ESPNSeptember surprises: Our unexpected all-portal teamThe Jerusalem PostFlights must be open to all or to no one, Iranian adviser says following Iraqi airport suspensionDaily MaverickFreedom from the ANC could be our real emancipationPunchLady apologises for AI-generated Itel power tank explosion imageUN NewsThe Takeaway: UN General Assembly debate Day 3RTP DesportoGP de Portugal antecipado para outubro em 2027, Argentina regressa e Hungria saiInquirerMarcos signs BSKE postponement into lawBollywood HungamaA true MASTERSTROKE: Avengers Endgame: Encore has MORE surprises beyond the leaked scenes; Marvel saves its BIGGEST twist for theatres (SPOILERS ahead)SCMP ChinaXi Jinping marks second Mid-Autumn Festival in US during state visitRadio Times10 Questions with Amol Rajan and Hannah FryBillboardMusic Venue Trust Teams Up With Drowned In Sound to Launch Live Music TitleSouth China Morning PostItaly to ban burkas in schools, with 30% cap on pupils with poor Italian
The Daily Newsstand · Free, Always
Friday, September 25, 2026

Po zbrodni w Jarosławiu: co dalej z Ukraińcami w Polsce? Ekspert ma najgorsze przewidywania

Translate

Jednym z pierwszych haseł i komentarzy w mediach społecznościowych, które pojawiły się po zbrodni, było krótkie słowo: "wszyscy". W kontekście obecności Ukraińców w Polsce miałoby ono oznaczać postulat deportacji wszystkich obywateli Ukrainy. To właśnie przed takim mechanizmem ostrzega prof. Adam Leszczyński.

– Zbrodnia popełniona przez jedną osobę, być może niezrównoważoną, zostanie z pewnością wykorzystana przez wrogów dobrych relacji polsko-ukraińskich. Przewiduję jak najgorsze konsekwencje: jeszcze więcej nienawiści, jeszcze głębsze podziały, być może akty przemocy wymierzone w mniejszość ukraińską – mówi prof. Adam Leszczyński, historyk i socjolog z Uniwersytetu SWPS.

DLA CIEBIE

30 lat Škoda Octavia. Miliony kilometrów i jeszcze więcej historii

Jego zdaniem eskalacja napięć między Polakami a Ukraińcami byłaby szkodliwa także z punktu widzenia interesów Polski. – Wszystko razem jest bardzo szkodliwe dla polskiego interesu narodowego – podkreśla.

Atak "Politycy byli ostrzegani od wielu lat"

Pytany, co w tej sytuacji mogą zrobić politycy, prof. Leszczyński uważa, że potrzebna byłaby przede wszystkim kampania edukacyjna, szczególnie w mediach społecznościowych, ale również w tradycyjnych mediach.

Rozmówca wskazuje jednak, że na działania polityków jest już bardzo późno. Jak mówi, od wielu lat pojawiały się ostrzeżenia dotyczące kampanii wymierzonej w relacje polsko-ukraińskie. – Jedni nie zrobili nic, chociaż mogli, a drudzy podsycali nienawiść dla swoich celów. Teraz już tylko zbieramy jego owoce – ocenia.

Jego zdaniem politycy nadal mogliby prowadzić kampanie informacyjne i próbować łagodzić społeczne napięcia, jednak reakcja powinna była nastąpić znacznie wcześniej. – Należałoby pokazywać, że w 99,99 proc. przypadków Polacy i Ukraińcy dogadują się doskonale i są sobie nawzajem potrzebni. Politycy mogliby zaplanować działania, ale jest już na to bardzo późno – mówi.

Zbrodnia w Jarosławiu. Co wiadomo do tej pory

Do tragedii doszło w czwartek 24 września rano na terenie Opactwa Sióstr Benedyktynek przy ul. Benedyktyńskiej w Jarosławiu. Około godz. 9.30 policja otrzymała zgłoszenie o ataku nożownika. Według wstępnych ustaleń 31-letni Ihor M., obywatel Ukrainy, zaatakował nożem pięć osób.

Wśród zaatakowanych było trzech księży. Jeden z nich, ks. Stanisław Zbojnowicz, zmarł w szpitalu. Pozostałe cztery osoby zostały ranne. Stan jednego z księży określano jako bardzo poważny, a życie pozostałych rannych nie było zagrożone.

Napastnik został zatrzymany przez policję. Prokuratura ustaliła, że w nocy przed atakiem 31-latek wjechał do Polski z Niemiec i kierował się w stronę przejścia granicznego w Korczowej. Granicy jednak nie przekroczył. Śledczy ustalają, w jaki sposób trafił do Jarosławia i dlaczego znalazł się na terenie opactwa.

Według dotychczasowych ustaleń mężczyzna wszedł do pomieszczeń kuchennych opactwa, gdzie miał wziąć nóż, a następnie zaatakować przebywające tam osoby. Motyw ataku nie został dotąd ustalony. Prokuratura nie potwierdziła informacji, które pozwalałyby przesądzić, dlaczego 31-latek zaatakował.

Zbrodnia wywołała reakcje władz Polski i Ukrainy. Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski potępił atak i podkreślił, że sprawca powinien ponieść odpowiedzialność zgodnie z prawem. W Jarosławiu ogłoszono żałobę, a służby zwiększyły liczbę patroli.

View the original on Wirtualna Polska →

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.