The Jerusalem PostEthiopian-Eritrean fighting raises fears of wider war as Egypt builds Red Sea alliance - analysisESPN DeportesLaLiga: Se suspendió Rayo-Athletic: ¿qué pasó?ESPN'We're not really here': As Man City sanctions loom, it's the fans who sufferPunchLa Liga: Rayo match against Bilbao abandoned after fan protestsInquirerPalace to Mans Carpio: Pray to ‘true God’ truth comes outInquirer EntertainmentEmma Tiglao to Miss Grand International candidates: ‘Be competitive, but be kind’ZDF heuteAktuelle Pressemitteilungen des ZDFVanguardThree Nigerian sisters who drowned in UK sea took own lives – Inquest Rules20 Minuten«Absoluter Wahnsinn»: Schweizer Kart-Wunderkind (5) wird gesperrtFootball ItaliaFabregas: ‘Respect for Gasperini, Arteta strength paid off at Arsenal’SportstarISL LIVE SCORE — FC Goa vs Chennaiyin FC updates, Indian Super League 2026-27Business AMEU importeert recordhoeveelheid Russisch lng ondanks belofte om afhankelijkheid af te bouwen
The Daily Newsstand · Free, Always
Saturday, October 10, 2026

Kobiety zdobywają władzę w świecie arabskim. Czy naprawdę przebijają szklany sufit?

Translate

Król powierzył jej misję utworzenia nowego rządu 29 września, kilka dni po wyborach parlamentarnych. Jej Partia Autentyczności i Nowoczesności (PAM) zdobyła 97 ze 395 mandatów, najwięcej spośród wszystkich ugrupowań. To jednak zdecydowanie za mało do samodzielnego rządzenia. El-Mansouri musi więc teraz znaleźć partnerów do koalicji.

Samo powołanie kobiety na stanowisko szefowej rządu ma oczywiście znaczenie. Tyle że polityczna kariera jednej osoby nie mówi jeszcze wiele o sytuacji kobiet jako grupy. I właśnie tutaj zaczyna się ciekawsza część tej historii.

DLA CIEBIE

Biznes od środka: Czy złoto wciąż się opłaca? Dyrektor Mennicy Apart Bartosz Rączyński o inwestowaniu w złoto

Bo pytanie nie brzmi już tylko: czy kobieta może dostać się na sam szczyt? Bardziej interesujące jest to, jak wiele kobiet ma szansę znaleźć się choćby kilka szczebli niżej.

Pierwsza premierka Maroka

El-Mansouri nie jest polityczną debiutantką. Zanim trafiła do rządu, dwukrotnie była burmistrzynią Marrakeszu. W latach 2021–2026 kierowała resortem planowania przestrzennego, urbanistyki, mieszkalnictwa i polityki miejskiej. Jest też jedną z liderek PAM.

Jej partia wygrała wrześniowe wybory, ale 97 mandatów przy 395 miejscach w Izbie Reprezentantów oznacza, że do większości brakuje jej jeszcze 101 głosów. Rozmowy koalicyjne już się rozpoczęły.

Nowa premierka będzie miała sporo pracy. Wśród najważniejszych zadań są kwestie gospodarcze, bezrobocie oraz przygotowania do mistrzostw świata w piłce nożnej w 2030 roku, które Maroko zorganizuje wspólnie z Hiszpanią i Portugalią.

Jej nominacja nie pojawiła się jednak w całkowitej próżni. W ostatnich latach kobiety stopniowo zwiększały swoją obecność w marokańskiej polityce. W poprzednim rządzie były cztery kobiety, a ich reprezentacja w parlamencie również rosła.

Problem polega na tym, że wzrost liczby kobiet w polityce niekoniecznie oznacza, że bariery zniknęły.

Kobieta na stanowisku szefowej rządu jest wydarzeniem przełomowym. Ale równie ważne będzie to, czy za tym symbolem pójdą kolejne zmiany na niższych szczeblach polityki.

Od Tunezji po Zjednoczone Emiraty Arabskie

Maroko nie jest pierwszym państwem arabskim, w którym kobieta stanęła na czele rządu. W 2021 roku premierką Tunezji została Najla Bouden, pierwsza kobieta na tym stanowisku w świecie arabskim. Pełniła funkcję od października 2021 do sierpnia 2023 roku.

To pokazuje pewien paradoks. W świecie arabskim pojawiają się kobiety na najwyższych stanowiskach, ale ogólny udział kobiet w polityce nadal pozostaje stosunkowo niski.

Według danych Międzyparlamentarnej Unii Parlamentarnej kobiety zajmują obecnie średnio 16,2 proc. miejsc w parlamentach regionu Bliskiego Wschodu i Afryki Północnej. Dla porównania światowa średnia wynosi około 27,5 proc.

Nie wszędzie sytuacja wygląda jednak tak samo.

Dobrym przykładem są Zjednoczone Emiraty Arabskie, gdzie kobiety mają zagwarantowaną połowę miejsc w Federalnej Radzie Narodowej. To rozwiązanie pokazuje, że państwa regionu potrafią bardzo szybko zwiększać reprezentację kobiet, jeśli wprowadzają odpowiednie mechanizmy.

Nie można jednak wrzucać wszystkich tych krajów do jednego worka. Maroko, Tunezja czy państwa Zatoki mają różne systemy polityczne, inne doświadczenia historyczne i zupełnie odmienne modele funkcjonowania państwa.

Dlatego trudno mówić o jednym "modelu" kobiecej obecności w świecie arabskim.

Kobieta na szczycie nie oznacza równości

Podobne historie można znaleźć także poza światem arabskim.

Pakistan miał Benazir Bhutto, która w 1988 roku została pierwszą kobietą premierem w państwie z większością muzułmańską. W Bangladeszu przez lata politykę zdominowały Sheikh Hasina i Khaleda Zia. W Indonezji prezydentką została Megawati Sukarnoputri, a w Turcji premierką była Tansu Çiller.

Każdy z tych przypadków był ważny. Żaden sam w sobie nie rozwiązał jednak problemu nierównej reprezentacji kobiet.

I to chyba najważniejsza rzecz, o której łatwo zapomnieć przy okazji kolejnych politycznych "pierwszych razów". Pojawienie się jednej kobiety na szczycie może zmienić sposób, w jaki postrzegana jest polityka. Nie musi jednak automatycznie zmienić życia milionów innych kobiet.

W Maroku El-Mansouri przełamała jedną z najważniejszych barier. Teraz pozostaje pytanie, czy jej przykład przełoży się na większą obecność kobiet również w polityce lokalnej, administracji i innych instytucjach państwa.

Podobny problem widać w gospodarce. W państwach Zatoki kobiety coraz częściej pojawiają się w świecie biznesu i na stanowiskach kierowniczych, ale ich udział w najwyższych władzach największych przedsiębiorstw nadal jest znacznie niższy niż udział kobiet w polityce w niektórych z tych państw.

Sama obecność kobiet przy stole nie zawsze oznacza jeszcze, że mają one taki sam wpływ na podejmowane decyzje.

Nowa twarz świata arabskiego?

Historia Fatimy Ezzahry El-Mansouri jest więc czymś więcej niż opowieścią o jednej polityczce.

Jej nominacja pokazuje, że granice, które jeszcze niedawno wydawały się trudne do przekroczenia, rzeczywiście mogą się przesuwać. Kobieta została szefową marokańskiego rządu, a wcześniej przez lata zajmowała ważne stanowiska w samorządzie i administracji państwowej.

Ale pojedynczy awans nie wystarczy, żeby mówić o pełnym przełomie.

Dane Unii Międzyparlamentarnej pokazują, że kobiety nadal stanowią mniejszość parlamentarzystów w krajach Bliskiego Wschodu i Afryki Północnej. Średnia na poziomie 16,2 proc. jest wyraźnie niższa od średniej światowej.

Dlatego prawdziwym testem dla Maroka nie będzie samo zdjęcie nowej premierki z królem. Ważniejsze będzie to, co wydarzy się później.

Czy więcej kobiet zacznie trafiać do parlamentu bez konieczności korzystania z mechanizmów zwiększających ich reprezentację? Czy będą częściej obejmować stanowiska w administracji i biznesie? I przede wszystkim: czy ich obecność będzie oznaczała również większy wpływ na decyzje?

Na te pytania jedna nominacja nie daje jeszcze odpowiedzi.

Może jednak być początkiem zmiany. I właśnie dlatego przypadek El-Mansouri warto obserwować nie tylko jako historyczne wydarzenie w Maroku, ale też jako sprawdzian tego, czy polityczny awans pojedynczych kobiet rzeczywiście zaczyna otwierać drzwi kolejnym.

View the original on Wirtualna Polska →

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.