List żelazny dla Marcina Romanowskiego. Żurek: Jest całkowicie niewiarygodny
Waldemar Żurek stwierdził na antenie Polsat News, że prokuratura powinna odwołać się od wydanej w środę decyzji o wydaniu listu żelaznego Marcinowi Romanowskiemu.
- List żelazny daje się z reguły wtedy, kiedy jakaś osoba gwarantuje, że będzie współpracować z prokuraturą. Tutaj widzieliśmy publiczne oświadczenie. publiczne oświadczenia pana Romanowskiego, który przecież był zatrzymany i były publiczne oświadczenia, że on nie będzie nigdzie uciekał, nie będzie się chował, a następnie całym swoim działaniem zaprzeczył tego typu zapewnieniom składanym publicznie - powiedział na antenie Polsat News minister sprawiedliwości.
- Nie mam wątpliwości, że prokuratura powinna żalić się na tę decyzję. Prokurator Woźniak z precyzyjnie wytłumaczył, że tutaj sąd zastosował, można powiedzieć, bardzo dziwną figurę procesową, kiedy nie uznał treści konkretnego przepisu, który mówi, że w przypadku gdy prokurator wniesie sprzeciw od takiego wniosku o list żelazny, to sąd jest z nim związany - stwierdził minister sprawiedliwości.
Żurek o liście żelaznym dla Romanowskiego. Wskazał "wielki problem"
Waldemar Żurek stwierdził, że "wielkim problemem" jest dla niego sędzia, który orzekł o wydaniu listu zależnego. Minister sprawiedliwości zaznaczył, że jest to tzw. neosędzia, który otrzymał nominację w 2021 r.
- Ten sędzia, ta osoba, która wydała dzisiaj takie kontrowersyjne bardzo orzeczenie, podpisała tak zwaną listę poparcia do neoKRS, czyli do organu, który niszczył system praworządności za czasów ministra Ziobry. Wiemy, że ta osoba, była także komisarzem wyborczym, więc ja naprawdę chcę, żebyśmy z pewnym dystansem spojrzeli na to rozstrzygnięcie - powiedział Żurek.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.