Tajwan może spać spokojnie. Przynajmniej do 2028 roku

Opracowanie: Karolina Wasyl Publikacja: Dzisiaj, 1 października (10:44)
Amerykańskie źródła wskazują, że ryzyko chińskiej inwazji na Tajwan przed 2028 rokiem znacząco spadło. Powodem są zarówno opóźnienia w przygotowaniach wojskowych Pekinu, jak i oczekiwanie na wyniki przyszłych wyborów na wyspie. Jednak eksperci ostrzegają: sytuacja może się diametralnie zmienić po 2028 roku.
Tajpej, Tajwan /Shutterstock
Według informacji przekazanych przez agencję Reuters, amerykańscy urzędnicy coraz mniej obawiają się, że Chiny zdecydują się na siłowe zajęcie Tajwanu przed 2028 rokiem. Choć chiński przywódca Xi Jinping nakazał armii osiągnięcie gotowości do ewentualnej inwazji do 2027 roku, obecne oceny wskazują na poważne opóźnienia w realizacji tych planów.
Opóźnienia w chińskiej armii i oczekiwanie na wybory
Główną przyczyną zmiany stanowiska Waszyngtonu są trudności, z jakimi boryka się Chińska Armia Ludowo-Wyzwoleńcza. Szeroko zakrojona kampania antykorupcyjna, prowadzona przez Xi Jinpinga, doprowadziła do znacznych przetasowań w Centralnej Komisji Wojskowej – z siedmiu członków aktywnych pozostało jedynie dwóch, w tym sam Xi. To poważnie osłabiło zdolności decyzyjne i operacyjne chińskiego wojska.
Dodatkowo władze w Pekinie mają być zainteresowane wynikiem wyborów prezydenckich na Tajwanie, które odbędą się w 2028 roku. Część chińskich oficjeli liczy na to, że w Tajpej powstanie bardziej ugodowy rząd, co mogłoby otworzyć drogę do pokojowych negocjacji.
Ryzyko wzrośnie po 2028 roku?
Eksperci ostrzegają jednak, że sytuacja może się gwałtownie zaostrzyć po 2028 roku, zwłaszcza jeśli Demokratyczna Partia Postępowa utrzyma władzę, a prezydent Lai Ching-te zostanie wybrany na kolejną kadencję. Wówczas Pekin może uznać, że jedynym sposobem na przejęcie kontroli nad Tajwanem pozostaje użycie siły.
Amerykańskie źródła podkreślają, że Chiny analizują doświadczenia z konfliktów w Iranie i na Ukrainie, zdając sobie sprawę z konieczności przeprowadzenia faktycznie błyskawicznej operacji. Obecny poziom przygotowań uznawany jest jednak za niewystarczający do podjęcia tak skomplikowanego działania militarnego.
Tajwan nie ustępuje
Władze w Pekinie nigdy nie wykluczyły przejęcia kontroli nad Tajwanem przy użyciu siły. Chiński przywódca określa kwestię „reunifikacji” Tajwanu z Chinami kontynentalnymi fundamentalną sprawą integralności terytorialnej ChRL, stanowiącą kluczowy element „wielkiego odrodzenia narodu chińskiego”.
Demokratyczne władze wyspy stanowczo odrzucają te roszczenia, które nazywają próbą „aneksji”, podkreślając, że tylko mieszkańcy Tajwanu mogą decydować o jego przyszłości.
Stany Zjednoczone nie utrzymują oficjalnych relacji dyplomatycznych z Tajwanem, podobnie jak większość państw na świecie, jednak uchodzą za jego najbliższego sojusznika. Zgodnie z ustawą z 1979 roku USA są zobowiązane do dostarczania wyspie uzbrojenia na potrzeby obrony.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.