Estonia zmienia doktrynę obronną. Wojska bliżej granicy z Rosją
Estonia przesuwa część wojsk w kierunku granicy z Rosją i kupuje systemy pozwalające razić cele w głębi jej terytorium. Zmiana wynika z nowej strategii "aktywnej obrony" - pisze "Financial Times". Tallin obawia się próby sprawdzenia spójności NATO przez Kreml.
Źródło zdjęć: © East News, Google Maps
Najważniejsze informacje:
- Estonia planuje nową bazę wojskową w Johvi, ok. 50 km od granicy z Rosją.
- Estońskie wydatki obronne wzrosły o 42 proc. i wynoszą 2,4 mld euro.
- Wielka Brytania zwiększy swój kontyngent w Estonii z 800 do 1,2 tys. żołnierzy.
Estońskie dowództwo i służby wywiadowcze nie zakładają, że Rosja rozpocznie pełnoskalową wojnę z NATO w ciągu najbliższych dwóch lat. Jednocześnie oceniają, że Moskwa przygotowuje się do możliwego konfliktu w przyszłości.
WIDEO
Okręty NATO otworzyły ogień. Tak wyglądały ćwiczenia na morzu
WIDEO
Wśród analizowanych scenariuszy znajduje się lokalna prowokacja lub ograniczony atak, na przykład na Narwę, miasto zamieszkane głównie przez ludność rosyjskojęzyczną. Taki ruch mógłby służyć sprawdzeniu, jak zadziała artykuł 5. Traktatu Północnoatlantyckiego.
Estonia wzmacnia obronę przy granicy z Rosją
Wojna w Ukrainie skłoniła Estonię do odejścia od planu zakładającego opóźnianie rosyjskiego natarcia i prowadzenie działań nieregularnych do czasu przybycia wojsk NATO. Nowa koncepcja zakłada walkę od samej granicy.
– Musimy zacząć od samej granicy i wygrywać już w pierwszych starciach. Z wojskowego punktu widzenia to bardzo wymagające. Nie możemy kształtować ruchów wroga poprzez odwrót. Musimy budować nasze linie już dziś. To wysunięta obrona – powiedział "Financial Times" płk Tarmo Kundla, dowódca 1. Brygady Piechoty.
W ramach zmian jednostki są przenoszone z bazy w Tapa, położonej ok. 130 km od granicy, bliżej wschodniej części kraju. Estonia planuje budowę bazy w Johvi oraz infrastruktury w Narwie. W razie kryzysu obiekty w tym mieście mają przyjąć do 1 tys. żołnierzy. Państwo kupiło także wyrzutnie HIMARS i południowokoreańskie systemy Chunmoo z pociskami o zasięgu do 300 km. Taki zasięg pozwala na atakowanie celów w głębi Rosji, w tym w Petersburgu, oddalonym o 260 km od granicy.
Estonia liczy na wsparcie państw NATO
W tym roku wydatki obronne Estonii zwiększyły się o 42 proc. i sięgnęły 2,4 mld euro, czyli 5,4 proc. PKB. Tallin zakłada, że ważną częścią nowej strategii pozostanie obecność sojuszników. Wielka Brytania zapowiedziała zwiększenie swojego kontyngentu w Estonii z 800 do 1,2 tys. żołnierzy do kwietnia przyszłego roku.
Estońskie siły zbrojne liczą w czasie pokoju 4,2 tys. żołnierzy służby stałej. System rezerw wysokiej gotowości pozwala jednak natychmiast zmobilizować 39,5 tys. osób, a całkowita liczba wyszkolonych rezerwistów wynosi 230 tys.
Estoński wywiad wskazuje, że zakończenie wojny w Ukrainie mogłoby umożliwić Rosji przerzucenie dziesiątek tysięcy doświadczonych żołnierzy w rejon państw bałtyckich. – Baliśmy się wojny w Ukrainie. Teraz boimy się końca tej wojny – podsumował wysoki rangą przedstawiciel estońskiego wywiadu, cytowany przez "Financial Times".
Cały dzień w biegu? Skrót wydarzeń codziennie wieczorem w Twojej skrzynce
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.