Temperatura 5 st. C i rzęsisty deszcz. Pogoda załamie się na dobre
Najnowsze wyliczenia wskazują na zmianę aury w całym kraju. Choć jeszcze w połowie tygodnia wskazówki termometrów zdołają zaimponować wysokimi wartościami, to już w kolejnych dniach czeka nas potężny spływ chłodnych mas powietrza. W niektórych regionach temperatura w dzień spadnie z letnich 25 st. C do zaledwie 5 st. C. Będzie także intensywnie padać deszcz.
Sprawdź prognozę pogody dla swojego regionu na POGODA.WP.PL
Środa 16 września zapisze się jako najcieplejszy dzień w całym analizowanym okresie. Najbardziej komfortowych warunków pogodowych doświadczą mieszkańcy Polski zachodniej i centralnej. We Wrocławiu, Legnicy, Zielonej Górze oraz w Poznaniu termometry w najcieplejszym momencie dnia wskażą aż 25 st. C.
Bardzo ciepło będzie również na obszarze województwa śląskiego i małopolskiego - w Katowicach oraz Krakowie odnotujemy 24 st. C. Nieco chłodniejsze powietrze zaznaczy się na północnych krańcach kraju: w Gdańsku i Bydgoszczy będzie 23 st. C, w Warszawie i Rzeszowie zobaczymy 23 st. C.
Na Podlasiu i Suwalszczyźnie - m.in. w Białymstoku i Suwałkach - słupek rtęci zatrzyma się na 21-22 st. C. Najchłodniej będzie w rejonach górskich, gdzie w Zakopanem i na Podhalu stacje pomiarowe zarejestrują maksymalnie 19 st. C.
Pierwsza fala ochłodzenia. Czwartek i piątek zmienią aurę na północy i w centrum
Już w czwartek 17 września od północnego zachodu w głąb kraju zacznie przesuwać się chłodniejszy front atmosferyczny, przynosząc powolną zmianę cyrkulacji powietrza. Prognoza pogody wskazuje na spadek temperatur w wielu regionach. We Wrocławiu, Opolu, Poznaniu oraz Szczecinie wartości maksymalne obniżą się do 19 st. C.
W Warszawie, Łodzi, Gdańsku i Katowicach temperatura nie przekroczy 18 st. C. Jeszcze chłodniej zrobi się w pasie wschodnim: w Białymstoku, Olsztynie, Lublinie i Rzeszowie zaledwie 17 st. C, zaś w Krakowie oraz Nowym Sączu zobaczymy zaledwie 16 st. C. W rejonie Tatr i Podhala aura przypomni o zbliżającej się jesieni - w Zakopanem wskaźniki pokażą 12 st. C.
W piątek 18 września atmosfera na chwilę się ustabilizuje, a nad obszar Polski napłynie nieco łagodniejsza masa powietrza. Najwyższe wartości na mapach powrócą nad Nizinę Śląską i Ziemię Lubuską - we Wrocławiu, Opolu i Zielonej Górze odnotujemy 22 st. C. Na Wielkopolskę oraz Małopolskę przypadnie 21 st. C. W Warszawie, Łodzi oraz Gdańsku słupki rtęci wskażą 20 st. C, natomiast nad samym morzem - w Świnoujściu i Kołobrzegu - temperatura spadnie do 17 st. C.
Weekendowy oddech przed załamaniem. Niedzielny skok temperatur w Małopolsce i na Podkarpaciu
Początek weekendu - sobota 19 września - przyniesie bardzo wyrównany i przyjemny rozkład temperatur w większości województw. Najcieplej będzie w pasie południowym: mieszkańcy Wrocławia, Katowic, Krakowa oraz Rzeszowa mogą liczyć na 22 st. C. W centrum i na zachodzie - w Poznaniu, Łodzi, Warszawie oraz Lublinie - zobaczymy 21 st. C. Z kolei na Pomorzu, Warmii i Mazurach (w Szczecinie, Gdańsku, Olsztynie oraz Suwałkach) wartości wyniosą 20 st. C.
W niedzielę 20 września nastąpi przedfrontowy skok temperatury na południowym wschodzie. Nad Podkarpacie i Małopolskę napłynie ciepłe powietrze z południa, dzięki czemu w Rzeszowie i Przemyślu termometry pokażą 24 st. C, a w Krakowie i Tarnowie 23 st. C. W tym samym czasie zachód i północ kraju zaczną już odczuwać zbliżający się zimny front: w Szczecinie, Gdańsku oraz Zielonej Górze będzie maksymalnie 20 st. C, a w Świnoujściu zaledwie 17 st. C.
Głębokie załamanie pogody. Poniedziałek i wtorek przyniosą drastyczny spadek temperatur
Prawdziwy przewrót w pogodzie nastąpi w poniedziałek 21 września. Arktyczny spływ mas powietrza z północy wklei się w układ cyrkulacji nad Europą Środkową, powodując gwałtowne ochłodzenie w całej Polsce.
W Koszalinie i Świnoujściu temperatura w najcieplejszym momencie dnia spadnie do 13 st. C. We Wrocławiu, Opolu, Szczecinie, Gdańsku i Suwałkach zobaczymy zaledwie 15 st. C. W Warszawie, Poznaniu, Białymstoku i Katowicach słupki rtęci pokażą 16 st. C. W rejonach podgórskich Sudetów będzie tylko 14 st. C, a w Zakopanem temperatura spadnie do 10 st. C.
Apogeum chłodu przypadnie na wtorek 22 września. To właśnie tego dnia odczujemy najsilniejsze załamanie pogody w historii ostatnich tygodni. W większości miast wojewódzkich temperatury dzienne nie przekroczą progu kilkunastu stopni. W Szczecinie, Poznaniu, Bydgoszczy i Toruniu słupki rtęci zatrzymają się na 17 st. C, w Gdańsku, Warszawie, Katowicach oraz Lublinie osiągną 16 st. C, a w Krakowie i Rzeszowie zaledwie 15 st. C.
Jeszcze gorsza sytuacja wystąpi na pogórzu i w górach - w Kielcach i Nowym Sączu odnotujemy 14 st. C, w Krośnie oraz Sanoku zaledwie 12 st. C, a na Podhalu w Zakopanem nastąpi absolutny spadek do 5 st. C.
W środę 23 września oraz czwartek 24 września zimno utrzyma się we wschodniej połowie kraju. Podczas gdy w Legnicy, Wrocławiu i Poznaniu temperatura drgnie do 18 st. C, to w Krakowie, Kielcach i Rzeszowie w środę będzie zaledwie 12 st. C, w Przemyślu 11 st. C, a w Zakopanem 6 st. C. Dopiero w piątek 25 września od zachodu rozpocznie się powolny proces odbudowy cieplejszej aury - w Zielonej Górze odnotujemy 21 st. C, we Wrocławiu 20 st. C, w Warszawie 17 st. C, a w Suwałkach 16 st. C.
Co z temperaturami w nocy?
Analizując pełny obraz sytuacji meteo, warto zwrócić uwagę na przebieg wartości nocnych i porannych. W pierwszej połowie prognozowanego okresu nocne temperatury minimalne pozostaną stosunkowo wysokie. W noc ze środy na czwartek (16/17 września) w Szczecinie, Gdańsku oraz Zielonej Górze wskazania termometrów nie spadną poniżej 13 st. C, natomiast we Wrocławiu, Poznaniu i Warszawie wyniosą 11–12 st. C. Najchłodniej będzie wówczas na Podhalu – w Zakopanem odnotujemy 9 st. C.
Sytuacja ulegnie drastycznej zmianie w ślad za napływem zimnego powietrza od początku kolejnego tygodnia. Od wtorku 22 września do czwartku 24 września noce w całym kraju staną się zimne. Podczas gdy na Pomorzu (w Szczecinie i Gdańsku) temperatury minimalne utrzymają się w przedziale 10-12 st. C, to w centrum i na wschodzie – w Warszawie, Olsztynie, Suwałkach, Białymstoku, Lublinie oraz Krakowie - spadną do 7-8 st. C.
Z kolei w obszarach górskich i podgórskich - w Zakopanem i rejonie Karpat - stacje synoptyczne zarejestrują nocne spadki do zaledwie 3 st. C, co przy gruncie może stwarzać ryzyko lokalnych przymrozków.
Intensywne ulewy. Deszczowa fala zaleje Polskę
Pod koniec obecnego tygodnia nad Polskę nadciągnie także front deszczowy. W niedzielę padać będzie wszędzie - najmocniej na Ziemi Łódzkiej i Pomorzu Zachodnim. Poniedziałek nie przyniesie większych zmian. Wyjątkowo intensywne ulewy nawiedzą okolice Szczecina i Podhale.
Mokro będzie też we wtorek i w środę, choć z dnia na dzień z objęć deszczu uwalniać się będą kolejne regiony. W piątek opady pojawią się już jedynie na Suwalszczyźnie i Podlasiu.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.