InquirerPNP probes source of fake DLSU-D mass shooting reportThe Jerusalem PostUS Senate unanimously passes bipartisan resolution honoring American October 7 victimsPunchOyo agency seizes 20 cows over open grazing, crop destructionBollywood HungamaNushrratt Bharuccha to undergo spine surgery: Team issues official statement amid accident reportsESPN Deportes¿Por qué se celebra el Gran Premio de Bahréin de F1 en Malasia?20 MinutenDas musst du zum Fall um die «Cornell Seven» wissenZDF heuteEntdecken Sie das ZDF-NachrichtenstudioKhaosod EnglishThailand launches THIM app as digital gateway for foreignersCollider8 Netflix Shows That Deserve a Place Among TV's All-Time Greatest, RankedLa PresseTransports en direct | Rien à signalerRTL BoulevardBekende Nederlanders in actie voor acceptatie homoseksualiteitGhaflaUS death row inmate survives two lethal injection doses during failed execution attempt
The Daily Newsstand · Free, Always
Friday, October 2, 2026

Francja traci kontrolę. Zamykają szkoły po brutalnych protestach

Translate

Sytuacja we Francji pogarsza się z dnia na dzień. Na ulicach zapanowała anarchia. W piątek, jak podaje Reuters, już ponad 400 szkół w kraju zostało zamkniętych w związku z protestami uczniów, które przerodziły się w zamieszki. Francuski minister edukacji narodowej podał, że od początku tygodnia ponad 1200 placówek zostało "sparaliżowanych lub zablokowanych", a rannych zostało już 40 dyrektorów szkół.

Brutalne protesty uczniów we Francji

Brutalne protesty uczniów we Francji

Źródło zdjęć: © East News

Paulina Ciesielska

Protesty wybuchły w regionie paryskim jako sprzeciw wobec braków kadrowych wśród nauczycieli i złego stanu budynków szkolnych. Z czasem demonstracje rozprzestrzeniły się na całą Francję, a ich charakter zmienił się diametralnie.

Horror na ulicach, szkoły w ogniu

Minister edukacji Edouard Geffray potwierdził w wywiadzie dla telewizji France 2, że w piątek pozostaje zamkniętych ponad 400 szkół i innych placówek oświatowych. To efekt narastającej eskalacji, która zmusiła władze do działań prewencyjnych.

– W tym tygodniu 1207 szkół średnich zostało sparaliżowanych lub zablokowanych. Kilkadziesiąt z nich uległo poważnym zniszczeniom od początku tygodnia – ogłosił Geffray w BFMTV. – Spośród 65 pracowników oświaty, którzy odnieśli obrażenia, 40 to dyrektorzy szkół – dodał minister.

Demonstranci podpalają śmietniki i wyrzucają je na ulice, aby sparaliżować ruch. Podkładają ogień w szkołach – w czwartek w co najmniej dwóch kolejnych placówkach wybuchł pożar, a w piątek, jak podał "Le Parisien", podpalona została szkoła Henri-Moissan w Meaux.

W Marsylii przypadkowo oblany został benzyną nauczyciel przy jednej ze szkół, w Strasburgu podpalono samochód, a w Tuluzie oddziały prewencji policji starły się z grupami młodych ludzi. To i tak tylko niektóre przykłady obrazujące, jak bardzo niebezpieczna jest sytuacja we Francji.

Wobec protestujących przed szkołą średnią im. Jean-Pierre'a-Timbauda w Aubervilliers użyto gazu łzawiącego. Gaz, jak podają media francuskie, przedostał się do otwartych sklepów, szkodząc klientom, w tym małym dzieciom.

Od początku protestów władze zatrzymały łącznie 2 tys. osób, a minister sprawiedliwości ostrzega, że wśród protestujących działa aktywna, agresywna mniejszość, której członkowie niekoniecznie są uczniami szkół średnich.

Szef resortu sprawiedliwości Gerald Darmanin w rozmowie z radiem RTL przyznał: – Przeszliśmy od demonstracji uczniów do zakłóceń porządku publicznego. Kiedy ludzie atakują autobusy i podpalają szkoły, nie jest to już kwestia zwykłego protestu.

Fala demonstracji dotarła też do sąsiedniej Belgii. Część uczniów szkół średnich w Liège rozpoczęła protesty w czwartek. Lokalne media podały, że władze miasta zdecydowały o zamknięciu wszystkich tamtejszych szkół w piątek, choć rzecznik miejscowych władz nie potwierdził oficjalnie tej decyzji.

Łukasz Kijek

Cały dzień w biegu? Skrót wydarzeń codziennie wieczorem w Twojej skrzynce

View the original on Wirtualna Polska →

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.