Bilety lotnicze mogą zdrożeć. Dyrektor linii Ryanair bije na alarm
O’Leary ostrzegł, że jeśli ceny paliwa pozostaną dwukrotnie wyższe niż przed wybuchem wojny USA z Iranem, ceny biletów mogą wzrosnąć nawet o 20 proc.
Kontrakty zabezpieczające pozwalały dotychczas na ustalenie stałych cen paliwa dla znacznej części zużycia linii lotniczych. Pomogło to europejskim przewoźnikom uniknąć gwałtownych podwyżek cen biletów, mimo że ceny paliwa lotniczego wzrosły ponad dwukrotnie. Powodem kryzysu stały się zakłócenia w transporcie morskim przez cieśninę Ormuz.
Czytaj nas częściej w Google
O'Leary stwierdził jednak, że większość europejskich linii lotniczych nie posiada w przyszłym roku znaczącej ochrony przed ryzykiem. — Wchodząc w przyszły rok, jesteśmy zabezpieczeni jedynie w 15 proc. przy cenie 85 dol. (według aktualnego kursu 331 zł) za baryłkę. Zasadniczo nie mamy zabezpieczeń aż do lata 2027 r. — powiedział w wywiadzie dla POLITICO przed konferencją prasową w Brukseli.
Kontrakty zabezpieczające linię Ryanair wygasają w kwietniu 2027 r. — Nadal będziemy osiągać zyski, choć mniejsze niż obecnie, jeśli ceny ropy pozostaną wysokie — dodał O'Leary.
Ostrzegł, że mniejsza liczba dostępnych miejsc i wyższe ceny biletów mogą stać się nową normą, ponieważ coraz więcej linii lotniczych boryka się z problemami finansowymi. — Tej zimy i aż do lata 2027 r. będziemy świadkami drastycznego spadku przepustowości — zaznaczył dyrektor.
Michael O'Leary, 23 września 2026 r.
Henry Nicholls / AFP
Problemy branży
Wzrost cen paliwa nasila również sprzeciw sektora lotniczego wobec polityki klimatycznej UE, która — jak twierdzi wielu przewoźników — dodatkowo zwiększa i tak rosnące koszty operacyjne.
Ryanair od dawna opowiadał się za rozszerzeniem unijnego systemu handlu uprawnieniami do emisji na wszystkie loty do i z UE, a O’Leary ponownie podkreślił to we wtorek.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
— To nie do obrony, że obywatele Europy płacą wszystkie te podatki środowiskowe, podczas gdy Amerykanie, Azjaci i Chińczycy lądują i startują w Europie, będąc całkowicie zwolnieni z płacenia sprawiedliwej części — stwierdził. Dodał, że w 2026 r. Ryanair zapłaci 1,5 mld euro (6,5 mld zł) kosztów związanych z dostosowaniem się do wymogów ETS (Europejski System Handlu Emisjami).
UE stosuje obecnie system ETS do emisji z lotów w obrębie Europejskiego Obszaru Gospodarczego, a także lotów do Szwajcarii i Wielkiej Brytanii. Latem ubiegłego roku Komisja Europejska zaproponowała rozszerzenie opłat za emisję dwutlenku węgla, począwszy od 2029 r., na loty rozpoczynające się w UE do miejsc docelowych położonych w promieniu 5 tys. km od lotniska we Frankfurcie, w tym do Afryki Północnej i na Bliski Wschód.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.