Kreml szuka oszczędności w budżecie. Chce, by firmy na własny koszt budowały przedszkola
Wicepremier zlecił resortom, regionom oraz korporacjom państwowym Rostec i Rosatom rozszerzenie środków wsparcia dla pracowników posiadających dzieci.
"W razie potrzeby i możliwości przedsiębiorstwa powinny organizować takie placówki bezpośrednio na swoim terenie. Pozwoli to pracownikom łączyć pracę z opieką nad dziećmi i nie stawiać rodziny przed wyborem między urodzeniem dziecka a kontynuacją kariery zawodowej" — cytuje Manturowa służba prasowa rządu.
Władze wezwały przedsiębiorstwa do samodzielnego otwierania przedszkoli w związku z cięciami wydatków budżetowych na budowę infrastruktury przedszkolnej. W latach 2018–2023 rząd przeznaczył na te cele 166 mld rubli (7 mld 286 mln zł), czyli średnio 27,7 mld rubli (1 mld 216 mln zł) rocznie. W bieżącym trzyletnim budżecie kwota ta jest trzykrotnie mniejsza: 26,6 mld rubli (1 mld 168 mln zł), czyli średnio 8,9 mld rubli (391 mln zł) rocznie.
Kreml tnie wydatki cywilne
Kreml ogranicza wydatki na "nieobowiązkowe" pozycje ze względu na konieczność pokrycia rosnących kosztów wojny przeciwko Ukrainie. W tym roku, zgodnie z ustawą budżetową, wydatki te powinny wynieść 12,9 bln rubli (566 mld zł), jednak w rzeczywistości mogą przekroczyć ten poziom o 4-5 bln (176-219 mld zł), jak informowały wcześniej źródła Bloomberga. Według danych agencji Ministerstwo Finansów przygotowuje cięcia w cywilnych pozycjach budżetu z powodu rosnącego deficytu, który pod koniec lipca osiągnął 6,45 bln rubli (283 mld zł).
Rosyjskie regiony już borykają się z problemami z finansowaniem przedszkoli. Pod koniec grudnia z powodu długów zablokowano konta ponad 30 szkół i przedszkoli w Chakasji. Nie otrzymały one na czas środków z budżetu i nie mogły rozliczyć się za dostawy żywności, mediów i paliwa. Na początku ubiegłego roku fala zwolnień przetoczyła się przez przedszkola w Kuzbasie, który borykał się z gwałtownym spadkiem dochodów budżetowych z kluczowego sektora węglowego.
— Powiedziano nam wprost, że w budżecie nie ma pieniędzy, zmniejszono fundusz płac i trzeba będzie zwalniać nauczycieli. Powiedziano, że na każde dwie grupy należy pozostawić po trzech wychowawców i nie więcej — opowiadała jedna z pracownic sektora edukacji przedszkolnej.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.