Niemcy biją na alarm. Odra. Susza zagraża parkowi narodowemu
Park Narodowy Doliny Dolnej Odry zmaga się z konsekwencjami wyjątkowo suchego lata. Poziom wody spadł znacznie poniżej wieloletniej średniej. Dyrektor parku Dirk Treichel zaapelował o wstrzymanie planowanej rozbudowy rzeki, ostrzegając przed zniszczeniem terenów zalewowych.
Park Doliny Dolnej Odry leży na polsko-niemieckim pograniczu, jego dyrektor Dirk Treichel apeluje o wstrzymanie polskich planów rozbudowy Odry
Źródło zdjęć: © Nationalpark Unteres Odertal, PAP
Najważniejsze informacje
- Położony na polsko-niemieckim pograniczu Park Narodowy Doliny Dolnej Odry wysycha po suchym lecie, a poziom wody w Schwedt wynosi obecnie 514 cm.
- Dyrektor parku Dirk Treichel apeluje o wstrzymanie prac przy rozbudowie Odry, wskazując, że pogłębienie rzeki doprowadzi do dalszego odpływu wody z terenów zalewowych.
- Inwestycja jest obecnie wstrzymana po decyzji sądu w Warszawie, ale strona polska poprawia transgraniczną ocenę oddziaływania na środowisko.
Położony przy granicy z Polską Park Narodowy Doliny Dolnej Odry to jedyny niemiecki park narodowy zlokalizowany na terenach zalewowych. Ostatnie suche lato doprowadziło do znacznego obniżenia poziomu wód. W okolicach miejscowości Schwedt wynosi on obecnie 514 cm, czyli 19 cm powyżej poziomu morza. To wartość wyraźnie niższa od wieloletniej średniej minimalnej głębokości wody w tym miejscu.
– Nigdy wcześniej nie mieliśmy do czynienia z taką sytuacją jak w tym roku. Oczywiście zdarzały się już wcześniej okresy niskiego poziomu wody, co jest przecież normalnym zjawiskiem w przypadku rzeki. Jednak po tym lecie wody, cieki wodne i rowy w parku narodowym niemal całkowicie zniknęły – powiedział dyrektor parku Dirk Treichel w rozmowie z berlińskim dziennikiem "Die Tageszeitung".
Z powodu długotrwałej suszy część cennych gatunków roślin i zwierząt może zniknąć z tego obszaru. Park prowadzi projekty ukierunkowane na poprawę retencji wody. Dyrektor wyraził nadzieję, że na obszarze 10 tysięcy hektarów uda się utrzymać "Arkę Noego", choć zaznaczył, że teren ten nie jest w stanie całkowicie odizolować się od wpływu zmian klimatycznych.
Zdaniem Treichela dodatkowym zagrożeniem dla parku są planowane w Polsce prace nad rozbudową rzeki. Budowa grobli ma doprowadzić do zwężenia Odry, co przyspieszy jej nurt i wywoła pogłębianie się koryta przez transport osadów.
– Gdy koryto staje się coraz głębsze, z terenów zalewowych wypływa oczywiście jeszcze więcej wody – wyjaśnił Treichel na łamach "TAZ", dodając, że już teraz widać tylko wyschnięte błoto.
Obecnie prace na Odrze pozostają wstrzymane. Jest to konsekwencja wygranej przed sądem w Warszawie w postępowaniu dotyczącym transgranicznej oceny oddziaływania na środowisko. Skargę w tej sprawie złożyły władze Brandenburgii oraz stowarzyszenia ochrony przyrody.
Polska jednak dąży do rozbudowy rzeki w związku z budową dużego portu kontenerowego u ujścia Odry do Bałtyku. Inwestycję popiera również niemieckie ministerstwo transportu na podstawie bilateralnego porozumienia z 2015 r.
Dyrektor parku przestrzega, że połączenie rozbudowy rzeki i zmian klimatycznych może doprowadzić do zniszczenia chronionego obszaru. Doprowadzi też do wyginięcia cennych gatunków flory i fauny.
– Projekty rozbudowy pochodzą z czasów, kiedy zmiany klimatyczne nie były jeszcze widoczne w całej swojej sile. I oczywiście sam krajobraz łęgowy może pomóc w łagodzeniu skutków globalnego ocieplenia. Czasy, w których względy ekonomiczne miały pierwszeństwo przed ochroną przyrody, muszą odejść w przeszłość – zaapelował Treichel.
Cały dzień w biegu? Skrót wydarzeń codziennie wieczorem w Twojej skrzynce
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.