Francuskie miasta w ogniu, liczą straty po "bitwach". Zatrzymano setki osób

Francuskie MSW poinformowało, że podczas weekendowych protestów przeciwko wysokim kosztom utrzymania policja zatrzymała 1314 osób.
Do poważnych obrażeń u protestujących doszło w Tuluzie i Clermont-Ferrand, gdzie poszkodowani doznali urazów dłoni, oraz w Poitiers, gdzie mężczyzna doznał urazu oka.
Do zamieszek doszło też we Włoszech.
Do zatrzymań doszło po sobotnich demonstracjach, które odbyły się w największych francuskich miastach. Był to już drugi weekend z rzędu, podczas którego we Francji doszło do wielu protestów i starć ze służbami.
Ministerstwo Spraw Wewnętrznych przekazało, że w sobotę policja interweniowała 75 razy. Podczas zamieszek splądrowano 24 sklepy. Władze poinformowały również o wszczęciu kilku śledztw, nie ujawniając jednak szczegółów.
Reszta sobotniej nocy, po ustaniu zamieszek, przebiegła - jak zaznaczono w komunikacie ministerstwa - "spokojnie". W niedzielnym oświadczeniu nie podano liczby rannych wśród demonstrantów.
W sumie francuska policja podczas weekendowych protestów w całym kraju zatrzymała 1314 osób. W starciach rannych zostało 53 funkcjonariuszy.

Francuskie służby interweniujące w trakcie zamieszekRomain Laurendeau / Hans LucasAFP
Francja: Poważne obrażenia protestujących. Doniesienia z kilku miast
W sobotę późnym wieczorem minister spraw wewnętrznych Laurent Nunez informował o dwóch przypadkach poważnych obrażeń wśród protestujących. Do zdarzeń doszło w Tuluzie i Clermont-Ferrand.
Prefektura Tuluzy, podlegająca MSW, przekazała agencji AFP, że poważnie ranny został 20-letni mężczyzna. Obrażenia dotyczyły jego ręki. Ratownik medyczny, który udzielał pomocy demonstrantom, że mężczyzna stracił kilka palców prawej dłoni.
W Clermont-Ferrand również odnotowano uraz ręki u jednego z protestujących.
Kolejne doniesienia o rannych napłynęły z Poitiers. Regionalny dziennik "La Nouvelle République" poinformował o mężczyźnie, który doznał obrażeń lewego oka. Gazeta opublikowała zdjęcie przedstawiające rannego, trzymającego się za twarz.
Fotograf dziennika powiedział agencji AFP, że poszkodowany ma 19 lat i został ranny podczas szarży policji. Funkcjonariusze użyli wówczas granatów hukowych oraz gazu łzawiącego.
Włosi wyszli na ulice. Solidaryzują się z francuską młodzieżą
Protesty trwają nie tylko we Francji. W centrum Mediolanu, otwiera się w nowym oknie we Włoszech, otwiera się w nowym oknie grupa protestujących próbowała sforsować policyjne blokady podczas demonstracji z udziałem ponad 10 tys. osób, wśród których dominowała młodzież (wcześniej informowano o 5 tys.). Niektórzy handlowcy z obawy przed starciami zamknęli sklepy położone na trasie przemarszu.
Około 200 studentów i uczniów uczestniczyło w wiecu przed znanym mediolańskim Teatro Strehler. Na niesionych przez nich transparentach widniały hasła solidarności z protestującą młodzieżą we Francji.
Ogółem w stolicy Lombardii zorganizowano w sobotę kilka antyrządowych protestów.
Do starć z policją doszło w Rzymie, otwiera się w nowym oknie w rejonie Koloseum, gdy manifestanci zmienili trasę i podeszli pod Łuk Konstantyna, gdzie przebywa zawsze wielu turystów. W Wiecznym Mieście odbyły się jednocześnie dwa zgłoszone wcześniej zgromadzenia: demonstracja zorganizowana przez skrajną prawicę oraz protest przeciwko wojnom.
Przed demonstracjami rzymska policja podczas prewencyjnych kontroli zatrzymała ponad 40 młodych osób z kominiarkami i innymi przedmiotami wskazującymi na zamiar udziału w zajściach.
Źródła: AFP, Reuters
"Polityczny WF": Sztandarowy postulat PSL. Czy ludowcy jedynie udają?INTERIA.PL
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.