Stworzą mapę niebezpiecznych miejsc po koszmarnym wypadku
Godzina ciszy na Solnej
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: PAP/Łukasz Gągulski
Celem powołanej w środę Komisji Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego i Dialogu Społecznego Rady Miasta Krakowa ma być - jak czytamy w uchwale - "analizowanie lokalizacji wymagających podjęcia działań na rzecz poprawy bezpieczeństwa ruchu drogowego oraz opracowywanie i przedstawianie rekomendacji dotyczących priorytetów w tym zakresie".
Chodzi o stworzenie mapy miejsc, w której dochodzi do niebezpiecznych sytuacji i w których organizacja ruchu jest uciążliwa dla mieszkańców.
- Mieszkańcy bardzo często zgłaszają takie miejsca. Do Urzędu Miasta Krakowa zgłoszono ponad cztery tysiące wniosków o zmiany w infrastrukturze drogowej, przy czym przygotowanych albo procedowanych jest około półtora tysiąca takich zmian - zwraca uwagę w rozmowie z tvn24.pl radny Koalicji Obywatelskiej Tomasz Daros, jeden z inicjatorów powstania komisji.
I dodaje, że inicjatywa zmapowania zagrożeń to "pokłosie między innymi wypadku, który miał miejsce na ulicy Solnej".
Chodzi o tragedię, do której doszło 22 sierpnia na ulicy Solnej. Pod kołami rozpędzonego samochodu zginęli rodzice ośmiomiesięcznego dziecka. Chłopiec w ciężkim stanie trafił do szpitala. Jak informowaliśmy, radni dzielnicy w przeszłości wnioskowali o zamontowanie w tej okolicy szykan. - Na drodze, gdzie jest ograniczenie 30 km/h, szerokość jezdni jest taka jak na autostradzie, jeden pas ma od 3,5 do 4 metrów - komentował w rozmowie z tvn24.pl Mikołaj Kasiej, radny dzielnicy XIII Podgórze.
Nowa komisja powstała jako reakcja na głosy, że zmiany na krakowskich drogach wprowadzane są zbyt opieszale, a czasem wcale - mimo wyraźnych próśb mieszkańców. Odmowy motywowane są zwykle faktem, że w danym miejscu nie dochodzi do wypadków albo że policja nie potwierdziła przekroczeń prędkości samochodów.
Wypadek na ulicy Solnej w Krakowie
Źródło zdjęcia: PAP/Łukasz Gągulski
- Można szukać rozwiązań takich jak "esowanie" [tworzenie zakrętów - red.], zawężanie jezdni czy tworzenie miejsc postępowych, które wymuszają spowolnienie samochodów - wymienia radny Tomasz Daros. Podkreśla jednak, że radni nie mogą samodzielnie wprowadzać zmian w organizacji ruchu. Robią to miejskie jednostki - przede wszystkim Zarząd Dróg Miasta Krakowa. Zadaniem komisji będzie przygotowywanie rekomendacji, te nie będą jednak wiążące dla urzędników.
"Oczekiwanym skutkiem jest stworzenie transparentnej bazy niebezpiecznych miejsc oraz sprawniejsze wdrażanie nowoczesnej infrastruktury poprawiającej bezpieczeństwo, co w dłuższej perspektywie wymiernie przełoży się na spadek liczby wypadków i kolizji w Krakowie" - oceniają autorzy uchwały powołującej komisję.
Niespełna dwa tygodnie po wypadku, 4 września, władze miasta zamontowały w okolicy miejsca tragedii progi zwalniające. Wielu kierowców przejeżdżało jednak między nimi, środkiem jezdni. Posypały się mandaty. By zapobiec omijaniu przeszkód urzędnicy nakazali kilka dni temu montaż słupków rozdzielających pasy ruchu.
Kierowcy omijają zabezpieczenia na Solnej
Źródło: Mikołaj Kasiej - Radny Dzielnicy XIII Podgórze
Wypadek na ulicy Solnej
W wypadku, do którego doszło 22 sierpnia na Solnej, zginęli rodzice ośmiomiesięcznego dziecka. Chłopiec w ciężkim stanie trafił do szpitala. Hubert B., który wjechał w rodzinę, nie przyznał się do winy.
Sprawca wypadku na ulicy Solnej w Krakowie Hubert B.
Źródło zdjęcia: PAP/Art Service
- Kierujący samochodem Volkswagen Golf nie opanował pojazdu w związku z nadmierną prędkością. W tym miejscu obowiązywało ograniczenie prędkości do 30 kilometrów na godzinę. Ze wstępnych ustaleń prokuratury wynika, że kierowca jechał z prędkością około 70 kilometrów na godzinę, utracił panowanie nad samochodem i uderzył w pokrzywdzonych - opisuje prokurator Tomasz Waszczuk z Prokuratury Okręgowej w Krakowie.
- W tym momencie wina kierowcy jest ewidentna, natomiast sprawa jest na wstępnym etapie. Na pewno będzie powołany biegły do spraw rekonstrukcji wypadków - dodaje prokurator Waszczuk. Prokuratura powołała też biegłego, który ma pobrać dane z czarnej skrzynki auta.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.