RTP DesportoRui Borges prepara Sporting para combater intensidade coletiva do LensESPN DeportesContragolpe: Wilfredo Gómez y la fragilidad de los ídolosDaily MaverickCRICKET: Australia on the ascendancy against Proteas in fruitful fourth day of first TestThe Jerusalem PostRoyal Ballet star Natalia Osipova returns to Israel with world premiere by Israeli choreographerESPN49ers' Greenlaw suspended for head-butting helmetless Seahawks LBBillboard‘What Could Be Better?’ See Ariana Grande in New ‘Focker-In-Law’ PostersZDF heuteEntdecken Sie das ZDF-NachrichtenstudioCBS NewsSaudi airport stays shut as Houthi attacks kill 20 people in a weekBBC NewsBritain won't tolerate threats on our soil, Miliband says as he summons Iran ambassadorBBC عربيالحوثيون يعلنون استهداف مطار الرياض وقاعدة خميس مشيط، ويتوعدون الولايات المتحدة "اذا تورطت في العدوان على اليمن"GMA NewsHouthis claim attack targeting Riyadh airport with ballistic missileVanguardContractors have no reason to stay away from project sites – Kano govt
The Daily Newsstand · Free, Always
Monday, October 12, 2026

Co dzieje się w KO po porażce w Krakowie? "Wynik dramatyczny", ale...

Translate

Mówi polityk z rządu: - Przegrana jest bezdyskusyjna. Nie ma co doszukiwać się w tym choćby cienia sukcesu. Poprzednie wybory wygraliśmy, te przegraliśmy. Politycznie straciliśmy Kraków.

Doświadczony sztabowiec Koalicji Obywatelskiej, uczestnik kilku dużych kampanii: - Uczciwie mówiąc, nawet nasz papież by tego nie wygrał. Nie dało się wygrać tej dogrywki, ale mogliśmy zrobić dużo lepszy wynik, gdyby kampania była lepsza. W tej sytuacji takim wynikiem byłaby nawet porażka 45 do 55 proc.

Trudny krakowski projekt. "Kraków rządzi się swoimi prawami"

Do wyniku 45-55 brakowało jednak dużo. Oficjalne wyniki Państwowej Komisji Wyborczej pokazały, że Łukasz Gibała pokonał Monikę Piątkowską stosunkiem głosów 62,12 do 37,88 proc. 

Gdy rozmawialiśmy z politykami Koalicji Obywatelskiej tuż po pierwszej turze wyborów, przewidywali, że o zwycięstwo ich kandydatki będzie niezwykle ciężko, ale nie składali broni. Zapowiadali, że kluczowe będą m.in. mobilizacja elektoratu obozu władzy i wytykanie niespójności w programie Gibały.

Ostatecznie zabrakło i jednego, i drugiego. Gibała unikał bezpośrednich starć z Piątkowską (jak choćby debaty kandydatów), a Koalicji Obywatelskiej trudno było przyciągnąć do urn dostatecznie dużą liczbę wyborców, zwłaszcza tych, którzy w pierwszej turze zostali w domach.

Ważny poseł KO, zorientowany w sprawach krakowskiej kampanii: - Obiektywnie nie było z czego dobierać przed drugą turą. Dlatego ten wynik nie jest ogromnym zaskoczeniem. Dane, które były publikowane w piątek przed drugą turą, sugerowały, żeby szykować się właśnie na różnicę w okolicach 20 pkt proc. Niestety, ciężko mobilizuje się elektorat, jeśli walka nie jest na styku. A tutaj jakiego medium człowiek nie otworzył, wszędzie szedł ten sam przekaz, że jest już pozamiatane. W efekcie ludzie uznali, że nie ma o co walczyć.

Trójka osób ubranych formalnie siedzi obok siebie podczas wydarzenia, wszystkie mają niewielkie mikrofony przy ustach, a środkowa postać patrzy prosto w kamerę.

Łukasz Gibała, nowy prezydent KrakowaBeata Zawrzel Reporter


Inny z naszych rozmówców z KO, prominentna parlamentarzystka: - Nie mam poczucia jakiejś totalnej porażki. Spodziewałam się wyniku w okolicach tego, który dostaliśmy. Kraków rządzi się swoimi prawami, więc nie przeżywam tego wyniku. To był niezwykle trudny projekt. Gdyby dwa miesiące temu ktoś powiedział nam, że nasza kandydatka będzie w drugiej turze, pewnie nikt by w to nie uwierzył.

Jeden z samorządowców KO zwraca też uwagę na specyfikę rywala, jakim był dla partii rządzącej Gibała. - Przez lata wydał dziesiątki milionów złotych, żeby w końcu zostać prezydentem miasta. Musiało mu się w końcu udać, chociaż nasz wynik jest dramatyczny. Siła złego na jednego, a nam nie udało się pozyskać nikogo poza gołą Platformą - kwituje wynik wyborczej dogrywki.

Krakowska misja straceńcza. Piątkowska "pokazała, że nadaje się do dużej polityki"

Chociaż wynik jest oceniany w kategoriach bolesnej porażki, to wątpliwe, żeby ktokolwiek w KO poniósł jego konsekwencje. Z prostego powodu: one zostały już wyciągnięte. Po udanej akcji referendalnej były prezydent Krakowa Aleksander Miszalski stracił władzę nad małopolską KO, a struktury partii w mieście zostały decyzją Donalda Tuska rozwiązane.

Olek (Miszalski, były prezydent Krakowa - przyp. red.) popełnił wiele błędów, skumulował wiele niepopularnych wśród mieszkańców decyzji, które obróciły się przeciwko niemu. Ale to była też specyfika sytuacji krakowskiej. W innych miastach to się nie powtórzy, inna specyfika, a i my odrobiliśmy swoją lekcję

Obecnie zarzuty padają głównie pod adresem ekipy, która robiła kampanię Moniki Piątkowskiej. Od naszych rozmówców słyszymy, że byli to ludzie z zewnątrz, że byli dość hermetyczni na pomysły lokalnych struktur, że nie potrafili przygotować strategii choćby na zminimalizowanie strat w drugiej turze.

Źródła Interii w Koalicji Obywatelskiej podnoszą też kwestię tego, że być może należało postawić na kandydata bądź kandydatkę z lepszą rozpoznawalnością w mieście i w skali kraju. Zaoszczędziłoby to sztabowcom przynajmniej kilku tygodni, które musieli poświęcić na zbudowanie marki Piątkowskiej wśród Krakowian.

Rzecz w tym, że - jak słyszymy od naszych rozmówców - chętni do podjęcia rękawicy w Krakowie "nie walili drzwiami i oknami", chociaż spekulowano m.in. o kandydaturach Bogdana Klicha i Bartłomieja Sienkiewicza. - Można też było szukać kandydata spoza środowiska twardej Platformy. Niekoniecznie posła czy senatora, ale kogoś ze środowiska naukowego, kulturalnego albo biznesowego. Kogoś, kto już na starcie sam dużo wnosi ze sobą - zastanawia się jeden z ważnych lokalnych polityków.

Co ciekawe, mimo słabego wyniku w drugiej turze i bolesnej porażki nasi rozmówcy zapewniają, że nikt w partii nie ma pretensji do samej Piątkowskiej. Wręcz przeciwnie, senatorka KO zbiera bardzo pochlebne recenzje od kolegów i koleżanek z Koalicji Obywatelskiej.

- Zrobiła na mnie bardzo pozytywne wrażenie - przyznaje jedna z liderek KO, którą pytamy o ocenę samej Piątkowskiej. - Myślę, że wykonała kawał dobrej roboty. Oczywiście było wokół niej trochę kontrowersji, ale rzadko spotyka się w polityce osoby - zwłaszcza kobiety, to też trzeba przyznać - które są gotowe na tak trudną kampanię w tak trudnym czasie. Przecież to były wakacje, osobiste wyrzeczenia i duże ryzyko polityczne - wylicza nasza rozmówczyni.

- Pani senator podjęła się misji, którą wielu u nas uważało za straceńczą. Weszła do gry z niską rozpoznawalnością, a mimo tego walczyła do końca - mówi nam z kolei zorientowany w krakowskich realiach parlamentarzysta KO. I dodaje: - Teraz ma zbudowaną rozpoznawalność, dużą kampanię za sobą, zdobyte doświadczenie. Weszła na nowy poziom. W naturalny sposób staje się jedną z liderek Koalicji Obywatelskiej. Jej pozycja mimo porażki się wzmacnia, kapitał polityczny do zagospodarowania w przyszłości niewątpliwie jest.

Kobieta w jasnym płaszczu trzymająca metalową różę, stojąca obok starszego mężczyzny na targu rękodzieła, w otoczeniu innych osób i fotografa z kamerą.

Senatorka Koalicji Obywatelskiej Monika PiątkowskaBeata Zawrzel Reporter


Polityk KO z rządu: - Zawsze mam duży szacunek do ludzi, którzy ryzykują i stają do wyborów, zwłaszcza tych niełatwych, a o takich mówimy w przypadku Krakowa. Monika pokazała, że nadaje się do dużej polityki. Zyskała też dużą rozpoznawalność i kapitał polityczny. Teraz to od niej zależy, jak będzie chciała to wykorzystać - pozostać przy Krakowie i punktować administrację Gibały czy zaangażować się w poważniejsze projekty w polityce ogólnopolskiej.

Bez paniki w skali kraju. Opozycji brakuje "zbiorowego Gibały"

Humory w Koalicji Obywatelskiej nie są też najgorsze, bo wewnątrz partii panuje zgodna ocena, że wyraźna porażka Moniki Piątkowskiej z Łukaszem Gibałą nie będzie mieć przełożenia na politykę ogólnokrajową. Ani na przyszłoroczne jesienne wybory parlamentarne. Chociaż opozycja już teraz głośno mówi o nadchodzącym "efekcie domina".

- Opozycja na pewno będzie podpinać się pod Gibałę i jego wygraną w Krakowie, mimo że sami tam polegli. Zresztą już to robi - zauważa jeden z doświadczonych sztabowców KO. - Będę z uśmiechem obserwować, jak skrajna prawica ogrzewa się w blasku polityka wywodzącego się z wyrazistej lewicy, zwolennika aborcji i związków partnerskich - dodaje.

Uczciwie mówiąc, nawet nasz papież by tego nie wygrał. Nie dało się wygrać tej dogrywki, ale mogliśmy zrobić dużo lepszy wynik, gdyby kampania była lepsza

Nasz rozmówca podkreśla, że na korzyść KO działa w tej sytuacji to, że akcja referendalna poniosła klęskę w Warszawie i Rafałowi Trzaskowskiemu nie grozi podzielenie losu Aleksandra Miszalskiego. - Gdyby w Warszawie udało się zebrać podpisy pod referendum, to po wygranej Gibały opozycja poczułaby krew i bylibyśmy w głębokiej defensywie. A tak wpływu na politykę ogólnopolską Kraków mieć nie będzie, za dwa tygodnie wszyscy o tych wyborach zapomną - przewiduje.

- Kraków żyje swoim życiem, jeśli chodzi o prezydenta i krakowską politykę - dorzuca jedna z liderek KO. - Nie wyobrażam sobie, żeby PiS i Konfederacja były w stanie ogólnopolsko przekuć na swoją korzyść wygraną Gibały. Kojarzy się z wieloma rzeczami, ale na pewno nie skrajnie konserwatywnymi wartościami - argumentuje.

Wreszcie nasi rozmówcy z KO zgadzają się też w tym, że w innych rządzonych przez nich miastach nie ma zagrożenia w postaci kogoś pokroju Gibały - polityka zdeterminowanego, godzącego różne środowiska i posiadającego niemal nieograniczone zasoby do zainwestowania w swoją kampanię.

- Warszawa, Łódź, Poznań, Gdańsk... Nigdzie indziej nie ma takiego "zbiorowego Gibały", który skupiałby w swoich rękach wszystkie potrzebne do zdobycia władzy argumenty i który mógłby nam dzięki temu zagrozić - wylicza jeden z posłów KO.

Na koniec dorzuca: - Olek (Miszalski, były prezydent Krakowa - przyp. red.) popełnił wiele błędów, skumulował wiele niepopularnych wśród mieszkańców decyzji, które obróciły się przeciwko niemu. Ale to była też specyfika sytuacji krakowskiej. W innych miastach to się nie powtórzy, inna specyfika, a i my odrobiliśmy swoją lekcję.

"Trochę jak poligon doświadczalny". Gibała w "Gościu Wydarzeń" o wyborach w KrakowiePolsat News


View the original on Interia →

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.