Donald Trump wyrzucił ich z Białego Domu. CNN, MS NOW i Politico składają pozew
Donald Trump do dziennikarki: cicho bądź
Źródło wideo: TVN24/Reuters
Źródło zdj. gł.: PAP/EPA/Samuel Corum / POOL
W poniedziałek stacje CNN, MS NOW oraz portal Politco poinformowały, że pozywają administrację prezydenta USA Donalda Trumpa w obronie swoich praw wynikających z pierwszej poprawki do konstytucji, która gwarantuje wolność słowa i prasy.
Jak podała CNN, redakcje powiadomiły władze o złożeniu pozwu w sądzie dystryktowym dla Waszyngtonu i przewidują, że rozprawy w trybie pilnym mogą odbyć się jeszcze w tym tygodniu.
Dziś rano poinformowaliśmy władze, że wnosimy pozew w celu ochrony naszych praw wynikających z pierwszej poprawki [do konstytucji - red.] oraz zasady, zgodnie z którą to nie rząd decyduje o tym, o czym prasa informuje lub co publikuje
- oświadczyły redakcje we wspólnym oświadczeniu. "Bez uprzedzenia i bez przeprowadzenia odpowiedniej procedury Biały Dom cofnął akredytacje naszym dziennikarzom, ponieważ nie zgadzał się z treścią naszych publikacji" - dodały. "Jeśli nie zostanie to zakwestionowane, zagraża to wolności prasy oraz prawu społeczeństwa do niezależnego dziennikarstwa wolnego od ingerencji władz" - czytamy.
Donald Trump podczas rozmowy z dziennikarzami w Gabinecie Owalnym
Źródło zdjęcia: Samuel Corum/PAP/EPA
Zakaz Donalda Trumpa dla wybranych mediów
Trump poinformował w piątek we wpisie na Truth Social, że wykluczył trzy wspomniane media z Białego Domu z powodu rzekomych kłamstw na temat jego i jego administracji. Dopytywany, wyjaśnił, że powodem nie była konkretna publikacja, lecz skumulowany efekt negatywnych materiałów przez ostatnie lata. - Coś jest nie tak z krajem, który pozwala ludziom celowo pisać negatywne historie. Jeśli chcą je pisać, to w porządku. Ale ja nie muszę ich wpuszczać - stwierdził.
Wszystkie trzy redakcje potępiły działanie prezydenta i zapowiedziały walkę w obronie swoich dziennikarzy. "Będziemy usilnie bronić naszych praw wynikających z pierwszej poprawki do konstytucji" - oświadczył redaktor naczelny Politico Jonathan Greenberger.
Ruch potępiła również szefowa Stowarzyszenia Korespondentów przy Białym Domu (WHCA), dziennikarka Fox News Jacqui Heinrich, która wytknęła prezydentowi, że w piątek sam nazwał swoje działania "zakazem dla wolnej prasy". "Konstytucja chroni wolność prasy przed ingerencją rządu. Ochrona ta nie zależy od tego, czy prezydentowi podoba się sposób relacjonowania wydarzeń przez daną stację prasową, czy zgadza się z jej doniesieniami, ani czy aprobuje pytania zadawane przez jej dziennikarzy" - napisała.
Choć odebranie akredytacji całym redakcjom jednych z największych mediów w USA nie ma precedensu, w 2018 roku Trump zdecydował o zawieszeniu wstępu dla jednego z korespondentów CNN, Jima Acosty. Sąd nakazał jednak później przywrócenie dostępu dziennikarzowi.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.