Jego celem byli muzułmanie i osoby z Afryki. Kevin T. nie wyraził skruchy

Opracowanie: Piotr Gądek Publikacja: Dzisiaj, 29 października (19:13)
Kevin T., sprawca ubiegłotygodniowego zamachu w Trappes koło Paryża, przyznał, że jego celem były osoby pochodzące z Afryki i muzułmanie - przekazał prokurator Olivier Christen. Dodał, że sprawca strzelaniny, w której zginęła jedna osoba, a siedem zostało rannych, nie wyraził skruchy.
Antyrasistowska demonstracja w Paryżu po ataku zamachowca w Trappes 26 października 2026 r. Fot. Firas Abdullah /PAP/EPA
W piątek, 23 października, Kevin T. otworzył ogień z samochodu, gdy przemieszczał się drogą w departamencie Yvelines w regionie paryskim. Ofiarą jego ataku stał się, w miejscowości Trappes, 26-letni Pengo Bossio Wangi - obywatel Francji pochodzący z Demokratycznej Republiki Konga. Siedem osób zostało rannych, trzy nadal są w szpitalu
39-letni zamachowiec wpadł w ręce policji tego samego dnia, w pobliskim Coignieres.
Rasistowski motyw ataku
Napastnik przyznał się do motywu rasistowskiego swego ataku. Jak poinformował prokurator Olivier Christen, Kevin T. powiedział, że specjalnie „wybrał na cel osoby o typie muzułmańskim, afrykańskim czy północnoafrykańskim”.
Mężczyzna zaprzeczył zarazem, jak przekazał prokurator, motywom terrorystycznym, „uważając swe działanie za uprawnione”. Christen dodał, że Kevin T. nie wyraża skruchy.
Broń i „Mein Kampf” w domu zamachowca
W domu Kevina T. w miejscowości Plaisir znaleziono broń lub jej elementy, egzemplarze „Mein Kampf” Adolfa Hitlera, a także Koran i Biblię - relacjonował prokurator. Znajdowały się tam także naklejki z różnymi napisami, m.in.: „Niech żyje Francja”, „RN” (skrót nazwy skrajnie prawicowej partii Zgromadzenie Narodowe – przyp. red.), „Dumny, że jestem Francuzem”. Mężczyzna zeznał, że sam je zaprojektował i potem zamówił ich wykonanie.
Kevin T. powiedział przy tym, że nie jest członkiem ani sympatykiem żadnej partii politycznej.
Tak przygotowywał się do zamachu
Źródło zbliżone do śledztwa, cytowane przez agencję AFP, przekazało, że w ciągu ostatnich 10 lat mężczyzna zaczął wyznawać coraz bardziej radykalne poglądy skrajnie prawicowe.
Z informacji przekazanych przez prokuratora wynika, że napastnik przygotował się do swoich działań, m.in. kupił wcześniej broń, a także zaopatrzył się opaskę policyjną i kajdanki. Z kolei diagnoza schizofrenii, na którą powoływał się Kevin T., jest - jak mówił Christen, cytując opinię lekarza - bardziej jego „interpretacją niż oceną medyczną”. Niemniej, mężczyzna miał problemy psychiczne, a w ciągu ostatnich kilkunastu lat brał intensywnie narkotyki. W jego krwi wykryto kokainę i marihuanę oraz ślady leków antydepresyjnych.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.