PunchWike remains an asset to APC, shouldn’t be embarrassed — LawmakerInquirer8 ex-NPA rebels surrender in Northern SamarCNN TürkBORSA NEDEN DÜŞTÜ? BİST 100’de sert düşüş | Borsa İstanbul bugün neden düşüyor, son durum ne?וואלההמשטרה נערכת לדרבי התל אביבי בכדורסל: מאות שוטרים יתפרסו באזור היכל מנורהThe Jerusalem PostJustice Minister allows Shin Bet to decide on security for party leaders after full panel no-showInquirer EntertainmentTeenage fan dies after medical emergency before Stray Kids concert in ArgentinaRTP DesportoLiga Europa. Benfica vence AC Milan de Rúben Amorim por 2-0UOLPeter Max, conhecido pela arte símbolo dos anos 1960, morre aos 88 anosХабрОтказоустойчивость в мультиклауде: архитектура и реальные кейсыObservador DesportoCanadá vai defender aproximação à UE no Parlamento EuropeuThe RegisterJudge orders Microsoft to spill internal docs and scour execs' comms in secondhand licensing caseIl Fatto Quotidiano“Ce l’avete fatta a farmi scendere la lacrimuccia”: Edelfa Chiara Masciotta rompe il silenzio sull’incidente che le ha cambiato la vita con cinque operazioni
The Daily Newsstand · Free, Always
Thursday, September 17, 2026

Rosyjski atak przy granicy z Polską. Relacje mieszkańców

Translate

Mieszkańcy przygranicznych miejscowości często otrzymują alerty RCB

Relacje mieszkańców przygranicznych miejscowości po rosyjskim ataku

Źródło wideo: TVN24

Źródło zdj. gł.: TVN24

"Zagrożenie atakiem z powietrza" - alerty o takiej treści niemal codziennie dostają mieszkańcy województw lubelskiego i podkarpackiego. W niedzielę w nocy był też huk i wycie syren. Władze ostrzegają przed zagrożeniem ze strony Rosji. Jak reagują mieszkańcy wschodniej Polski? Jak oceniają przygotowanie na potencjalny rosyjski atak? Materiał magazynu "Polska i Świat".

Kiedy Rosja coraz bardziej prowokacyjnie atakuje ukraińskie terytorium właściwie kilkadziesiąt czy kilkaset metrów od granicy z NATO, a co za tym idzie granicy z Polską - miejsca takie jak przejście graniczne Dorohusk - Jagodzin są w centrum uwagi. Tym bardziej stało się to jasne w nocy z soboty na niedzielę, kiedy rosyjski dron uderzył w pobliską stację benzynową.

Oglądaj najnowsze wydania programu "Polska i Świat" >>>

Pani Jadwiga, mieszkanka Dorohuska, wspomniała, że do ataku doszło około 3.30. - Usłyszeliśmy z mężem straszny huk i po jakimś czasie syreny alarmowe - opowiedziała.

Do mieszkańców wysłano kolejny alert RCB, ten był wyjątkowy

Do tej pory mieszkańcy Dorohuska i okolic słyszeli wycie syren po ukraińskiej stronie granicy. Tym razem uruchomiono także po polskiej - i to w całym województwie. Pan Bolesław, mieszkaniec powiatu chełmskiego przyznał, że gdy usłyszał syreny, pomyślał, "że wojna się zaczyna".

Mieszkańcy przygranicznych miejscowości często otrzymują alerty RCB

Mieszkańcy przygranicznych miejscowości często otrzymują alerty RCB

Źródło zdjęcia: TVN24

Tamtej nocy mieszkańcy kilku powiatów dostali też SMS-owy Alert Rządowego Centrum Bezpieczeństwa - po raz pierwszy o takiej treści: "Zagrożenie atakiem z powietrza. Udaj się w bezpieczne miejsce. Stosuj się do poleceń służb".

Pan Artur mieszka w Chełmie, ale w przygranicznych miejscowościach pracuje jako kurier. - Blok się cały obudził, dzieci płakały. Ja byłem przerażony tym też, tylko że ja w wojsku byłem (...), ale żona to była w ciężkim szoku - powiedział. - Prowokacje na pewno będą. Bo one były, są i będą - stwierdził.

A czy jesteśmy gotowi? - Nie - odparł.

Wątpliwe przygotowanie Polaków na alarm

Pani Jadwiga uważa, że Polacy powinni wiedzieć, co robić w takiej sytuacji. - Przecież każdemu rozdawali te książeczki, listonosz roznosił, żeby każdy się przygotował do najgorszego - dodała.

Tamtej nocy pani Jadwiga z mężem schowała się w piwnicy, ale nie wszyscy tak zareagowali. W Chełmie dziennikarze spotykali mieszkańców, których zdania są podzielone na temat zagrożenia i samych alertów o atakach bliskie rejony Ukrainy.

- Według mnie to rząd troszkę nas straszy w ten sposób. Bo jak tysiąc ileś kilometrów dalej bomba spada, a nam alerty przysyłają, to troszkę takie śmieszne. Jakby atakowali Polskę no to co innego - uważa pan Józef.

Z kolei pani Małgorzata przyznaje, że "próbuje nie myśleć ani nie ingerować w żaden sposób, bo alerty przychodzą codziennie". - Są irytujące, ale jakoś trzeba z tym żyć - stwierdziła.

Jedni przyznają, że informacja jest potrzebna - drudzy, że jej częstotliwość podtrzymuje coraz większy niepokój. Jedno jest pewne: temat budzi tu spore emocje.

Sygnały alarmowe

Sygnały alarmowe

Źródło zdjęcia: PAP/Adam Ziemienowicz

Wojskowe samoloty latają "prawie codziennie"

SMS-y na bieżąco informują nie tylko o potencjalnym zagrożeniu, ale też o ruchach polskiego lotnictwa.

Dziennikarze pojechali na południe województwa lubelskiego, na Roztocze. To zazwyczaj bardzo spokojne miejsce, ale ostatnio pojawia się tam coraz więcej niepokoju.

W Zwierzyńcu, leżącym w otulinie Roztoczańskiego Parku Narodowego, pan Piotr przyznał, że odgłosy samolotów są bardzo słyszalne. - Potrafią w nocy przy otwartym oknie budzić, jeśli są poderwane - wskazał. Potwierdził, że "ostatnio dzieje się tak prawie codziennie".

Pan Piotr od lat prowadzi swój sklep w centrum miasteczka. - Nie jest to przyjemne uczucie. My tutaj mamy poczucie, że niby jest to daleko, chociaż to nie jest daleko - zwrócił uwagę.

Ze Zwierzyńca do granicy z Ukrainą jest 70 kilometrów. Pod koniec lipca niedaleko tej miejscowości spadła rosyjska rakieta. Dziś krateru po eksplozji już nie ma, ale są wspomnienia.

- Wtedy to strasznie było. Już nie spałam, myślę: skąd ten piorun się wziął - wspomniała pani Janina. - Jakiś pan ma przyjechać do nas do domu seniora w czwartek i nas przygotowywać na wojnę - dodała.

Plecaki ewakuacyjne, operowanie lotnictwa i zagrożenie z powietrza - dla wielu tutaj te pojęcia wciąż brzmią dość abstrakcyjnie.

Każdy SMS w środku nocy, każdy alarm może powodować lęk albo co najmniej pewien dyskomfort. I trudno się dziwić, biorąc pod uwagę na jak wiele pozwala sobie Rosja wobec Polski i całego NATO.

View the original on TVN24

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.