Daily MaverickBAIL DENIED: ‘Dangerous pattern’: Shadrack Sibiya denied bail over threats and wiped cellphoneESPNStrength of schedule (SOS) cheat sheet: Every team's ratings for the rest of seasonThe Jerusalem PostHow to vote in Israel: A guide for the first-time voter ahead of the Knesset elections - explainerESPN DeportesChivas enfrenta tercera crisis de resultados en era MilitoInquirerPhilHealth expands access to anti-TB medicines via GAMOTPunchLagos can’t fund Fourth Mainland Bridge alone, says HamzatBollywood HungamaMika Singh DEFENDS Daler Mehndi amid Uttarakhand event controversy, reveals he had a big operation recently: “Have you ever seen a glass of alcohol in his hand”Screen RantNintendo Switch Sports Resort Review - 12 Sports For The Whole Family
The Daily Newsstand · Free, Always
Tuesday, October 20, 2026

"Historyczna misja" w Ukrainie. Rannego żołnierza ewakuowano dronem

Translate
  • Ukraina po raz pierwszy przeprowadziła ewakuację rannego żołnierza z użyciem drona.

  • Żołnierz Kostiantyn Własenko był poważnie ranny po trafieniu ładunkiem wybuchowym i miał sam amputować sobie obie nogi.

  • Operację przeprowadzono z wykorzystaniem drona Heavy Shot Ajudah-6, a działania zostały potwierdzone przez zagraniczne media.

Historię żołnierza opisała ukraińska aktywistka Natalia Panchenko. Na wstępie poinformowała, że Kostiantyn Własenko, pseudonim "Magura", żołnierz ukraińskiej 30. Brygady Zmechanizowanej, wyruszył na pozycję bojową w rejonie Kupiańska w czerwcu 2025 roku.

Żołnierz spędził na froncie 491 dni. Jego pozycja znajdowała się w "szarej strefie, na lewym brzegu rzeki Oskoł". Panchenko wskazała, że teren był "zaminowany, pełen rosyjskich żołnierzy i dronów". Jak dodała, "przedostanie się tam graniczyło z cudem".

Ostatecznie Magura został na pozycji sam, ponieważ jego towarzysz broni zginął. Przez kolejne miesiące ukrywał się przed żołnierzami z Rosji, otwiera się w nowym oknie. "Najpierw w jednej kryjówce, później, gdy została zalana, w opuszczonym budynku" - opisała aktywistka.

Wojna w Ukrainie. Ranny żołnierz sam amputował sobie nogi. "Nie przestał walczyć"

W lutym 2026 roku rosyjski dron zrzucił na żołnierza ładunek wybuchowy. W wyniku zdarzenia ranne zostały obie nogi mężczyzny. W pobliżu nie było żadnego lekarza ani sanitariusza, dlatego - jak ujawniła Panchenko - Magura miał sam sobie amputować nogi.

"Spróbujcie sobie to wyobrazić. Człowiek samotnie ukrywający się na terytorium kontrolowanym przez rosyjskie drony. Bez nóg. Bez możliwości ucieczki. Ze świadomością, że pomoc może nigdy nie nadejść. A jednak nie przestał walczyć o życie" - napisała.

Przez kolejnych około pięć dni wojskowi dostarczali mężczyźnie dronami jedzenie, słodycze i papierosy. Ponadto rozmawiali z nim przez radio.

"Wysłali po niego naziemnego robota ewakuacyjnego. Rosjanie wykryli go i zniszczyli. Wysłanie ludzi oznaczałoby niemal pewną śmierć kolejnych żołnierzy. Wtedy pojawił się pomysł, który jeszcze niedawno brzmiałby jak science fiction. A gdyby ewakuować człowieka drogą powietrzną? Podwieszonego pod ogromnym dronem?" - czytamy.

Przygotowywanie całej operacji "trwało miesiące". Ostatecznie do tego zadania wybrano drona Heavy Shot Ajudah-6, zdolnego unieść do 130 kilogramów. W tym miejscu pojawił się jednak kolejny problem. Magura musiał bowiem sam przypiąć się do liny. "Jeden błąd mógł oznaczać śmierć" - podkreśliła ukraińska aktywistka.

"Historyczna misja" na froncie. Rannego żołnierza ewakuowano dronem

Akcję zaplanowano na 4 października. Dzień wcześniej żołnierzowi zrzucono sprzęt alpinistyczny i telefon z instrukcją wideo. Następnie, aby odwrócić uwagę Rosjan, ukraińskie drony Vampire poleciały na sąsiednie odcinki frontu.

Jeden z nich został zestrzelony. W tym samym czasie Heavy Shot Ajudah-6 dotarł na miejsce, a Magura przypiął się do liny.

"Dron uniósł go w powietrze. I poleciał w stronę ukraińskich pozycji. Po 491 dniach Kostiantyn "Magura" Własenko wreszcie wydostał się z miejsca, które przez ponad rok było jego więzieniem. Cała misja trwała mniej niż półtorej godziny" - opisała Panchenko.

Operację przeprowadzili żołnierze ukraińskiej 30. Brygady Zmechanizowanej i 92. Brygady Szturmowej. Do władz Ukrainy wpłynął wniosek o nadanie uratowanemu żołnierzowi tytułu Bohatera Ukrainy.

"Dla mnie najbardziej poruszające w tej historii jest nie tylko to, że Kostiantyn przeżył. Ale to, że przez 491 dni jego koledzy nie przestali o niego walczyć. Nie zapomnieli o nim. Nie uznali, że ratunek jest niemożliwy. Nie zostawili go samego. Wymyślili rozwiązanie, które może w przyszłości uratować życie kolejnym żołnierzom. Tak wygląda wojna w Ukrainie. Niewyobrażalne cierpienie. Niewyobrażalna odwaga. I niewyobrażalna determinacja, żeby ratować ludzkie życie" - zakończyła Panchenko.

Dodajmy, że zdarzenie potwierdziły zagraniczne media. Amerykańska stacja NBC News podkreśliła, że była to "historyczna misja". Ponadto brytyjska BBC, otwiera się w nowym oknie ujawniła, że ustaliła tożsamość żołnierzy biorących udział w akcji, a w nagraniach oraz na zdjęciach "nie znalazła żadnych śladów ingerencji sztucznej inteligencji".

Nawrocki: Nie pozwolę, aby Tusk brał kierowców za zakładników INTERIA.PL


View the original on Interia →

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.