miliardów złotych do 8 miliardów złotych - kontynuował.
- Ale moje weta nie kosztują. Te 8 miliardów złotych jest w kieszeniach Polek i Polaków - stwierdził.
Prezydent podpisał ustawę ws. paliw
- Zakończę proces ustawiania Polaków w roli politycznych zakładników. To rząd ponosi pełną odpowiedzialność za ceny paliw - przekonywał.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.