Nieoczekiwany kandydat do Pokojowej Nagrody Nobla. Nie, to nie Donald Trump

Autor: Jan Matoga Publikacja: Dzisiaj, 2 października (20:44)
Czy tegoroczna Pokojowa Nagroda Nobla powędruje w kosmos? Eksperci i analitycy wskazują, że Międzynarodowa Stacja Kosmiczna wyrasta na jednego z zaskakujących, lecz poważnych kandydatów. Obok unikatowego symbolu globalnej współpracy w zestawieniu pojawiają się jednak tradycyjne, ziemskie napięcia polityczne, w tym kandydatury nieprzepadających za sobą Donalda Trumpa i kanadyjskiego premiera Marka Carneya.
Nobel Peace Center w Oslo /Shutterstock
Coroczna gra spekulacyjna przed ogłoszeniem werdyktu Norweskiego Komitetu Noblowskiego wkracza w decydującą fazę. Do tegorocznego konkursu zgłoszono 287 kandydatur, z czego nieco ponad jedną czwartą stanowią organizacje. Choć wybór laureata pozostaje tradycyjnie owiany tajemnicą, eksperci zwracają uwagę, że komitet poszukuje instytucji promujących międzynarodowe braterstwo oraz trwałość pokoju w erze narastających konfliktów.
Międzynarodowa Stacja Kosmiczna jako symbol pojednania
W czasach, gdy wielostronna dyplomacja słabnie, a państwa wycofują się na swoje pozycje, gdzie bronią partykularnych interesów narodowych, Międzynarodowa Stacja Kosmiczna (ISS) może wydawać się jednym z ostatnich bastionów ponadnarodowej kooperacji. Haakon Gjerløw, dyrektor Instytutu Badań nad Pokojem w Oslo (PRIO) i jeden z czołowych analityków zajmujących się przewidywaniem werdyktu noblowskiego, wskazuje na unikatowy wymiar stacji.
Projekt ten - jego zdaniem - udowadnia, że nawet w obliczu ziemskich podziałów możliwe jest długoterminowe, wspólne dążenie ludzkości ku lepszemu poznaniu wszechświata.
Polityczne spory i kontrowersje wokół ziemskich liderów
Zestawienie potencjalnych laureatów nie odbiega jednak od bieżącej, gorącej polityki międzynarodowej. W gronie nominowanych po raz kolejny znalazł się prezydent USA Donald Trump, który nie ukrywa swoich ambicji zdobycia prestiżowego wyróżnienia. Eksperci zauważają jednak, że jego szanse mocno komplikuje zaangażowanie Stanów Zjednoczonych w konflikty na Bliskim Wschodzie.
Równie głośno jest o premierze Kanady Marku Carneyu, którego międzynarodowa pozycja wzrosła w ostatnich miesiącach m.in. dzięki twardej postawie w sporach handlowych z Waszyngtonem. Analitycy zauważają, że wybór któregokolwiek z polityków gwarantuje potężne polityczne tąpnięcie.
Trump będzie niezadowolony bez względu na to, kto dostanie Nobla – ocenia w rozmowie z Associated Press Nelson Wiseman, profesor emeritus Uniwersytetu w Toronto. Z kolei, gdyby nagrodę odebrał Carney, relacje (USA) z Kanadą stałyby się jeszcze bardziej napięte - dodaje.
Wśród faworytów analityków wymieniane są również inne podmioty i postacie: Międzynarodowy Trybunał Karny (MTK) oraz Międzynarodowy Trybunał Sprawiedliwości (MTS), ukraińscy rzecznicy praw dzieci, Komitet Ochrony Dziennikarzy czy Sudan’s Emergency Response Rooms (oddolna sieć lokalnej pomocy humanitarnej).
Norweski Komitet Noblowski ogłosi tegorocznego laureata Pokojowej Nagrody Nobla 9 października w Oslo. Wartość nagrody finansowej w tym roku wynosi 12 milionów szwedzkich koron (ok. 1,2 miliona dolarów). Niezależnie od ostatecznej decyzji komitetu, tegoroczny werdykt - wydawany w cieniu rekordowej liczby konfliktów zbrojnych na świecie - z pewnością wywoła gorącą debatę na całym globie.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.