Stanowczy apel Włodzimierza Czarzastego do Karola Nawrockiego. "Niech pan to powie ludziom"
W ostatni piątek Sejm uchwalił ponownie ustawę wprowadzającą podatek od nadzwyczajnych zysków koncernów paliwowych. Pieniądze z tej daniny mają sfinansować program osłonowy "Ceny Paliwa Niżej". Podobną ustawę prezydent Nawrocki skierował w lipcu do Trybunału Konstytucyjnego.
Co powiedział Włodzimierz Czarzasty?
— Jest zasadnicza różnica między projektem rządowym a projektem prezydenta. Projekt rządowy opodatkowuje wielkie koncerny paliwowe. Projekt prezydenta chce, żeby za cenę benzyny zapłacili obywatele. Zmiana marż, obniżki to tak naprawdę jest mniejszy wpływ do budżetu, czyli to są pieniądze dla nas — mówił marszałek Sejmu na briefingu prasowym.
— Chcę prezydentowi powiedzieć w ten sposób. Ma pan szansę na to, żeby ludzie płacili mniej za benzynę. Niech pan podpisze ustawę, która jest zaproponowana przez rząd, bo rząd rządzi, a prezydent reprezentuje Polskę. W związku z tym ustawa będzie procedowana do końca, najpierw niech pan jej nie podpisze, jeżeli nie chce pan ulżyć ludziom, niech pan ludziom powie: nie podpisałem tego, dlatego płacicie 9 zł, 10 zł. Niech pan to weźmie na siebie. Po raz pierwszy niech pan weźmie odpowiedzialność za swoje czyny — apelował Czarzasty.
W ocenie marszałka Sejmu do tej pory prezydent przedstawia ustawy, jednak ich sfinansowanie zostawia rządowi. — Każda ustawa musi mieć źródła finansowania. Jak pan jest odważny, to trzeba powiedzieć, że źródłem finansowania są: wydatki socjalne, wydatki na zbrojenia albo ochronę zdrowia. Pod tym względem pan tchórzy. Niech pan powie tak: nie podpiszę po raz drugi ustawy, ludzie dalej będą płacili wysokie rachunki za benzynę. Niech pan to weźmie na siebie i przestanie po prostu ściemniać — stwierdził.
Czytaj nas częściej w Google
Zobacz:
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.