ESPN DeportesCristiano Ronaldo abandonó la concentración de Portugal: ¿qué dijo al respecto?RTP DesportoO que esperar da seleção portuguesa frente à Dinamarca?Daily MaverickFalse white genocide claims divide us and obscure the wider crime crisisESPNArizona State hockey coach put on leave amid inquiry into workout collapseThe Jerusalem PostTrump senior adviser tells 'Post' that 'Iran will be resolved imminently' - interviewVarietyAlec Baldwin’s Claims Against ‘Rust’ Prosecutor Dismissed on Immunity GroundsBBC عربيركاب رحلة "فلاي دبي" يصلون تل أبيب ونتنياهو يلتقيهم في المطار، وإسرائيل تعتزم تشديد فحص الطيارين الدوليين3DNewsMicrosoft разрешила оцифровывать игры с дисков всем пользователям Xbox Series X и Xbox OneBillboardMacklemore Says His Free Palestine Tour ‘Sold Out Immediately,’ Teases ‘Lineups Coming Soon’NOS SportRonaldo vertrekt boos bij Portugese ploeg, dag voor duel met DenemarkenMeduzaПравительство внесло в Госдуму проект бюджета на три ближайших года. Его общий дефицит — почти 16 триллионов рублейRFI 中文一架从迪拜飞往以色列航班流血惊魂一幕 多亏乘客机智英勇
The Daily Newsstand · Free, Always
Wednesday, September 30, 2026

"Trzymamy kciuki, panie Piotrze". Ewakuowany Polak wylądował w kraju

Translate
  • Piotr Moczulski, który w 2024 roku uległ ciężkiemu wypadkowi na Filipinach, wrócił do Polski po ponad dwóch latach pobytu w szpitalu.

  • Powrót zorganizowano dzięki misji wojskowej i specjalnemu transportowi medycznemu rządowym samolotem.

  • Przez cały okres leczenia pacjent był podłączony do respiratora, żywiony dojelitowo, a bliscy wskazywali na brak wystarczającej rehabilitacji w miejscowym szpitalu.

Piotr Moczulski przez ponad dwa lata przebywał w szpitalu na Filipinach po tym, jak doznał rozległych obrażeń w wyniku wypadku podczas jazdy skuterem. Transport Polaka do kraju miał nie być możliwy innymi środkami, ze względu na jego stan zdrowia.

W poniedziałek Kosiniak-Kamysz poinformował o wysłaniu wojskowej misji w celu sprowadzenia 42-latka do Polski.

Piotr Moczulski wylądował w Polsce. Szef MON: Trzymamy kciuki

"Rozpoczęliśmy operację powrotu z Filipin do Polski Pana Piotra Moczulskiego. Samolot wraz z wojskowym zespołem ewakuacji medycznej jest już w drodze. Niedługo powitamy Pana Piotra w kraju" - napisał wtedy szef MON w mediach społecznościowych. W tym celu wykorzystany został rządowy samolot Gulfstream, na co dzień służący do transportu najważniejszych osób w państwie.

W środę szef MON przekazał, że wojskowy samolot z ewakuowanym Polakiem na pokładzie powrócił do kraju. 

"Pan Piotr Moczulski jest już w Polsce. Teraz w drodze do szpitala w Białymstoku. Trzymamy kciuki, Panie Piotrze!" - poinformował wicepremier.

Informację o powrocie do Polski brata przekazał także organizator internetowej zbiórki Tomasz Moczulski.

"Mamy dla Was długo wyczekiwaną, tę najważniejszą wiadomość. Samolot MON z całą załogą ratunkową oraz Piotrkiem na pokładzie bezpiecznie wylądował w Polsce! Po 2,5 roku Piotrek wreszcie wrócił do domu - do swojego kraju. Obecnie trwa jego transport do szpitala. Dla całej rodziny to ogromna, poruszająca chwila, na którą wszyscy czekali z niecierpliwością" - napisał.

Powrót do Polski po wypadku na Filipinach. "Siedem godzin musiał czekać na transport"

Jak deklarował wcześniej szef MON, "Wojsko Polskie jest od tego, żeby bronić, ale też dbać o każdego z naszych obywateli". Podkreślił też, że wojskowy samolot ewakuacyjny i zespół medyczny mogą zostać wysłane po polskiego obywatela w dowolne miejsce na świecie, gdy sytuacja jest kryzysowa i nie ma innej możliwości transportu pacjenta do kraju.

- Dbamy o wszystkich, niezależnie na jakim krańcu świata się znajdą, w jak trudnej sytuacji. Wojsko Polskie jest zawsze gotowe do pomocy - zapewnił Kosiniak-Kamysz.

Na stronie zbiórki Tomasz Moczulski wskazywał, że po wypadku na skuterze, któremu jego brat uległ na Filipinach w 2024 roku, ratownicy medyczni zabrali mężczyznę do miejscowego szpitala, w którym "przez kolejne siedem godzin musiał czekać na transport do głównego szpitala, gdzie miał uzyskać potrzebną pomoc".

"A stan Piotra był naprawdę bardzo poważny. W trakcie wypadku doznał przede wszystkim dużego obrzęku mózgu, który na szczęście, póki co, nie musiał być operowany. Lekarze z całych sił walczyli o jego życie i na szczęście udało im się go ustabilizować" - relacjonował.

Przez ponad dwa lata poszkodowany nie wybudził się, będąc cały czas podłączonym do respiratora. Według relacji jego bliskich w rozmowie z WP, szpital nie zapewniał pacjentowi koniecznej rehabilitacji. 42-latek żywiony był dojelitowo, oddychał przez rurkę tracheostomijną i wymagał stałej opieki.

Lekarze wyrazili zgodę na transport do Polski, a administracja placówki medycznej na Filipinach zadeklarowała gotowość do odroczenia spłaty kosztów leczenia, które tylko do sierpnia tego roku wyniosły ok. 400 tys. zł.

"Polityczny WF": Trzaskowski odetchnął. Dlaczego referendum upadło z hukiem?INTERIA.PL


View the original on Interia →

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.