Były żołnierz oskarżony o pomoc w zamachu na Wołodymyra Zełenskiego. Wraca sprawa Pawła K.
W styczniu tego roku Sąd Okręgowy w Zamościu skazał nieprawomocnie 50-letniego mieszkańca Hrubieszowa na trzy i pół roku więzienia za gotowość do szpiegostwa na rzecz wywiadu Federacji Rosyjskiej i nielegalne posiadanie broni oraz amunicji. Od wyroku odwołała się prokuratura.
Proces apelacyjny ruszył w czwartek przed Sądem Apelacyjnym w Lublinie. Prokuratura domaga się przede wszystkim podwyższenia kary do 7 lat i 6 miesięcy więzienia. Śledczy zarzucili błędy w ustaleniach faktycznych oraz rażącą niewspółmierność wymierzonej kary.
Czytaj nas częściej w Google
Obrona chce utrzymania wyroku
Obrona wniosła o nieuwzględnienie apelacji i utrzymanie wyroku. Zdaniem adwokata Rolanda Pielaszkiewicza dane przekazywane przez Pawła K. na temat lotniska w Jasionce były, jak określił, banalne, powszechnie dostępne, niezweryfikowane nawet przez oskarżonego.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
— Pozostawał całkowicie obojętny wobec tego, na rzecz jakiego wywiadu podejmie współpracę, albowiem zasadniczo to nie było jego celem. W rzeczywistości chciał on się zaciągnąć do wojska lub prywatnej firmy militarnej, by móc realizować swoją wojskową pasję. Oskarżonemu nie zależało szczególnie na współpracy z tym konkretnym, rosyjskim wywiadem wojskowym. Po prostu tylko ten wywiad odpowiedział na próby kontaktu z jego strony — wyjaśniał adwokat.
Sąd odroczył ogłoszenie wyroku do 8 października.
Śledztwo w tej sprawie prowadzone było przez Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego pod nadzorem Mazowieckiego Wydziału Zamiejscowego Prokuratury Krajowej. Zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez Pawła K. wpłynęło do śledczych z Biura Prokuratora Generalnego Ukrainy. Strona ukraińska informowała, że na lotnisku w Rzeszowie udaremniono zamach na prezydenta Wołodymyra Zełenskiego.
Paweł K. został zatrzymany przez funkcjonariuszy ABW w kwietniu 2024 r. w woj. lubelskim. W miejscu, gdzie przebywał, znaleziono m.in. amunicję.
Według ustaleń śledczych od grudnia 2022 r. do marca 2024 r., za pośrednictwem poczty elektronicznej i komunikatorów internetowych, nawiązywał kontakty z obywatelami Federacji Rosyjskiej, którzy byli bezpośrednio zaangażowani w wojnę w Ukrainie. Byli to m.in. oficerowie armii rosyjskiej, którym podejrzany Paweł K. zgłaszał swoją gotowość do dołączenia do struktur wywiadu wojskowego.
Do jego zadań należało zebranie i przekazanie informacji na temat zabezpieczenia Portu Lotniczego Rzeszów-Jasionka. Działania miały pomóc m.in. w planowaniu przez rosyjskie służby specjalne ewentualnego zamachu na życie głowy obcego państwa, tj. prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego.
Podejrzany miał też w korespondencji zgłaszać chęć dołączenia do Grupy Wagnera i przyjęcia rosyjskiego obywatelstwa.
Wyrok w pierwszej instancji
Podczas procesu w sądzie pierwszej instancji 50-letni oskarżony nie przyznał się do zarzutów, a jedynie do tego, że znalazł amunicję. Odmówił składania wyjaśnień.
Z odczytanych protokołów jego wyjaśnień wynikało, że Paweł K. to były żołnierz Wojska Polskiego. Twierdził, że za pomocą tzw. białego wywiadu i użytych socjotechnik chciał pomóc w schwytaniu rosyjskich zbrodniarzy wojennych, licząc na nagrodę finansową. W tym celu — jak przekonywał — używał oszustwa, aby zdobyć zaufanie rosyjskich służb.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.