Wrze między Ukrainą a Koreą Południową. Seul zdecydował się na stanowczy ruch
"Rząd podjął decyzję o odwołaniu swojego ambasadora w Ukrainie" — oświadczyło MSZ w komunikacie. Resort dodał, że "ma nadzieję, iż wszystkie istniejące spory między obydwoma krajami zostaną rozwiązane polubownie i w tym celu będzie kontynuował konsultacje ze stroną ukraińską".
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Narasta spór między Ukrainą a Koreą Płd. Chodzi. Kijów miał złamać ustalenia
Czytaj nas częściej w Google
Spór dyplomatyczny wybuchł 23 września, gdy prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski niespodziewanie ujawnił w wystąpieniu podczas debaty generalnej na sesji Zgromadzenia Ogólnego ONZ, że południowokoreańskim władzom przekazano dwóch wojskowych z Północy. Żołnierze ci zostali schwytani przez wojsko ukraińskie podczas walk toczonych w rosyjskim obwodzie kurskim w styczniu 2025 r.
Prezydent Korei Płd. Li Dze Mjung oskarżył Kijów o złamanie obustronnych ustaleń dotyczących zachowania sprawy w tajemnicy. Gdy władze ukraińskie zaprzeczyły istnieniu klauzuli tajności, Li uznał to za próbę przedstawienia go jako, jak sam stwierdził, "kłamcy", zarzucił Ukrainie naruszenie godności państwa i kategorycznie zażądał publicznych przeprosin.
Jeszcze pod koniec września wiceminister spraw zagranicznych Park Jun Dzu wezwał ukraińskiego charge d'affaires Andrija Beszkina.
Seul podejmuje "stanowcze działania"
W środę szef południowokoreańskiej dyplomacji Czo Hjun przyznał, że strona ukraińska przekazała stanowisko zawierające przeprosiny, jednak, w ocenie Seulu, nie spełniło ono oczekiwań południowokoreańskiego rządu. Zaznaczył, że rząd podejmie "stanowcze działania".
Agencja Yonhap ocenia, że odwołanie ambasadora "stanowi kulminację działań" Seulu. Jak dodaje, tego rodzaju posunięcie, stosowane po uprzednich publicznych oświadczeniach oraz wezwaniu dyplomatów drugiej strony, "uznawane jest w relacjach międzynarodowych za jeden z najsilniejszych środków protestu".
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.