Wybuch granatnika w komendzie. Odczytano akt oskarżenia wobec byłego szefa policji
czepita
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: Paweł Supernak/PAP
Jak przypomniała reporterka TVN24 Michalina Czepita, choć akt oskarżenia w sprawie wybuchu granatnika w Komendzie Głównej Policji wpłynął do sądu w styczniu ubiegłego roku, to początek procesu był wielokrotnie przesuwany.
- Najpierw były problemy z salą, dlatego ta rozprawa była przekładana. Później wielokrotnie obrona składała wnioski o odroczenie procesu. Sąd się do nich dostosował - powiedziała reporterka.
Ostatecznie proces ma ruszyć w poniedziałek, 7 września, o godzinie 10.30.
Były komendant oskarżony
Akt oskarżenia w sprawie byłego komendanta głównego policji gen. insp. Jarosława Szymczyka został przesłany do Sądu Rejonowego Warszawa-Mokotów pod koniec stycznia.
Szymczyk został oskarżony o to, że w dniach 12-14 grudnia 2022 roku miał granatnik RGW-90 bez wymaganej koncesji. Były szef policji oskarżony jest też o przewiezienie granatnika z Ukrainy do Polski bez zgłoszenia tego funkcjonariuszom Służby Celno-Skarbowej podczas kontroli na drogowym przejściu granicznym w Dorohusku, a także o to, że 14 grudnia 2022 roku w siedzibie KGP przy ul. Puławskiej w Warszawie "nieumyślnie sprowadził zdarzenie zagrażające życiu i zdrowiu wielu osób przebywających na terenie KGP i mieniu w wielkich rozmiarach w postaci budynku KGP".
"W ten sposób, że dokonał zwolnienia zabezpieczeń granatnika RGW-90, a następnie doprowadził do jego wystrzału i gwałtownego wyzwolenia energii, powodującego uszkodzenie konstrukcji pomieszczeń Komendy Głównej Policji i stwarzającego zagrożenie wybuchem pocisku zawierającego ładunek wybuchowy w postaci oktogenu, do eksplozji którego nie doszło z uwagi na nieuzbrojenie się pocisku w małej przestrzeni, tj. o czyn z art. 163 § 1 pkt 3 i § 2 kk (sprowadzenie zdarzenia powszechnie niebezpiecznego – red.)" - wyjaśniła warszawska prokuratura.
Czyn pierwszy zarzucany Szymczykowi zagrożony jest karą więzienia od sześciu miesięcy do ośmiu lat, a drugi grozi więzieniem od trzech miesięcy do pięciu lat.
Wybuch w KGP
Źródło zdjęcia: Krzysztof Brejza
Wybuch w siedzibie KGP
Do eksplozji doszło w połowie grudnia 2022 roku po wizycie Szymczyka w Ukrainie. Były komendant - jak sam tłumaczył w mediach - od szefów tamtejszych służb dostał w prezencie zużyte granatniki. Przywiózł je do Polski. Jeden z nich wybuchł na zapleczu jego gabinetu. Komendant został ranny w ucho.
W tej sprawie MSWiA rozpoczęło kontrolę w komendzie, która, jak przekazał w lutym 2024 roku Marcin Kierwiński, wykazała 27 bardzo poważnych uchybień.
Jarosław Szymczyk pełnił funkcję komendanta głównego policji w latach 2016–2023.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.