Sygnał o "możliwym zamachu" na premiera i szefa MON. "Mówimy o dużym prawdopodobieństwie spełnienia tych gróźb"
Dobrzyński o informacji o "możliwym zamachu": mówimy o dużym prawdopodobieństwie spełnienia tych gróźb
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: PAP
Rzeczniczka MSWiA napisała w niedzielę w serwisie X, że "w związku z informacją, która wpłynęła do policji i dotyczy możliwego zamachu na premiera Donalda Tuska oraz wicepremiera, ministra obrony narodowej Władysława Kosiniaka-Kamysza, minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński oraz minister koordynator służb specjalnych Tomasz Siemoniak polecili podjęcie działań w tej sprawie".
Poinformowała, że na godzinę 11 zwołano spotkanie przedstawicieli służb podległych MSWiA: policji, Służby Ochrony Państwa oraz funkcjonariuszy Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego.
W związku z informacją, która wpłynęła do @PolskaPolicja i dotyczy możliwego zamachu na premiera @donaldtusk oraz wicepremiera, ministra obrony narodowej @KosiniakKamysz , minister spraw wewnętrznych i administracji @MKierwinski oraz minister koordynator służb specjalnych… pic.twitter.com/35LKumue4s
— Karolina Gałecka (@K_Galecka) October 11, 2026
Taką informację przekazał też rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych Jacek Dobrzyński.
Zgłoszenie o możliwym zamachu. "Sprawę traktujemy śmiertelnie poważnie"
Po spotkaniu Gałecka powiedziała na briefingu prasowym, że zgłoszenie o potencjalnym zamachu "zostało przesłane za pośrednictwem SOP-u do policji". - Wpłynęło na skrzynkę, podkreślam, dzisiaj - zaznaczyła. Dodała, że w związku z tym ministrowie polecili zwołanie spotkania.
- Sprawę traktujemy śmiertelnie poważnie - powiedział rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych Jacek Dobrzyński.
- Z miesiąca na miesiąc, z roku na rok coraz więcej różnych pogróżek czy gróźb wpływa do policji, do SOP-u, do służb, dotyczących Polski, Polaków. W tym momencie mówimy o pogróżkach skierowanych wobec najważniejszych osób w państwie, pogróżkach dotyczących bezpieczeństwa życia premiera i wicepremiera - mówił.
- Te sygnały wpłynęły, tak jak pani rzecznik powiedziała, najpierw do Służby Ochrony Państwa. To oni pierwsi weryfikują te informacje. Zebrane informacje przekazują do policji. Policja swoimi źródłami, swoimi kanałami, bardziej próbuje to wyjaśnić, zweryfikować i uprawdopodobnić. Mówimy o dużym prawdopodobieństwie spełnienia tych gróźb - wyjaśnił.
Dodał, że na zwołanym spotkaniu ustalono "dalsze czynności, które będą podejmować w tej bardzo poważnej sprawie, policjanci czy funkcjonariusze SOP-u".
Rzecznik rządu: sygnał był bardziej niepokojący niż poprzednie
Wcześniej rzecznik rządu Adam Szłapka w rozmowie z TVN24 przekazał, że premier dostał informację od służb około 7 rano. - Ten sygnał był bardziej niepokojący niż poprzednie tego typu kaskadowe sygnały. Służby działają, służby sprawdzają, o co chodzi - mówił.
- Taka jest sytuacja, że trzeba być szczególnie czujnym i tego typu sygnałów nie można lekceważyć - powiedział.
Szłapka poinformował, że według jego wiedzy "to był mail, ale nie tylko mail". - Dokładne metody operacyjne i to, jak udało się służbom uzyskać tę informację, to już bezpośrednio po naradzie będzie jakiś krótki briefing - powiedział.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.