Gwałtowne protesty w brytyjskim Gosport po przybyciu łodzi z migrantami. Policja zatrzymała sześć osób
Sześciu protestujących zostało aresztowanych podczas starcia, do którego doszło w niedzielny wieczór, gdy dwie łodzie Royal National Lifeboat Institution (Królewskiego Narodowego Instytutu Ratownictwa Wodnego) przywiozły do mariny w Gosport 149 migrantów.
Migranci najprawdopodobniej wyruszyli ok. 6 rano na pontonie z okolic Utah Beach, na wschód od Cherbourga we Francji. Była to trzecia w ciągu miesiąca łódź, która dotarła do Wielkiej Brytanii po starcie z Normandii. Zazwyczaj łodzie wypływają z Calais.
Czytaj nas częściej w Google
Około 300 osób zebrało się w Gosport, by protestować przeciwko przybyciu migrantów. Wielu z nich odpaliło czerwone race, a na nagraniach widać protestujących spowitych czerwonym dymem, stojących tłumnie naprzeciw szpaleru policjantów. Niektórzy z nich próbowali ustawiać prowizoryczne barykady, by uniemożliwić migrantom opuszczenie miejsca.
Mimo protestów, kilka eskortowanych przez policję autokarów wyjechało z terenu przystani do Kent, gdzie migranci zostaną poddani dalszym procedurom.
Caroline Dinenage, konserwatywna posłanka z Gosport, zaapelowała do rządu, by migranci byli przewożeni bezpośrednio do Dover.
— Ministerstwo Spraw Wewnętrznych udowodniło zaledwie dwa tygodnie temu, że jest to możliwe — zwróciła się bezpośrednio do Shabany Mahmood, ministry spraw wewnętrznych. — Gosport nie jest bezpiecznym ani odpowiednim miejscem do przyjmowania małych łodzi. Nasza sieć transportowa jest bardzo ograniczona, nie mamy szpitala o profilu ostrym, a nasze służby ratunkowe już pracują pod dużą presją — dodała.
Migranci przeprawiają się przez kanał La Manche
W poniedziałkowy poranek na wybrzeżu Francji w Berck (ok. 80 km na zachód od Calais) dwóch migrantów w wieku 45 i 35 lat zginęło, próbując wsiąść na ogromną łódź przewożącą 100 osób.
Ranne zostały również dwie kobiety po tym, jak odpływająca łódź pozostawiła 20 osób w wodzie. Była to jedna z co najmniej trzech łodzi, które wypłynęły w poniedziałek.
W niedzielę policja hrabstwa Hampshire i wyspy Wight poinformowała o wysłaniu funkcjonariuszy do Gosport w celu "wsparcia naszych partnerów w razie nagłego zdarzenia na morzu".
Na mocy ustawy o porządku publicznym służby wprowadziły kilka dodatkowych obostrzeń, wśród nich zakaz zasłaniania twarzy.
Nowe trasy pokazują zmianę taktyki przemytników
Przybycie pierwszej łodzi migrantów z Normandii we wrześniu wywołało gwałtowne protesty w Portsmouth.
Druga łódź spędziła na morzu prawie 30 godzin, zanim migranci zostali uratowani po wypłynięciu z Normandii. 51 migrantów, którzy odmówili przyjęcia pomocy od francuskiej straży przybrzeżnej, dotarło do Dover po przeniesieniu na łodzie Border Security Command (Dowództwa Ochrony Granic).
Wcześniej spodziewano się, że migranci zostaną przewiezieni do Gosport, a po tym, jak w okolicy zauważono autokary i karetki pogotowia, zgromadziły się tam setki protestujących. Wieczorem aresztowano sześć osób.
Dłuższe przeprawy przez morze są efektem zmiany taktyki przemytników ludzi. Częściowo z powodu skutecznych działań organów ścigania w zakłócaniu łańcucha dostaw łodzi i sprzętu zaczęli oni ładować większą liczbę migrantów na mniejszą liczbę większych statków.
Gangi przemytników ludzi zaczęły również wypuszczać swoje łodzie dalej na zachód wzdłuż wybrzeża Francji, aby uniknąć zwiększonej liczby policjantów i żandarmów na plażach, a także aby uniknąć przechwycenia na wodzie przez nową morską jednostkę policji.
Około 19 500 migrantów przeprawiło się przez kanał w tym roku, co stanowi spadek o ponad 40 proc. w porównaniu z ubiegłym rokiem.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.