Nowe informacje o znalezisku na plaży. Szef MON wyjaśnia pochodzenie drona

Obiekt znaleziony na plaży w Karwi to polski dron zestrzelony podczas ćwiczeń na poligonie, według informacji przekazanych przez Władysława Kosiniaka-Kamysza.
Obiekt został znaleziony we wtorek wieczorem, a działania na miejscu prowadzili przedstawiciele Żandarmerii Wojskowej, prokuratury oraz policji, którzy wykluczyli zagrożenie chemiczne, radiologiczne i obecność materiałów wybuchowych.
Zgłoszenie o znalezisku wpłynęło do służb od osoby postronnej, a urządzenie miało około dwóch metrów długości i było częściowo zakopane w piasku.
Władysław Kosiniak-Kamysz nawiązał do kwestii znaleziska w środę podczas wystąpienia w jednostce wojskowej w Nowym Glinniku. Jak stwierdził, obiekt to szczątki polskiego drona, który został zestrzelony w ramach ćwiczeń z użyciem polskich dronów i systemów antydronowych, odbywających się na nadmorskim poligonie w Ustce kilka tygodni temu.
- Po kilku tygodniach morze wyrzuciło szczątki. Uspokajam, to nie była jakaś rosyjska prowokacja, tylko efekt ćwiczeń na poligonie w Ustce - powiedział Kosiniak-Kamysz.
Obiekt na plaży w Karwi. Władysław Kosiniak-Kamysz: To był polski dron
Na plaży w Karwi w woj. pomorskim działała Żandarmeria Wojskowa, otwiera się w nowym oknie, prokurator Wydziału ds. Wojskowych Prokuratury Okręgowej w Gdańsku, otwiera się w nowym oknie i policja, która zabezpieczała teren. Obiekt został znaleziony we wtorek wieczorem. Był obsypany piachem.
Rzecznik komendanta głównego ŻW ppłk Dariusz Rozkosz powiedział PAP w środę rano, że wyeliminowane zostało zagrożenie chemiczne, radiologiczne i materiałów wybuchowych. Trwały wtedy badania pod kątem materiałów biologicznych.
- Jak te wszystkie zagrożenia zostaną wyeliminowane, to grupa śledcza przystąpi do oględzin, wydobycia i zabezpieczenia obiektu do dalszych badań - dodał ppłk Dariusz Rozkosz.
Karwia. Akcja służb na plaży. "Wykluczono materiały wybuchowe"
Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Gdańsku prok. Mariusz Duszyński przekazał, że prokurator na miejscu był we wtorek około godz. 21 i pod jego nadzorem ŻW wykonywała pierwsze czynności polegające na wytyczeniu i zabezpieczeniu terenu, na którym zostały ujawnione szczątki niezidentyfikowanego obiektu. Z uwagi na porę nocną działania zostały przerwane.
Duszyński dodał, że w środę po wznowieniu czynności na miejsce udali się kolejni prokuratorzy z 8 Wydziału ds. Wojskowych Prokuratury Okręgowej w Gdańsku.
- Po zakończeniu czynności procesowych prowadzonych przez prokuratorów i ŻW na plaży w Karwi zostanie podjęta decyzja o wszczęciu śledztwa - podał prokurator.
Tajemnicze znalezisko na plaży w Karwi. Zgłoszenie od przechodnia
Zgłoszenie o natrafieniu przez osobę postronną na obiekt przypominający drona wpłynęło do służb we wtorek około godz. 18.30.
"Dyżurny Komendy Powiatowej Policji w Pucku, za pośrednictwem Centrum Powiadamiania Ratunkowego otrzymał zgłoszenie, że na plaży w Karwi osoba postronna znalazła obiekt przypominający drona" - przekazała we wtorkowym komunikacie wysłanym Interii oficer prasowa KPP w Pucku asp. Agnieszka Selewska.
Z nieoficjalnych ustaleń RMF24 wynika, że urządzenie miało około dwóch metrów długości i było częściowo zakopane w piasku. Według radiostacji mogła to być maszyna polskiego wojska, jednak informacja ta nie została potwierdzona przez służby.
"Polityczny WF": As w rękawie PSL-u. Tak może wzmacniać się wobec TuskaINTERIA.PL
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.