Telefony wyłowione z cieśniny Ormuz? Co to za zdjęcie
Bartłomiej Ślak: cieśnina Ormuz jest pusta, wolna od statków
W ciągu jednej doby zatonęły dwa statki handlowe trafione pociskami w pobliżu cieśniny Ormuz, o czym poinformował 14 października 2026 roku Reuters. Pierwszy z nich to pływający pod banderą Antigui i Barbudy masowiec Cape Dao. Brytyjska firma Vanguard, zajmująca się bezpieczeństwem żeglugi podała, że został on trafiony pociskiem 23 września, a próby uratowania statku zakończyły się niepowodzeniem. Armatorem masowca była firma Peonies Shipmanagement FZE, zarejestrowana w Zjednoczonych Emiratach Arabskich.
Drugi statek to pływający pod banderą Singapuru kontenerowiec GFS Pride, także trafiony pociskiem. Urząd morski Singapuru przekazał, że na jednostce w następstwie ataku wybuchł pożar, w wyniku którego statek zatonął w pobliżu wybrzeża Omanu. Cała 21-osobowa załoga została uratowana. Nikt nie odniósł obrażeń.
Po tych informacjach w sieci zaczęły pojawiać się materiały rzekomo pokazujące skutki zatonięcia kontenerowca GFS Pride. Na krążących nagraniach i zdjęciach widać zarówno dryfujące kontenery, jak i przewożone w nich towary. Te ostatnie - a przynajmniej ich część - zostały wyciągnięte z tonących kontenerów lub wyłowione z wody przez mieszkających na wybrzeżu.
"W wyniku zderzenia z miną morską, w Cieśninie Ormuz zatonął kontenerowiec pływający pod banderą Singapuru. Statek przewoził ok 2500 kontenerów. Zawartość wielu z kontenerów dryfowała po cieśninie i stała się łupem dla lokalnej ludności" - napisała 14 października 2026 roku polska internautka (pisownia wszystkich postów oryginalna). Do swojego posta załączyła krótkie nagranie i zdjęcie. Na 21-sekundowym wideo widać liczne przedmioty unoszące się na wodzie oraz duże, częściowo zanurzone kontenery transportowe. Widać też kilkanaście niewielkich łodzi motorowych z ludźmi na pokładach. Użytkowniczka zamieściła też zdjęcie - na dziobie niewielkiej, białej łodzi piętrzą się dziesiątki pudełek z iPhone'ami od firmy Apple. Widoczne są różne modele i kolory. Opakowania zajmują niemal całą dostępną przestrzeń. Z posta wynika więc, że są to wyłowione z wody telefony.
FAŁSZ
Zdjęcie z prawej strony wpisu rzekomo pokazuje dziesiątki telefonów, które po ataku na statek w cieśninie Ormuz trafiły do wody i zostały wyłowione
Źródło zdjęcia: x.com
Wpis wyświetlono ponad 200 tys. razy. Zdjęcie wypełnionej smartfonami łodzi rozchodziło się także w zagranicznej sieci. "A kolejne sceny pokazują, jak iPhone'y toną" - napisał 14 października arabskojęzyczny internauta, który zamieścił filmik i zdjęcie pudełek z telefonami na X (tłum. red.). Jego post wygenerował ponad milion wyświetleń.
FAŁSZ
Zagraniczni internauci także rozpowszechniali zdjęcie łódki pełnej opakowań smartfonów
Źródło zdjęcia: x.com, YouTube
Filmik prawdziwy, zdjęcie niekoniecznie
Filmik zamieszczony przez polską internautkę, pokazywały także zagraniczne media, takie jak "The New York Times", ABC News, czy Reuters. Ujęcia z nagrania opublikowało także BBC.
Containers and debris float at sea off the coast of Oman after reports that two ships have sunk near the Strait of Hormuz after being hit by projectiles https://t.co/TQDP8UnCIE pic.twitter.com/vth9T0WMYz
— Reuters (@Reuters) October 15, 2026
Media opisywały go jako nagranie przedstawiające kontenery dryfujące po morzu po zatonięciu statku towarowego pływającego pod singapurską banderą. Filmik jest więc autentyczny.
Tego samego nie można powiedzieć o rozpowszechnianym zdjęciu z telefonami. Nie opublikowały go żadne rzetelne media, relacjonujące zatonięcie kontenerowców w cieśninie Ormuz. Nie podawały go żadne polskie ani zagraniczne wiarygodne portale.
Szczegóły fotografii budzą wątpliwości. Przyjrzyjmy się bowiem leżącym w łodzi opakowaniom. Na wielu z nich widzimy, że nadruki przedstawiające telefony nie odpowiadają rzeczywistemu wyglądowi iPhone'ów. Chodzi przede wszystkim o aparaty fotograficzne, których obiektywy umieszczono w niewłaściwych miejscach. Na części pudełek widnieją dwa zestawy obiektywów - jeden w górnej, a drugi w dolnej części telefonu. Takie rozmieszczenie nie występuje w żadnym z modeli iPhone'ów.
Wiele opakowań na krążącym obrazku nie zgadza się z rzeczywistym wyglądem opakowań telefonów od Apple
Źródło zdjęcia: x.com
Sprawdziliśmy więc zdjęcie pod kątem wykorzystania do jego stworzenia sztucznej inteligencji. Trzy różne narzędzia do wykrywania treści stworzonych przez AI wykazały, że prawdopodobieństwo tego wynosi niemal 100 proc. Analiza Sightengine wskazała 99 proc., Hive Detect 98,8 proc., a AIornot.com 96 proc.
To, że grafikę wygenerowano za pomocą AI potwierdzają analizy trzech narzędzi
Źródło zdjęcia: aiornot.com, sightengine.com, hivemoderation.com
Jako stworzony za pomocą sztucznej inteligencji obrazek opisała także fact-checkingowa redakcja arabskiego serwisu "Eekad". Redakcja przeanalizowała fotografię za pomocą narzędzia SynthID Detector. Wynik wskazał, że obraz został wygenerowany lub zmodyfikowany przy użyciu narzędzi OpenAI.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.