Akcja w laboratorium narkotyków na Litwie. Pomogli polscy policjanci

Ustalenia operacyjne łódzkich policjantów doprowadziły do akcji w jednym z największych laboratoriów narkotykowych ujawnionych w krajach bałtyckich. Służby na Litwie zatrzymały osoby podejrzewane o udział w przestępczym procederze. Zabezpieczono m.in. 17 kg krystalicznej amfetaminy i 380 butli z wodorem sprowadzonych z Chin.
Policjanci z Wydziału do Walki z Przestępczością Narkotykową KWP w Łodzi uzyskali informacje o mężczyźnie, który zamówił kilkaset kilogramów P2NP – substancji chemicznej wykorzystywanej przy produkcji narkotyków syntetycznych. W Polsce jej posiadanie nie jest zabronione.
Mężczyzna przyjechał do Łodzi po odbiór zamówienia pod koniec 2025 r. Towar umieszczono w samochodzie dostawczym, który następnie ruszył w kierunku Litwy. To właśnie informacje łódzkich funkcjonariuszy, które przekazano do oficera łącznikowego Policji w Wilnie, miały istotne znaczenie dla rozpoznania procederu.
Wielka akcja na Litwie. Zlikwidowano laboratorium
Jak czytamy w komunikacie łódzkiej policji, operację przeprowadzili funkcjonariusze Litewskiego Biura Policji Kryminalnej we współpracy z prokuratorami z Wydziału ds. Zwalczania Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Okręgowej w Wilnie. W jej wyniku zlikwidowano laboratorium, w którym produkowano narkotyki syntetyczne, oraz zatrzymano osoby podejrzewane o udział w przestępczym procederze.
Jednymi z zabezpieczonych dowodów było m.in. 17 kilogramów amfetaminy w postaci krystalicznej oraz 380 butli z wodorem sprowadzonych z Chin. Śledczy ustalili również, że do produkcji narkotyków wykorzystywano znaczne ilości substancji chemicznych, w tym takich, które nabywano w ilościach przemysłowych – wyjaśniła polska policja, dodając, że postępowanie ma charakter rozwojowy.
Aleksandra Wieczorek Dziennikarka Wiadomości WP
Dziennikarską przygodę zaczynała w studenckim radiu UJOT FM, później związana z Interią. Lubi patrzeć na świat przez obiektyw aparatu.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.