Tragiczny wypadek w Alpach. Polski wspinacz spadł w przepaść
Polak spadł z 3,4 tysiąca metrów n.p.m. w przepaść w szwajcarskich Alpach - poinformowała agencja Ansa. Turysta zginął w trakcie schodzenia ze szczytu Mont Pleureur. 42-latkowi towarzyszył inny wspinacz, który wezwał służby ratunkowe.
W poniedziałek agencja Ansa poinformowała o tragicznym wypadku w szwajcarskich Alpach. Turysta z Polski spadł w przepaść z wysokości 3400 m n.p.m. podczas schodzenia ze szczytu Mont Pleureur w gminie Val de Bagnes, w kantonie Valais, niedaleko granicy z włoską Doliną Aosty.
Polak zginął w szwajcarskich Alpach
42-letni Polak przebywał w górach z innym wspinaczem. Gdy polski turysta runął w przepaść, jego towarzysz natychmiast wezwał służby ratunkowe. Śmigłowiec przybył na miejsce i stwierdził zgon mężczyzny.
ZOBACZ: Tragedia w Alpach. Nie żyje 26-letnia Polka
W piątek Ansa poinformowała o innej niebezpiecznej sytuacji w Alpach. Polski alpinista przez 12 godzin wisiał w powietrzu przyczepiony do napiętej liny na iglicy skalnej - Zębie Olbrzyma - na wysokości ok. 4 tys. m n.p.m. Ratownicy nie mogli pomóc mu od razu, ze względu na złe warunki pogodowe.
Wypadki w polskich górach
W sobotę seria wypadków zdarzyła się w polskich górach. Jeden z turystów chodzących po Tatrach spadł z kilkunastu metrów. Interweniowali ratownicy, którzy przetransportowali mężczyznę do szpitala w stanie krytycznym. Nie przeżył mimo starań lekarzy.
ZOBACZ: Tragedia w słowackich Tatrach. Nie żyje turysta z Polski
Tego samego dnia na szlaku w Tatrach utknęła także kobieta, która doznała ataku paniki. Nie była przygotowana do warunków panujących w górach. W tym przypadku nic się nie stało, dzięki pomocy ratowników.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.