Wojna na szczytach władzy. Zełenski żąda głowy prokuratora
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski wezwał deputowanych do pilnego głosowania nad odwołaniem Rusłana Krawczenki ze stanowiska prokuratora generalnego. Powodem jest podpisanie przez Krawczenkę zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez Semena Krywonosa, szefa Narodowego Biura Antykorupcyjnego NABU. Krywonos usłyszał zarzuty fałszowania dokumentów dla korzyści majątkowej oraz fikcyjnej adopcji.
Wołodymyr Zełenski
Źródło zdjęć: © PAP | ANDREJ CUKIC
"Podpisałem zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa wobec dyrektora NABU Semena Krywonosa. Podejrzewam go o fałszowanie dokumentów urzędowych w celu uzyskania nienależnej korzyści majątkowej w szczególnie dużej wysokości oraz fikcyjną adopcję w celu sztucznego stworzenia podstaw do uniknięcia odpowiedzialności przed sądem" - poinformował na Telegramie prokurator generalny Ukrainy Rusłan Krawczenko.
Zełenski żąda odwołania prokuratora generalnego Ukrainy
Na decyzję ukraińskiego prokuratora generalnego zareagował już Wołodymyr Zełenski. Prezydent zwrócił się na Telegramie do deputowanych o pilne poparcie wniosku o odwołanie Krawczenki.
"Ten prokurator generalny ma tylko jedną drogę: odejście ze stanowiska. Właśnie to mu powiedziałem. Ukraina widziała wszystkie powody. Jeśli uważa to za presję polityczną, niech tak to nazywa. Proszę deputowanych o pilne poparcie tego odwołania" – napisał prezydent Ukrainy.
Sam Krawczenko znalazł się pod presją kilka dni przed postawieniem zarzutów Krywonasowi. 8 września złożył rezygnację z zajmowanego stanowiska w związku z prowadzonym przez NABU i Specjalną Prokuraturę Antykorupcyjną (SAP) dochodzeniem dotyczącym tzw. ochrony oszukańczych centrów telefonicznych.
5 września NABU i SAP ogłosiły wykrycie zorganizowanej grupy przestępczej. Według ustaleń śledztwa organizacją kierował jeden z kierowników jednostek Biura Prokuratora Generalnego. Członków grupy podejrzewa się o systematyczne przyjmowanie łapówek od operatorów nielegalnych call center, a także o bezprawną legalizację mienia.
NABU i SAP: to atak na niezależność instytucji
Narodowe Biuro Antykorupcyjne i Specjalna Prokuratura Antykorupcyjna wspólnie wydały oświadczenie, w którym odniosły się do zarzutów Krawczenki. W komunikacie opublikowanym na Telegramie obie instytucje stwierdziły, że zachowanie prokuratora generalnego traktują jako "kontynuację systematycznego ataku na niezależne organy antykorupcyjne" w Ukrainie.
NABU wskazało, że aktywna faza tego ataku rozpoczęła się latem ubiegłego roku. Wówczas podjęto próby podporządkowania zarówno NABU, jak i SAP Biuru Prokuratora Generalnego. Biuro podkreśliło, że żadna z tych instytucji nie bierze udziału w sporach politycznych.
"Działamy wyłącznie w ramach prawa i jesteśmy gotowi bronić niezależności systemu antykorupcyjnego" – dodano w komunikacie.
Według stanu na poniedziałkowy poranek szef NABU Semen Krywonosów nie otrzymał oficjalnie zawiadomienia o postawieniu mu zarzutów.
Cały dzień w biegu? Skrót wydarzeń codziennie wieczorem w Twojej skrzynce
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.