Służby przejęły niemal 60 tys. hulajnóg. Gotówkę znaleziono w zamrażarce

Prawie 60 tysięcy pojazdów oraz gotówka w zamrażarce. Na Mazowszu rozbito gang handlarzy elektrycznymi hulajnogami - informuje RMF MAXX.
Zdjęcia z akcji KAS I CPŚP /materiały udostępnione
Ponad 150 funkcjonariuszy CBŚP oraz Służby Celno-Skarbowej rozbiło międzynarodową grupę przestępczą, która sprzedawała e-hulajnogi bez płacenia podatku VAT. Skarb Państwa stracił na tym procederze co najmniej 162 miliony złotych.
Według ustaleń reportera RMF MAXX Przemysława Mzyka do skoordynowanej akcji doszło w powiatach piaseczyńskim oraz mińskim. Służby zatrzymały łącznie 16 osób – wśród nich są obywatele Polski, Chin oraz Białorusi. Ośmiu podejrzanych trafiło już do tymczasowego aresztu. Usłyszeli zarzuty m.in. udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, prania brudnych pieniędzy oraz przestępstw podatkowych.
Gotówka w zamrażarce i na strychu
Podczas przeszukań posesji kluczową rolę odegrała Hera – policyjny pies podlaskiej KAS wyszkolony do wykrywania pieniędzy. To dzięki niej mundurowi trafili na nietypowe kryjówki przestępców - powiedziała RMF MAXX Justyna Pasieczyńska z Krajowej Administracji Skarbowej.
700 tysięcy złotych oraz 300 tysięcy euro funkcjonariusze znaleźli spakowane w walizce ukrytej na strychu, część gotówki ukryta była także w zamrażarce. W sumie na kontach i w gotówce zabezpieczono ponad 7 milionów złotych, a także luksusowe samochody.
Konfiskata na potężną skalę
Skala działalności grupy była gigantyczna. Służby przeszukały 5 magazynów i zabezpieczyły ponad 57 tysięcy sztuk elektrycznych hulajnóg o wartości niemal 156 milionów złotych. Część jednośladów została przetransportowana do magazynów KAS, pozostałe zostały zabezpieczone w miejscu odnalezienia - dodała Pasieczyńska.
Oprócz jednośladów zabezpieczono elektronikę do fotowoltaiki wartą 6,5 mln zł, komputery oraz dokumentację księgową. Śledczy z Prokuratury Regionalnej w Lublinie zaznaczają, że niewykluczone są kolejne zatrzymania.
Jak nieoficjalnie dowiedział się reporter RMF MAXX, zabezpieczone jednoślady nie posiadają fabrycznego ogranicznika prędkości, przez co nie spełniają polskich norm. O ich dalszym losie zadecyduje sąd. Niewykluczone, że po odpowiedniej modyfikacji technicznej hulajnogi ostatecznie trafią na licytację.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.