Kreml dostrzegł masowe protesty w Europie. Pieskow grzmi o poważnym kryzysie
We Francji trwają protesty przeciwko wysokim kosztom życia. Z czasem demonstracje przerodziły się w akty agresji. Protestujący podpalali budynki, samochody, śmietniki oraz starli się z funkcjonariuszami służb porządkowych. W podobnym czasie sytuacja w innych europejskich krajach również stała się napięta.
W Albanii studenci protestują przeciwko wysokim kosztom edukacji i rzekomej korupcji rządu. Demonstrujący ścierają się z policją, auta i kosze na śmieci płoną. Protesty odbyły się także w Hiszpanii czy Włoszech. W każdym z tych krajów demonstracje przybierają mniej lub bardziej brutalną formę.
Pieskow skomentował masowe protesty w Europie
Sytuacja w części europejskich państw jest napięta. Rządy potępiają agresję, a protestujący nie odpuszczają. Kwestię masowych demonstracji skomentował Dmitrij Pieskow, rzecznik Kremla. - Sytuacja rozprzestrzeniła się już w głównych francuskich miastach, obserwujemy ją we Włoszech i zaczyna ona obejmować kolejne kraje - stwierdził, cytowany przez agencję ANSA.
ZOBACZ: Zamieszki we Francji. Zdumiewający komunikat Pałacu Elizejskiego
- Trudno jednoznacznie stwierdzić, czy mamy do czynienia z kryzysem systemowym, ale z pewnością jest to poważny kryzys. Niepokoje w praktyce graniczą z chaosem - ocenił rzecznik Kremla, nadmieniając, że protesty to "wewnętrzna sprawa tych państw".
Kreml o spotkaniu Rosja - USA - Chiny
Pieskow skomentował także potencjalny szczyt z udziałem liderów USA, Chin oraz Rosji. Jak podaje ANSA, przedstawiciel Władimira Putina przyznał, że temat ten był poruszany między stronami, ale nie ustalono konkretów. - Nie omawiano ani nie przedstawiono żadnych konkretnych propozycji czy porozumień dotyczących samego spotkania, jego ewentualnego porządku obrad czy też jego treści - podkreślił.
ZOBACZ: Masowe protesty Hiszpanii. "Miasto zostało najechane i zajęte"
Odniósł się również do ewentualnych rozmów pokojowych. Powiedział, że "strona amerykańska kontynuuje wysiłki na rzecz mediacji i utrzymania pokoju, co bardzo cenimy". - Należy jednak podkreślić, że zawarcie ostatecznego porozumienia jest niemożliwe bez udziału przedstawiciela Kijowa, który byłby gotów wziąć na siebie odpowiedzialność - dodał Pieskow.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.