Eksplozje i seria pożarów. Rosyjski kurort zaatakowany dronami
Z relacji świadków oraz wpisów na kanałach Exilenova+ i Supernova+ wynika, że celem ukraińskich bezzałogowców były różne obiekty na terenie portu i miasta, położonego około 650-700 kilometrów od granicy z Ukrainą. W nocy w całym mieście słychać było potężne wybuchy, a niebo rozświetliły kule ognia.
Włodarz Soczi Anatolij Pachowow zapewnił w komunikacie, że rosyjskie systemy obrony powietrznej podjęły natychmiastowe działania. Mimo to nie udało się uniknąć strat. Z danych przekazanych przez lokalne służby wynika, że od spadających szczątków zestrzelonych dronów rannych zostało pięć osób, w tym dziecko. Uszkodzeniu uległy również trzy budynki mieszkalne.
Ataki ukraińskich dronów w Rosji. Część maszyn strącona
Ministerstwo Obrony Federacji Rosyjskiej poinformowało w porannym raporcie, że w ciągu nocy obrona powietrzna miała zestrzelić łącznie 399 ukraińskich bezzałogowców nad różnymi rejonami kraju. Dziennik Kyiv Independent zaznacza jednak, że doniesień tych nie udało się niezależnie zweryfikować. Ukraińska armia jak dotąd nie wydała oficjalnego oświadczenia w sprawie poniedziałkowego ataku.
To nie pierwszy w ostatnich dniach atak na Soczi - kluczowe dla Rosji miasto nad Morzem Czarnym. 10 września ukraiński dron morski uszkodził tamtejszą promenadę plażową, a 4 września celem sił ukraińskich stał się rosyjski okręt wojenny oraz magazyn ropy naftowej.
Nasilająca się kampania nalotów wpisuje się we wcześniejsze zapowiedzi władz w Kijowie. 1 września prezydent Wołodymyr Zełenski wystosował ostrzeżenie do zagranicznych rządów, ubezpieczycieli i linii lotniczych, informując, że w związku z masowym użyciem ukraińskich dronów rosyjska przestrzeń powietrzna zostanie "de facto zamknięta".
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.