Gwałtowne tąpnięcie w pogodzie. Zobacz najnowszą prognozę

Przed nami drastyczna i niezwykle gwałtowna zmiana warunków atmosferycznych. Najnowsze wyliczenia numeryczne nie pozostawiają żadnych złudzeń: po serii wyjątkowo ciepłych, październikowych dni, w których termometry wskażą nawet 22 st. C, czeka nas radykalne uderzenie chłodu. Złota polska jesień zostanie brutalnie przerwana przez aktywny front atmosferyczny, który wypchnie ciepłe powietrze poza nasze granice.
Sprawdź prognozę pogody dla swojego regionu na POGODA.WP.PL.
Z najnowszej prognozy pogody Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej wyłania się obraz bardzo wyraźnego podziału nadchodzących dni na dwa skrajnie różne etapy. Pierwsza połowa nadchodzącego tygodnia zadowoli wszystkich miłośników ciepła. Aż do czwartku, 8 października, w najcieplejszym momencie dnia południowa i zachodnia połowa naszego kraju znajdować się będzie pod wpływem bardzo ciepłych mas powietrza.
Szczególnie wysokie wartości zobaczymy na Dolnym Śląsku, Opolszczyźnie i Ziemi Lubuskiej. Mieszkańcy Wrocławia, Legnicy, Opola oraz Zielonej Góry będą mogli cieszyć się temperaturą wynoszącą od 20 do nawet 22 st. C w ciągu dnia (wartości rzędu 22 st. C pojawią się tam w sobotę 3 października oraz w czwartek 8 października).
Bardzo przyjemna pogoda na tydzień czeka również obszar Małopolski i Górnego Śląska – w Krakowie, Katowicach i Tarnowie w ciągu dnia termometry ustabilizują się na poziomie 20-21 st. C. Mechanizm napędzający to ocieplenie jest przejrzysty: wzdłuż południowych granic Polski swobodnie wędrować będzie nagrzana masa powietrza, która skutecznie zablokuje zapędy arktycznych chłodów z północy. Co więcej, w tym okresie opady na południu będą symboliczne, na ogół nie przekraczając 0,1 mm, z krótkim wyjątkiem w poniedziałek, gdy nad Śląskiem spadnie do 11 mm deszczu.
Zmiana pogody. Deszcz i ochłodzenie
Sytuacja ulegnie drastycznej, odczuwalnej zmianie tuż przed weekendem. Model ECMWF bezlitośnie sygnalizuje, że wyparcie ciepła rozpocznie się od północnego zachodu. Już w czwartek 8 października nad Pomorze Zachodnie, w rejon Szczecina, Świnoujścia i Koszalina, nasunie się strefa umiarkowanych opadów deszczu rzędu 5-7 mm. Prawdziwe uderzenie chłodnego frontu nastąpi jednak w piątek 9 października.
To właśnie wtedy chłodne powietrze gwałtownie wedrze się do Polski, a zderzenie dwóch różnych mas zaowocuje potężną anomalią opadową na północy. Na Pomorzu Gdańskim, w pasie od Gdańska, przez Lębork, aż po Słupsk, wyliczenia wskazują na spadki deszczu wynoszące nawet 27 mm w ciągu kilkunastu godzin. Intensywne opady i silny wiatr sprawią, że temperatura maksymalna spadnie w tym regionie do około 12 st. C, a odczucie przenikliwego zimna będzie bardzo spotęgowane. Ucieczka ciepła postępować będzie w głąb kraju z każdą godziną, zabierając wysokie temperatury z centrum i kierując się ku południowym granicom.
Pogoda na weekend: Radykalne ochłodzenie w całej Polsce
Weekend 10-11 października przyniesie nam zupełnie nową, chłodną rzeczywistość, nie oszczędzając żadnego regionu. Zimne powietrze osadzi się nad krajem, niwelując wcześniejsze przyjemne ciepło. W sobotę w najcieplejszym momencie dnia centrum kraju zderzy się z twardą jesienią – pogoda Warszawa, Łódź czy Toruń to zapowiedź zaledwie 13-14 st. C. Jeszcze bardziej surowa aura obejmie Suwalszczyznę i Podlasie; w rejonie Suwałk, Białegostoku i Łomży termometry nie wskażą więcej niż 11-12 st. C w ciągu dnia.
Najbardziej drastyczny skok odczują jednak mieszkańcy południa, gdzie jeszcze dwa dni wcześniej panowało ponad 20 stopni ciepła. Model ECMWF wskazuje, że na Podhalu, w okolicach Zakopanego i Nowego Targu, temperatura w dzień spadnie do radykalnych 8 st. C. Podobnie w niedzielę, całe pasmo południowe – od Rzeszowa, przez Nowy Sącz, aż po Bielsko-Białą – zmagać się będzie z opadami od 6 do 10 mm oraz temperaturami maksymalnymi oscylującymi wokół 10-13 st. C, co definitywnie zakończy złoty okres jesieni.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.