Sprawa wypadku na Trasie Łazienkowskiej. Kolega Łukasza Żaka w rękach policji

Policja zatrzymała 24-letniego Mikołaja N., ostatniego współoskarżonego w sprawie Łukasza Żaka, który ukrywał się w Izabelinie.
Mikołaj N. oraz inni współoskarżeni zostali skazani na kary od dwóch do pięciu lat więzienia za pomoc Łukaszowi Żakowi po wypadku na Trasie Łazienkowskiej.
Łukasz Żak spowodował wypadek w Warszawie we wrześniu 2024 roku, w wyniku którego zginął 37-letni pasażer, a trzy osoby trafiły do szpitala.
Mikołaj N. był ścigany listem gończym od początku sierpnia w związku ze sprawą wypadku na Moście Łazienkowskim. "Kryminalni wiedzieli, że 24-latek ukrywa się przed organami ścigania, by jak najdłużej pozostać na wolności i uniknąć odpowiedzialności" - przekazała Komenda Rejonowa Policji Warszawa IV w środowym komunikacie.
Zatrzymanie Mikołaja N. w Izabelinie
Północnoprascy policjanci, wspierani przez kryminalnych z Targówka i stołecznego wydziału ds. poszukiwań, zatrzymali mężczyznę w podwarszawskim Izabelinie. Jak poinformowały służby, akcja zakończyła się powodzeniem, choć przypuszczano, że 24-latek może próbować uciec.
Zgodnie z dyspozycją sądu Mikołaj N. został przewieziony do białołęckiego aresztu.
Wyroki w sprawie wypadku na Trasie Łazienkowskiej
W lipcu śródmiejski sąd okręgowy skazał sprawcę śmiertelnego wypadku na Trasie Łazienkowskiej Łukasza Żaka na 20 lat więzienia. Żak może się ubiegać o zwolnienie warunkowe po 15 latach. Ma też dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów.
Współoskarżeni w procesie Żaka zostali skazani za pomoc w próbie uniknięcia przez sprawcę wypadku odpowiedzialności karnej. Otrzymali wyroki od dwóch do pięciu lat więzienia.
Skazani pomagali Łukaszowi Żakowi w ucieczce z kraju, zacierali ślady i nie udzielili pomocy na miejscu wypadku. Wobec trzech z nich: Kacpra K., Mikołaja N. i Damiana J. sąd orzekł, że mają trafić do tymczasowego aresztu. Argumentował to wysokimi karami. Wszystkie wyroki są nieprawomocne.
Wypadek na Trasie Łazienkowskiej. Tragedia rodziny
Do wypadku doszło 15 września 2024 r. na Trasie Łazienkowskiej w Warszawie. W wyniku zderzenia Volkswagena i Forda zginął 37-letni pasażer drugiego auta. Do szpitala trafiły trzy osoby z tego samochodu: kierująca nim 37-letnia żona zmarłego mężczyzny i ich dzieci w wieku czterech i ośmiu lat. Do szpitala trafiła także Paulina K., która podróżowała Volkswagenem.
Po wypadku na miejsce zdarzenia dojechali znajomi Żaka, którzy pomogli mu uciec. Zatrzymano go w Lubece w Niemczech na podstawie europejskiego nakazu aresztowania.
Według opinii biegłych Łukasz Żak w chwili wypadku był pijany i trzymał w ręku telefon komórkowy, którym nagrywał swoją brawurową jazdę. Miał pędzić z prędkością 226 km/h. Na Trasie Łazienkowskiej obowiązuje ograniczenie prędkości do 80 km/h.
"Polityczny WF": Czy Kaczyński znów zintegruje prawicę?INTERIA.PL
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.