Broń atomowa i negocjacje pokojowe. Zełenski o Putinie, Chinach i roli Trumpa
- Wołodymyr Zełenski uważa, że użycie broni jądrowej pozbawiłoby Rosję sojuszników.
- Prezydent Ukrainy twierdzi, że Władimir Putin nie podejmie rozmów pokojowych bez presji ze strony Donalda Trumpa.
- Zełenski ocenił, że zarzuty Trumpa dotyczące cen paliw są niesprawiedliwe.
- Według danych ukraińskiego resortu obrony ataki na rosyjską infrastrukturę wyłączyły 51 proc. mocy rafineryjnych.
DLA CIEBIE
GAC EMZOOM - poznaj jego możliwości
DLA CIEBIE
Zełenski o broni jądrowej Rosji
– Po tym, co oni (Rosjanie-red.) już zrobili, każdemu przychodzi do głowy, że mogą zrobić coś jeszcze gorszego – powiedział Wołodymyr Zełenski w podcaście "The Diary of a CEO" brytyjskiego biznesmena Stevena Bartletta.
– Jednak nie sądzę, by obecnie zaryzykowali użycie broni jądrowej (...). Jestem pewien, że zostaliby bez sojuszników, w tym takich krajów jak Ameryka czy Chiny – dodał.
Według ukraińskiego prezydenta rosyjski przywódca Władimir Putin nie zgodzi się na rozmowy pokojowe bez presji ze strony prezydenta USA Donalda Trumpa. Zełenski nie sprecyzował, jaki format rozmów pokojowych miał na myśli.
– Trump musi przenieść swoją retorykę, którą obecnie wykorzystuje przeciwko mnie, na Putina. Na jego stole są sankcje przeciwko Rosji – i to nie on je przegłosował, tylko Kongres (...) – dodał ukraiński prezydent.
Retoryka Trumpa wobec Zełenskiego stała się krytyczna we wrześniu. Prezydent USA zaczął wówczas twierdzić, że za wysokie ceny oleju napędowego na światowych rynkach, w tym na amerykańskich stacjach paliw, odpowiadają wielomiesięczne ukraińskie ataki na rosyjski sektor energetyczny oraz sam prezydent Ukrainy.
Kilka tygodni temu Trump zawarł umowę z Putinem na natychmiastową dostawę setek tysięcy ton oleju napędowego na niektóre rynki światowe i do USA w październiku i listopadzie, ze zwiększeniem dostaw w kolejnych miesiącach. Po ogłoszeniu porozumienia 9 października Trump przeszedł do ostrej krytyki Zełenskiego, obwiniając go o rzekomą niechęć do zakończenia wojny, zarzucił Kijowowi, że Waszyngton "nie otrzymał nic" w zamian za pomoc finansową i powtarzał oskarżenia dotyczące wzrostu światowych cen paliw.
Według Zełenskiego taka postawa jest następstwem nieudanych prób doprowadzenia przez Trumpa do porozumienia o rozejmie energetycznym między Moskwą a Kijowem. Prezydent Ukrainy ocenił skierowane pod swoim adresem zarzuty dotyczące kosztów paliw jako "niesprawiedliwe".
– Prezydent Trump nie może dojść do porozumienia z Putinem w tej sprawie. Putin mu odmawia i dlatego prezydent (Trump-red.) zadecydował, by obarczyć winą nie Putina, a mnie – powiedział Zełenski.
Ukraińskie ataki na rafinerie, terminale i inną infrastrukturę energetyczną w Rosji trwają od marca i według wrześniowych danych resortu obrony w Kijowie doprowadziły do wyłączenia 51 proc. mocy rafineryjnych wroga. Skutkiem tych uderzeń jest również kryzys paliwowy w Rosji.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.