Gaz w twarz i niszczenie ubrań. Byli policjanci oskarżeni o nękanie bezdomnych

Prokuratura Okręgowa w Koszalinie skierowała do sądu rejonowego akt oskarżenia przeciwko pięciu mężczyznom w sprawie nękania bezdomnych. Czterech z nich w chwili popełnienia zarzucanych im czynów było policjantami.
Zdjęcie ilustracyjne /Shutterstock
Koszmar bezdomnych w Koszalinie
Sprawa nękania bezdomnych w Koszalinie przez policjantów wyszła na jaw w listopadzie ubiegłego roku. Proceder ten miał trwać od lipca. Z ustaleń śledztwa wynika, że nękanie polegało m.in. na bezzasadnym nachodzeniu bezdomnych nocą, pryskaniu im w twarz gazem pieprzowym, niszczeniu ich suszących się ubrań czy wrzucaniu petard do miejsc, w których mieszkali. Pokrzywdzonymi są cztery osoby w kryzysie bezdomności.
O zakończonym śledztwie i skierowaniu aktu oskarżenia do sądu poinformowała w piątek rzeczniczka prasowa Prokuratury Okręgowej w Koszalinie Ewa Dziadczyk. Oskarżonym grozi do ośmiu lat więzienia.
Ruch policji i zarzuty
Gdy sprawa wyszła na jaw, Komenda Miejska Policji w Koszalinie przeprowadziła postępowanie wewnętrzne. Zgromadzone materiały przekazała prokuraturze. Ta wszczęła śledztwo.
20 listopada 2025 r. czterech policjantów usłyszało zarzuty przekroczenia uprawnień polegające na podejmowaniu niezasadnych interwencji i nękaniu osób w kryzysie bezdomności. Zarzut nękania bezdomnych usłyszał także cywil. Dwóm mundurowym zarzucono dodatkowo nakłanianie świadków do składania w tej sprawie fałszywych zeznań.
W lutym br. trzech policjantów zostało wydalonych ze służby, czwarty został ukarany w postępowaniu dyscyplinarnym.
Czterech z pięciu mężczyzn się przyznało
Podejrzani na początkowym etapie śledztwa nie przyznawali się do zarzucanych im czynów. Składali wyjaśnienia. Ostatecznie czterech z nich się przyznało, nie zrobił tego tylko jeden z byłych funkcjonariuszy policji – poinformowała w piątek Polską Agencję Prasową prok. Dziadczyk.
Dwóch policjantów z dodatkowymi zarzutami i cywil po zatrzymaniu zostało decyzją Sądu Rejonowego w Koszalinie aresztowanych na trzy miesiące. Na wniosek prokuratora opuścili areszt dwa tygodnie przed wyznaczonym terminem. Śledczy uznali, że ustały przesłanki do stosowania tego środka zapobiegawczego.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.