Wojna w Rogu Afryki. Siły Tigraju rozpoczęły ofensywę

Autor: Jan Matoga Publikacja: Wczoraj, 23 września (18:18) Aktualizacja: Wczoraj, 23 września (18:47)
Siły z Tigraju, północnego regionu Etiopii, rozpoczęły dużą ofensywę przeciw etiopskiemu rządowi federalnemu – podała agencja Reutera, powołując się na wysokiego rangą przedstawiciela władz. Władze Tigraju twierdzą, że prowadzą „wojnę obronną” w odpowiedzi na działania rządu premiera Abiya Ahmeda.
Wojna w Etiopii (fot. YASUYOSHI CHIBA) /AFP/East News
Według informacji Reutersa, ofensywa oznacza faktyczne załamanie porozumienia pokojowego zawartego w listopadzie 2022 roku w Pretorii. Zakończyło ono wojnę domową między Tigrajskim Ludowym Frontem Wyzwolenia (TPLF) a siłami federalnymi, która w latach 2020–2022 pochłonęła setki tysięcy ofiar.
Administracja Tigraju kierowana przez TPLF oświadczyła, że rząd federalny nasilił działania wymierzone w mieszkańców regionu. W komunikacie przekazano, że siły Tigraju otrzymały rozkaz odparcia ataku i przystąpiły do „wojny obronnej”.
Getachew Reda, doradca premiera Abiya Ahmeda i były działacz TPLF, napisał w serwisie X, że formacje Tigraju przejęły kontrolę nad lotniskami znajdującymi się dotąd pod kontrolą władz federalnych. Miał też rozpocząć się „pełnoskalowy atak” na pozycje rządowe w sąsiednich regionach Afar i Amhara.
W związku z sytuacją Ethiopian Airlines zawiesiły połączenia lotnicze do Tigraju.
Starcia w Afarze i Amharze
Cztery źródła cytowane przez Reutersa potwierdziły walki w Tigraju, Afarze i Amharze.
Według tych relacji siły Tigraju w regionie Afar działają wspólnie z lokalną grupą zbrojną. W Amharze mają walczyć u boku bojówki Fano (amharska grupa zbrojna). Formacja ta podczas poprzedniej wojny w Tigraju wspierała rząd federalny, ale w 2023 roku wystąpiła przeciw niemu zbrojnie.
Władze Afaru oskarżyły TPLF o inwazję i zapowiedziały obronę regionu we współpracy z sojusznikami.
Mieszkańcy Lalibeli w Amharze przekazali Reutersowi, że siły federalne używały ciężkiej broni z bazy w mieście. Ostrzał miał być wymierzony w oddziały Fano, które zbliżały się do Lalibeli.
Nowy sojusz przeciw rządowi Abiya i obawy o kryzys
Napięcie między TPLF a władzami w Addis Abebie narastało od wielu miesięcy. W niedzielę TPLF poinformował o zawarciu sojuszu z sześcioma innymi ugrupowaniami zbrojnymi z różnych części Etiopii. Celem tej koalicji ma być odsunięcie od władzy premiera Abiya Ahmeda.
Analitycy i dyplomaci od miesięcy ostrzegali, że wznowienie konfliktu w Tigraju może doprowadzić do szerszej wojny w Rogu Afryki (Półwysep Somalijski). Region pozostaje niestabilny także z powodu trwającej wojny domowej w sąsiednim Sudanie.
Tigraj wciąż nie podniósł się po skutkach wojny z lat 2020–2022. Według danych agencji ONZ ds. uchodźców, w lutym około 750 tys. mieszkańców regionu pozostawało wewnętrznie przesiedlonych. Sytuację pogarsza susza wiązana z oddziaływaniem zjawiska El Niño.
Projekt Armed Conflict Location & Event Data informował wcześniej o kilku atakach dronowych na siły Tigraju w ostatnich miesiącach. We wtorek władze USA potępiły niedawny atak dronowy na konwój pomocy humanitarnej organizacji Catholic Relief Services w Tigraju i wezwały do przeprowadzenia śledztwa.
Według katolickiej eparchii Adigrat, w niedzielnym ataku zniszczono ciężarówkę przewożącą żywność dla osób wewnętrznie przesiedlonych. Etiopski rząd federalny nie odniósł się do doniesień o atakach dronowych.
Unia Afrykańska wezwała strony konfliktu w Etiopii do natychmiastowego obniżenia napięcia i rozpoczęcia bezpośrednich rozmów.
Przewodniczący Komisji UA zaapelował także do państw sąsiadujących z Etiopią, by powstrzymały się od działań mogących doprowadzić do dalszej eskalacji.
Wojna może wyjść poza Etiopię
Dyplomaci cytowani przez Reutersa ostrzegają, że ewentualna nowa wojna w Tigraju nie byłaby już wyłącznie wewnętrznym konfliktem Etiopii. Rogowi Afryki grozi destabilizacja także z powodu wojny w Sudanie, napięć wokół Nilu, problemów bezpieczeństwa w Somalii oraz rosnącego wpływu konfliktów z Bliskiego Wschodu.
Etiopia jest oskarżana o wspieranie sudańskich Sił Szybkiego Wsparcia (RSF), walczących z armią Sudanu. Addis Abeba temu zaprzecza. Według Reutersa zarzuty te wiązane są z bliskimi relacjami Etiopii ze Zjednoczonymi Emiratami Arabskimi, które również odrzucają oskarżenia o pomoc dla RSF.
Erytrea utrzymuje z kolei relatywnie bliskie kontakty z Sudanem i Egiptem. Kair od lat pozostaje rywalem Addis Abeby, przede wszystkim w sporze o Wielką Tamę Odrodzenia Etiopii na dopływie Nilu. Egipt i Sudan obawiają się, że inwestycja zagrozi ich dostępowi do wody.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.