Doniesienia o policji w TK. Przemysław Czarnek ostrzega. "Będziemy bronić własną piersią"
Prowadzący program Bogdan Rymanowski zapytał Przemysława Czarnka o nieoficjalne doniesienia na temat planowanej rzekomo przez policję interwencji w Trybunale Konstytucyjnym. W odpowiedzi poseł PiS zapowiedział wielki protest w obronie tej instytucji.
Powstało miasteczko pod Trybunałem Konstytucyjnym, będzie rozbudowywane. Będą dyżury parlamentarzystów PiS. Mogę zapewnić: cała Polska gotuje się do tego, żeby przyjechać natychmiast do Warszawy i zablokować jej ulice
— przekazał Przemysław Czarnek.
Czytaj nas częściej w Google
Będą gigantyczne manifestacje, jeśli tylko ta władza podniesie siłowo rękę na TK, będzie chciała siłowo wprowadzić ludzi, którzy nie są sędziami TK, uprawnionymi do orzekania w Trybunale
— dodał.
Przemysław Czarnek zaznaczył, że "setki tysięcy ludzi przyjadą natychmiast", aby wziąć udział w proteście pod Trybunałem Konstytucyjnym.
Będziemy bronić własną piersią Trybunału i będą nam towarzyszyć setki tysięcy ludzi na ulicach polskich miast. Nie będziemy się bić z policją, tylko będziemy bronić TK razem z setkami tysięcy ludzi na ulicach Warszawy
— zapowiedział poseł PiS, podkreślając na koniec, że daje gwarancje, że do takich protestów dojdzie.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Przemysław Czarnek za przywróceniem powszechnego poboru do wojska. Tak się tłumaczy
Kandydat PiS na premiera Przemysław Czarnek przyznał również w poniedziałkowym programie "Gość Radia ZET", że jest za przywróceniem powszechnego poboru do wojska, ale "w pewnym zakresie".
Nie w takim, jak w PRL, czyli dwa lata wojska normalnego i trzy lata marynarki wojennej
— mówił Przemysław Czarnek.
Jego zdaniem w obecnej sytuacji wszyscy dorośli mężczyźni powinni przejść przeszkolenie wojskowe.
Ci, którzy nadają się do służby wojskowej fizycznie. Tak, każdy powinien wiedzieć, jak bronić Polski. W tym zakresie tzw. powszechna służba wojskowa powinna być przywrócona
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.