The Jerusalem PostDefense Ministry sanctions UK registered company after transfer of fuel to Hezbollah-owned companyESPNSources: Eagles RB Barkley expected to practice, in line to play vs. CowboysESPN DeportesMisiorowski vs. Rasmussen, el duelo de ases para el Juego 1RTP DesportoPresidente do Sporting de Braga, António Salvador, suspenso por 23 diasBollywood HungamaSaif Ali Khan sells Bandra west apartment for Rs 4.11 croresZDF heuteAktuelle Pressemitteilungen des ZDFVarietyChappell Roan Invites Christina Aguilera for ‘Coffee,’ and Fully Manages ‘Expectations,’ in First Night of Benefits at L.A.’s Shrine: Concert ReviewCollider7 Best Horror Shows Released Since 2020CBS NewsTrump says Iran is making up strikes on ships to drive up oil pricesBillboardThe Spanish-Speaking Touring Corridor: How Arenas Are Powering the Global Growth of Latin Music | Billboard Latin Music Week 2026Complete SportsWAFU B Champions League: CAF Sets October 29 For Completion Of Edo Queens, Ampem Darkoa FinalThe VergeTesla driver using Full Self-Driving struck and killed a man crossing I-80
The Daily Newsstand · Free, Always
Thursday, October 22, 2026

Urzędnik Kremla skontaktował się z Niemcami: Atak w Lipsku nie będzie ostatnim

Translate

Autor: Jan Matoga Publikacja: Dzisiaj, 21 października (15:56)

Nieudany atak z użyciem dronów na lotnisko Leipzig/Halle w Niemczech miał być elementem rozszerzonej rosyjskiej kampanii sabotażowej wymierzonej w państwa NATO – informuje „The Wall Street Journal”, powołując się na zachodnich urzędników i źródła wywiadowcze. Według amerykańskiej gazety, po wydarzeniach w Lipsku urzędnik Kremla skontaktował się z Berlinem i zapowiedział, że ataków będzie więcej. Rząd RFN poważnie rozważał uruchomienie artykułu 5. Traktatu Północnoatlantyckiego.

Urzędnik Kremla skontaktował się z Niemcami: Atak w Lipsku nie będzie ostatnim

Kreml w Moskwie o zachodzie słońca /Shutterstock

Do zdarzenia doszło na początku sierpnia na lotnisku Leipzig/Halle we wschodnich Niemczech. Port należy do najważniejszych europejskich centrów transportu lotniczego, wykorzystywanych m.in. do przewozu pomocy wojskowej dla Ukrainy.

Jak podają niemieccy urzędnicy cytowani przez gazetę, trzy drony wyposażone w materiały wybuchowe miały zostać skierowane w stronę samolotów. Jeden z nich uderzył w transportowy samolot Antonow, lecz nie eksplodował. Drugi miał zderzyć się z inną maszyną, a trzeci wybuchł w pobliżu granicy lotniska.

Śledczy oceniają, że skuteczny atak mógł doprowadzić do dużych zniszczeń i ofiar.

Niemcy rozważały reakcję w ramach NATO

Współpracownicy kanclerza Niemiec Friedricha Merza mieli przekazać, że gdyby atak w Lipsku doprowadził do licznych ofiar, Berlin rozważałby odwołanie się do artykułu 5 Traktatu Północnoatlantyckiego.

Artykuł ten stanowi, że zbrojna napaść na jednego członka NATO jest traktowana jako atak na wszystkich sojuszników. Został dotąd uruchomiony tylko raz – po zamachach terrorystycznych w USA 11 września 2001 roku. Reakcja sojuszu nie musi jednak oznaczać automatycznego użycia siły militarnej.

Rosja prowadzi wojnę przeciw Europie – nie tylko przeciw Ukrainie, ale również przeciw nam – mówił wcześniej Friedrich Merz, cytowany przez amerykański dziennik.

„Początek nowej fali” operacji

„The Wall Street Journal” twierdzi, że amerykańskie służby wywiadowcze uznały zdarzenie za jeden z pierwszych elementów nasilonej kampanii tajnych operacji i sabotażu przeciw państwom NATO. Według europejskich źródeł decyzja o zwiększeniu skali tych działań miała zapaść na najwyższym szczeblu władz Rosji.

„WSJ” powołuje się na informatorów zaznajomionych ze sprawą, którzy przekazali, że po nieudanym ataku w Lipsku, z władzami w Berlinie skontaktował się pośrednik z Kremla. Ostrzegł, że Lipsk nie będzie ostatnim atakiem.

Rosja ma być coraz bardziej sfrustrowana przebiegiem wojny w Ukrainie. Ukraińskie siły – wspierane przez europejskich sojuszników – skutecznie ograniczają rosyjskie postępy na froncie, a Kijów przeprowadza ataki na cele położone głęboko na terytorium Rosji.

Rosyjskie władze konsekwentnie odrzucają zarzuty o udział w akcjach sabotażowych na terenie Europy.

Seria podejrzanych incydentów w Europie

Od sierpnia w kilku europejskich państwach odnotowano kolejne zdarzenia, które władze wiążą z sabotażem. Podpalono m.in. zakłady produkujące drony w Estonii i Polsce. Słowackie służby poinformowały o udaremnieniu planowanego podpalenia fabryki ukraińskich dronów.

Polska, Litwa i Bułgaria zgłaszały też ataki wymierzone w stacje systemu Starlink. Z kolei na Morzu Czarnym doszło do serii ataków dronowych na statki handlowe w pobliżu wód należących do Bułgarii i Rumunii – państw NATO.

Według zachodnich służb, opisane operacje ma prowadzić specjalna struktura rosyjskiego wywiadu wojskowego GRU, określana skrótem SSD. Jednostka miała powstać w 2023 roku z połączenia kilku rosyjskich grup prowadzących tajne działania za granicą.

Dziennik wskazuje, że niemieccy śledczy powiązali atak w Lipsku z jednym z wydziałów tej struktury. Drony miały być wyposażone w niemieckie karty 5G, które pozwalały na zdalne sterowanie przez internet. Komunikację miały prowadzić przez serwery wykorzystywane wcześniej przez GRU.

W sprawie zatrzymano także podejrzanych w Serbii. Tamtejsza prokuratura poinformowała o aresztowaniu siedmiu osób, którym zarzucono udział w grupie zajmującej się pozyskiwaniem i przechowywaniem materiałów wybuchowych oraz dronów, a następnie ich przerzutem do krajów Unii Europejskiej.

View the original on RMF24 →

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.