Roman Giertych oburzony na prokuraturę w sprawie PKO SA. "Czekamy na wyjaśnienie"
Roman Giertych udostępnił w środę w mediach społecznościowych wpis Katarzyny Kierzek Koperskiej z KO, która stwierdziła, że parlamentarny Zespół do spraw rozliczeń PiS już w 2024 r. składał zawiadomienie dotyczące zawarcia przez bank PKO SA kontraktu z Agnieszką Piesiewicz, co miało doprowadzić do szkody majątkowej na ponad 330 tys. zł.
Poseł KO stwierdził, że oczekuje na wyjaśnienia, dlaczego Prokuratura Okręgowa w Warszawie wszczęła postępowanie w tej sprawie dopiero dwa lata po zawiadomieniu. "Dlaczego śledztwo wszczęto dopiero po tym, jak oddział Prokuratury Krajowej w Katowicach postawił zarzuty Radosławowi P.?" — zapytał Roman Giertych, oznaczając ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego Waldemara Żurka.
Czytaj nas częściej w Google
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
- Przeczytaj także: Roman Giertych wyjaśnia, czemu broni Krala. Postawił mu jeden warunek
Roman Giertych oskarża prokuraturę. "Nie zostawimy tego"
W kolejnym wpisie Roman Giertych ocenił, że "przez dwa lata nie zrobiono nic". "Będę oczekiwał, aby na najbliższym posiedzeniu Zespołu do spraw rozliczeń PiS w przyszłym tygodniu ktoś nam z Prokuratury Krajowej wytłumaczył, dlaczego dwa lata temu zlekceważono nasze zawiadomienie" — zaznaczył.
"Nie zostawimy tego. Parlamentarzyści mają prawo i obowiązek inicjować takie sprawy. Jest to wyraźnie zapisane w przepisach prawa. Niezależność prokuratury nie może oznaczać dowolności rozstrzygnięć. Jak dotychczas Prokuratura Okręgowa w Warszawie zajmowała się głównie umorzeniami spraw dygnitarzy PiS. Dość tego" — dodał.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.