PunchFG introduces USSD code for loans covering food, solar, othersInquirerPNP vows to continue manhunt for ex-BuCor chief BantagThe Jerusalem PostIDF's next-generation artillery gets NIS 600 million training boost with Elbit dealUN NewsSix in seven journalist murders go unpunished, UNESCO reportsBollywood HungamaBigg Boss 20: Panchayat fame Aasif Khan eliminated from Salman Khan-hosted showTGCOM24 SpettacoloLa top Lara Stone ha il cancro: “Uno shock enorme”Wirtualna PolskaNagrali moment uderzenia. Katastrofa samolotu na FlorydzieDW EnglishWill renewed conflict derail Ethiopia's economic growth?Screen RantPokémon Officially Returns To Kanto For New 30th Anniversary ReleaseRai NewsSchianto dell'elicottero in Bosnia, le salme dei quattro militari morti atterrate a CiampinoIl Fatto QuotidianoCrisi di governo in Belgio per il mancato accordo sulla legge di bilancio: il premier De Wever rassegna le dimissioni davanti a re Filippon-tvKI empfiehlt Medikamentabsetzung: Eltern klagen nach Tod ihrer Tochter gegen ChatGPT-Entwickler
The Daily Newsstand · Free, Always
Monday, November 2, 2026

Umorzyli śledztwo ws. Wałęsy. Autorzy ekspertyzy bronią swoich wniosków

Translate
  • Instytut Ekspertyz Sądowych w Krakowie stanowczo podtrzymał wszystkie wnioski płynące z opinii pisemnej oraz ustnej dotyczącej autentyczności dokumentów w sprawie Lecha Wałęsy.

  • Prokuratura umorzyła śledztwo w sprawie składania fałszywych zeznań przez byłego prezydenta, kwestionując adekwatność materiału porównawczego użytego przez biegłych.

  • Eksperci instytutu odrzucili zarzuty prokuratury, podkreślając, że zgromadzony materiał porównawczy z lat 1963-2016 był obszerny, wystarczający i w pełni adekwatny.

"Instytut podtrzymuje w całości wnioski zawarte w opinii pisemnej. Po jej sporządzeniu biegli IES złożyli ponadto opinię ustną, podtrzymując pierwotne ustalenia. Żaden z organów prowadzących postępowanie nie zwrócił się następnie do Instytutu o sporządzenie kolejnych opinii" - przekazał "Rzeczpospolitej" Instytut Ekspertyz Sądowych im. prof. dr. Jana Sehna w Krakowie.

To reakcja na instytucji na decyzję prokuratury, która zakwestionowała sporządzaną przez specjalistów ekspertyzę, umarzając jednocześnie śledztwo przeciwko Lechowi Wałęsie.

Śledztwo przeciwko Wałęsie umorzone. W tle "teczki Kiszczaka"

Przedstawiono w nim Lechowi Wałęsie zarzut składania fałszywych zeznań podczas przesłuchania w charakterze świadka, które miało miejsce 13 kwietnia 2016 roku. Działo się to w ramach postępowania prowadzonego przez Oddziałową Komisję Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Białymstoku, dotyczącego autentyczności tzw. teczek Czesława Kiszczaka.

"Podczas tego przesłuchania Lechowi Wałęsie okazano odręcznie sporządzone dokumenty, ujawnione w mieszkaniu wdowy po gen. Kiszczaku, z teczek personalnej i pracy tajnego współpracownika służb bezpieczeństwa o pseudonimie 'Bolek', na których widniały podpisy 'Bolek' lub 'Lecha Wałęsa'" - poinformowała prokuratura. Jak zaznaczyła, "poza jednym dokumentem Lech Wałęsa zaprzeczył, że sporządził lub podpisał okazywane mu dokumenty".

Decyzję o umorzeniu śledztwa prokuratura podjęła - jak podkreślono we wrześniowym uzasadnieniu - po "bardzo skrupulatnej" ocenie opinii biegłych co do analizy pisma.

"Prokurator wskazała, że opinia ta wcale nie jest kategoryczna, jeśli chodzi o przypisanie autorstwa badanych zapisów i podpisów Lechowi Wałęsie. Biegli zarówno w opinii pisemnej, jak i dwukrotnie w opiniach ustnych, podkreślili, że według nich szereg badanych przez nich dokumentów (wymienionych następnie w zarzucie Lecha Wałęsy) została nakreślona przez osobę, która nakreśliła również materiał przekazany im przez prokuratora jako porównawczy" - tłumaczono.

Jak dodano, prokurator wówczas określił materiał porównawczy jako pochodzący od Wałęsy, ale biegli "nie mogli mieć pewności, że zapisy te faktycznie nakreślił".

Według prokuratury "biegli nie dysponowali adekwatnym materiałem porównawczym". Próbki pisma pochodziły bowiem z różnych okresów życia byłego prezydenta. "Sami biegli ocenili, że różnica charakteru pisma między dokumentami datowanymi na 1976 r. a datowanymi na 1996 r. jest tak duża, że wyglądają całkowicie odmiennie" - argumentowała prokuratura.

Wskazano również, że "porównywanie charakteru pisma, którym sporządzono dokumenty długie, z kilkoma tekstami krótkimi (jednozdaniowymi), a tym bardziej z podpisami, jest niezgodne ze standardami badań pismograficznych".

Instytut nie zgadza się z prokuraturą. "Materiał porównawczy wystarczająco obszerny"

Z argumentacją tą nie zgadza się jednak instytut stojący za opinią. W odpowiedzi przesłanej dziennikowi jego przedstawiciele podkreślili również to, o czym wspomniał jego dyrektor, prof. Zuba - że "nie komentuje stanowisk, ocen ani decyzji podejmowanych przez zleceniodawców ekspertyz lub inne organy procesowe", a wyjaśnienia w odpowiedzi dla "Rzeczpospolitej" oparte są na metodyce badań pisma ręcznego oraz na informacjach zawartych już w treści opinii, która od stycznia 2018 r. jest publicznie dostępna na stronach IPN.

Instytut wyjaśnia ponadto, że "materiał porównawczy, obejmujący zarówno podpisy, jak i dłuższe teksty, pochodził z lat 1963-2016, a z samych lat 70. pochodziło ponad 30 podpisów oraz m.in. życiorys, podania i odwołania, a z lat 80. ponad 50 podpisów i zapisy na ok. 20 dokumentach. Zdaniem placówki "tym samym omawiany materiał porównawczy był wystarczająco obszerny i adekwatny czasowo względem dowodowych rękopisów".

"Istotne jest natomiast, aby zestawione w toku badań komparatystycznych materiały były adekwatne pod względem formy, w tym m.in. typu pisma, tempa kreślenia, stopnia uproszczenia budowy znaków i wynikającej stąd czytelności, czy impulsu pisma" - przypomniał instytut.

Prokuratura zarzucała m.in., że część analizowanych przez instytut próbek pisma mogła być nieautentyczna, ponieważ SB podrabiała wówczas pismo i podpisy Wałęsy.

Jednak IES zapewnia, że przed porównaniem rękopisów zweryfikowano spójność materiału i wyłączono część podpisów przedstawionych jako pochodzące od Wałęsy. Biegli rozpoznali też zapisy funkcjonariuszy SB, w tym m.in. sześć podpisów o treści "Bolek" oraz jedno doniesienie sporządzone i podpisane przez funkcjonariusza SB.

"Stuletni dorobek badań pismoznawczych, znajdujący odzwierciedlenie zarówno w piśmiennictwie krajowym, jak i zagranicznym, nie dostarcza wiarygodnie udokumentowanych przykładów 'fałszerstw doskonałych'" - skwitowano.

"Świat w szachu": Plan Rosji wobec Polski? Były szef MSZ ostrzega!INTERIA.PL


View the original on Interia →

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.