"'Lalkę' robi się raz w życiu". Producent Radosław Drabik o sukcesie filmu
Wilczak: "Lalka" to wydarzenie, które dzieje się raz na dekady
Źródło wideo: TVN24
Producent "Lalki" Radosław Drabik i aktor Paweł Wilczak, który wciela się w rolę Henryka Szlangbauma, mówili w TVN24 o sukcesie kinowym produkcji. - Zbudowanie tak wielkiego, epickiego filmu z rozmachem to jest układanie puzzli - opisywał Drabik.
- Musi być poczucie w całej ekipie, od scenarzystów, reżysera, operatora i wielkiego teamu aktorskiego, scenograficznego, że robimy ten sam film i że bez nawet najmniejszych elementów, wszystkich detali, to się nie uda - tłumaczył. - Czy ktoś jest dwie godziny na ekranie, czy jest trzy minuty, to wszystko ma tę samą wagę, ponieważ widz ogląda wtedy kompletny świat, który po prostu go wciąga i działa i zatrzymuje go - mówił.
Paweł Wilczak: "Lalka" to wydarzenie, które dzieje się raz na dekady
Zdaniem Wilczaka "wszyscy, chyba bez względu na to, czy byli mniej, czy więcej w projekcie, wchodzili w to automatycznie". - Taka powieść, takie wydarzenie, które się dzieje raz na dekady, no to nic dziwnego - stwierdził.
Kadr z filmu "Lalka" (reż. Maciej Kawalski)
Źródło zdjęcia: Kino Świat
Drabik mówił też, dlaczego potrzebujemy "Lalki". - Troszkę świat się trzęsie i wracamy do klasyki - ocenił. - To jest zawsze ważne, żeby sobie przypomnieć, co działa, gdzie jest nasze DNA - zaznaczył.
- Powinniśmy wracać do klasyki i mam nadzieję, że nasza "Lalka" - to była też duża odpowiedzialność - wytrwa parę dekad i znów ktoś zrobi kolejną ekranizację klasyczną dla kolejnych pokoleń - mówił producent.
Radosław Drabik: "Lalkę" robi się raz w życiu
Opisał też, skąd taki rozmach w produkcji. - "Lalkę" robi się raz w życiu - wskazał. - W żadnym elemencie nie chcieliśmy iść na skróty, od zamykania ulic, Krakowskiego Przedmieścia, do ściągania najlepszych tkanin, kokardek - dodał.
- Teraz troszkę podziękowania za tę pracę dostajemy od widzów. Myślę, że po tym weekendzie już będzie ponad dwa miliony trzysta tysięcy sprzedanych biletów, co jest rewelacyjnym wynikiem jak na popandemiczne czasy. Ciągle jeszcze kina są pełne - mówił Drabik.
- To jest dla nas największy wyraz uznania i to jest nadzieja, że jeśli dostarczamy coś dobrego, dostarczamy to, co obiecaliśmy widzom, oni się odwdzięczają - podsumował producent.
Film "Lalka" Macieja Kawalskiego trafił do kin 30 września. Koproducentem "Lalki" jest TVN (firma należy do Skydance, właściciela między innymi TVN24).
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.