ESPN Deportes¡EN VIVO! Colombia enfrenta a Paraguay en un nuevo amistoso de la fecha FIFAPunchEx-CAN president asks Tinubu to tackle hunger, insecurityThe Jerusalem PostNoah’s Ark? Researchers claim radar scan reveals 'man-made' structure at Turkey siteCNN TürkArnavutköy'de seyir halindeki TIR, otobüs durağına daldıColliderMark Wahlberg’s New Crime Thriller Officially Loses Nearly 3,000 TheatersZDF heuteAktuelle Pressemitteilungen des ZDFUOLJustiça determina prisão de bombeiro que matou estudante de medicina em Taubaté (SP)경향신문“당 떨어졌나?” 초콜릿부터 찾았는데…연구 결과 보니 오히려 더 피곤해져GIGAZINEAppleがAIエージェントのリスクを鑑みMacのフルディスクアクセスに制限を設けるRapplerMeet Sarah Jane Lim, the mother leading Philippine pickleballESPNItaly spoil Zidane's France homecoming, cancel out Olise's stunnerSportstarAsian Games 2026 Live Updates Day 15: India's Kumkum in action in recurve archery final; Pranavi Urs second in golf; cricket score and wrestling results
The Daily Newsstand · Free, Always
Saturday, October 3, 2026

Trump na salonach z dyktatorami. Potrzebuje "poklepania po plecach"

Translate

Donald Trump traktuje Władimira Putina i innych autokratów z ogromnym szacunkiem, jawnie lekceważąc przy tym demokratycznych sojuszników. - To jest oznaka słabości - oceniają eksperci w nowym odcinku programu Wirtualnej Polski "Bez doktryny". Wskazują, że polityka prezydenta USA wywołuje panikę na Tajwanie.

Najważniejsze informacje:

  • W programie "Bez doktryny" Marek Magierowski i Zbigniew Parafianowicz przeanalizowali stosunek Donalda Trumpa do dyktatorów oraz demokratycznych przywódców.
  • Były ambasador RP w Waszyngtonie zauważa, że prezydent Stanów Zjednoczonych uważa europejskich sojuszników za słabych, a z podziwem patrzy na autokratów.
  • Zdaniem ekspertów uległość Trumpa wobec Rosji i Chin niszczy wizerunek USA jako hegemona i zachęca wrogie reżimy do dalszej eskalacji.

Marek Magierowski w programie Wirtualnej Polski "Bez doktryny" zwraca uwagę na specyficzny, biznesowy styl uprawiania polityki przez Donalda Trumpa. Były ambasador uważa, że wywodzący się z branży nieruchomości i rozrywki prezydent USA wciąż przenosi na grunt dyplomatyczny zachowania charakterystyczne dla biznesmenów.

- Ja mam wrażenie, nie jestem psychologiem oczywiście, ale mam wrażenie, że to trochę zostało w jego genach, że on czuje się trochę jako właśnie taki biznesmen, który potrzebuje takiego poklepania po plecach albo sam chciałby sobie poklepać po plecach najważniejszych ludzi tego globu - mówi Marek Magierowski, wskazując na spotkania Trumpa z Władimirem Putinem, Xi Jinpingiem czy Kim Dzong Unem.

Dyplomata przywołał sytuację ze spotkania prezydenta USA z przywódcą Chin. Trump miał pokazać Xi Jinpingowi ścianę, na której zamiast portretu prezydenta Joe Bidena wisiało zaledwie automatyczne pióro do podpisywania ustaw, z czego obaj przywódcy wspólnie żartowali i poklepywali się po plecach. W ocenie Magierowskiego obecny gospodarz Białego Domu nie do końca rozumie, że to on jest dziś najpotężniejszym człowiekiem na świecie.

Drwiny z sojuszników i podziw dla autokratów

W rozmowie ze Zbigniewem Parafianowiczem były ambasador zauważył drastyczny kontrast w zachowaniu Donalda Trumpa. Prezydent USA okazuje ostentacyjny szacunek przywódcom państw niedemokratycznych, z którymi interesy Stanów Zjednoczonych są wprost sprzeczne. Zupełnie inaczej traktuje natomiast tradycyjnych sojuszników, takich jak prezydent Francji Emmanuel Macron czy premier Kanady Justin Trudeau.

- To są słabeusze, miękiszony, używając języka używanego także w Polsce. Ludzie zbyt delikatni, którzy są bardzo mocno ograniczeni pewnymi rygorami demokracji w swoich krajach - ironizuje Magierowski, opisując stosunek Trumpa do zachodnich liderów.

Dyplomata podkreśla, że Donald Trump jest zafascynowany nieograniczoną władzą, jaką dysponują autokraci, i sam chciałby taką posiadać. Prowadzi to do sytuacji, w których amerykański przywódca z jednej strony mówi o egzystencjalnym wyścigu technologicznym z Chinami, a z drugiej rozwija przed ich liderem czerwone dywany, a amerykańscy dyplomaci sugerują nawet chęć sprzedaży broni do Pekinu.

Oznaka słabości i panika na Tajwanie

Eksperci Wirtualnej Polski są zgodni, że takie zachowanie przynosi opłakane skutki na arenie międzynarodowej. Dziennikarz Zbigniew Parafianowicz ocenia, że dyktatorzy nie traktują amerykańskiej otwartości jako gestu dobrej woli. - To jest oznaka słabości. Oni nie interpretują tego jako zachętę do tego, żeby wejść w dialog, tylko zachętę do tego, żeby chodzić dalej na głowę - stwierdził Parafianowicz.

Marek Magierowski dodaje, że mimo codziennych raportów wywiadowczych o zacieśnianiu współpracy między Chinami, Rosją a Iranem, Donald Trump świadomie poświęca wizerunek Stanów Zjednoczonych jako niezłomnego hegemona. W jego ocenie prezydent USA przymyka oko na wrogie działania sojuszu autokracji, licząc na załagodzenie relacji z samym Pekinem.

W efekcie Rosja i Chiny działają z poczuciem bezkarności, a zapłacą za to mniejsi sojusznicy Waszyngtonu. - Za to myślę, że na Tajwanie tam niezły popłoch, niezła panika dzisiaj panuje - podsumował ponuro były ambasador RP.

View the original on Wirtualna Polska →

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.