The Jerusalem PostFrance braces for renewed nationwide protests as Macron's government vows tough responseESPNSources: Walter, Kushner finalize terms of Lakers sale at $12.5B valuationPunchDelta monarch backs Customs’ anti-smuggling driveInquirerFlower prices go up in Bohol ahead of UndasUN NewsSomalia looks to the future as the UN's political mission closesCNN TürkSon dakika haberi: İstanbul'da 310,5 milyon liralık kaçak elektronik sigara operasyonu한겨레이 대통령, ‘집값 하락 전망’ 공유하며 “시간 지나면 알게 될 것”Bollywood HungamaSanjay Gupta Funeral: Final Rites to be held at Mumbai’s Pawan Hans crematorium on October 31ZDF heuteEntdecken Sie das ZDF-NachrichtenstudioCollider‘The Lincoln Lawyer’ Officially Meets Its Match in Lana Parrilla’s Legal HitFootball ItaliaCannavaro: ‘Spalletti and Allegri are similar, Kolo Muani and Hojlund less killer than strikers of my era’OnetWładysław Kosiniak-Kamysz zabrał głos. Idzie na rozmowy z prezydentem
The Daily Newsstand · Free, Always
Saturday, October 31, 2026

Nowa dopłata do paczek. Od listopada zapłacimy więcej za paczki z Chin

Translate
  1. Nowa opłata manipulacyjna za paczki spoza UE. Zmiany od 1 listopada

  2. Zalew paczek niskiej wartości. Dlatego UE wprowadza dopłaty

  3. Odpowiedź chińskich gigantów i nowe centrum danych celnych

Nowa opłata manipulacyjna za paczki spoza UE. Zmiany od 1 listopada

We wrześniu tego roku Rada Unii Europejskiej dała zielone światło reformie unijnych ram celnych. Ta wprowadza nową, obowiązującą w całej UE opłatę manipulacyjną od małych przesyłek sprzedawanych na odległość, na przykład w handlu elektronicznym. Zgodnie ze zmianami od 1 listopada wszystkie państwa członkowskie UE będą stosować opłatę w wysokości 2 euro za sztukę.

Przy aktualnym kursie dla polskiego konsumenta oznacza to nowy wydatek rzędu ok. 8,80 zł. Opłata dotyczy przesyłek wysyłanych z państw trzecich do konsumentów, a sam pobór będzie prowadził organ celny, w którym zostanie przyjęte zgłoszenie. Będzie odbywać się to analogicznie do poboru cła, którego wysokość to trzy euro od pozycji w zgłoszeniu. To pobierane jest już od lipca tego roku.

Opłata manipulacyjna będzie pobierana jako ryczałt od przesyłek o wartości poniżej 150 euro. Warto podkreślić, że opłata manipulacyjna w wysokości 2 euro będzie naliczana od każdej osobnej podpozycji taryfowej (kategorii produktów) w paczce, a nie od całej przesyłki jako całości. Oznacza to, że ostateczny koszt obsługi zależy bezpośrednio od różnorodności towarów, które zostaną zamówione w ramach jednej transakcji. I tak, jeśli zamówimy odzież, elektronikę oraz kosmetyki (trzy różne podpozycje), to opłata manipulacyjna wyniesie 6 euro.

Zalew paczek niskiej wartości. Dlatego UE wprowadza dopłaty

Wprowadzenie kolejnych opłat za paczki spoza wspólnoty może budzić opór i niechęć konsumentów. Niemniej jednak za decyzją stoją konkretne argumenty. Pierwszy to zalew Europy tanimi paczkami, głównie z Chin, co obniża konkurencyjność lokalnych przedsiębiorców. Według Komisji Europejskiej tylko w 2024 roku do UE trafiło 4,6 miliarda paczek e-commerce o wartości poniżej 150 euro, z czego 91 proc. pochodziło z Chin.

Po wprowadzeniu cła w wysokości 3 euro w lipcu liczba tanich przesyłek drastycznie się zmniejszyła. Jak przekazał PAP szef Krajowej Administracji Skarbowej Marcin Łoboda, statystki Komisji Europejskiej wskazują, że suma przesyłek z towarami o wartości do 150 euro w obrocie od przedsiębiorcy do konsumenta zmniejszyła się o blisko połowę w krajach, gdzie dotąd była największa. W Polsce liczba zgłoszeń takich przesyłek również zmniejszyła się o ok. 50 proc., a w odniesieniu do liczby pozycji towarowych na tych zgłoszeniach spadek wynosi nawet 75 proc.

Kolejne argumenty, które stoją za nową dopłatą do paczek spoza UE to mniejsze ryzyko dla konsumentów. Mniejsza liczba paczek to niższe ryzyko wprowadzenia na rynek produktów niebezpiecznych lub niezgodnych ze standardami UE. Trzeci argument to pozytywny wpływ na środowisko. Zamawianie pojedynczych, tanich paczek z azjatyckich platform e-commerce generuje ogromny ślad węglowy, duże ilości odpadów oraz obciąża globalną infrastrukturę transportową.

Odpowiedź chińskich gigantów i nowe centrum danych celnych

Unijna opłata manipulacyjna obniży napływ przesyłek i jednocześnie przyniesie dodatkowe wpływy do budżetu. To jednak nie koniec zmian, ponieważ jak zaznaczył Łoboda, jest to pierwszy operacyjny etap stosowania nowego Kodeksu celnego, który wszedł w życie 20 września. Większość jego przepisów zacznie być stosowana od 21 września 2027 roku, a cała reforma wynikająca z nowych przepisów będzie wdrażana do 2034 r.

Podstawą nowego modelu ma być EU Customs Data Hub, czyli unijne centrum danych celnych. Organy będą szerzej analizować całe łańcuchy dostaw oraz sprawdzać procesy, na podstawie których firmy ustalają informacje przekazywane na potrzeby odpraw.

Jednocześnie wprowadzenie opłaty manipulacyjnej wraz z początkiem listopada nie oznacza wycofania się azjatyckich platform z europejskiego rynku. Największe platformy sprzedażowe rozwijają sieć magazynów na terenie Unii Europejskiej, aby ograniczyć koszty importu.

Towary trafiające do europejskich centrów logistycznych są bowiem odprawiane zbiorczo na klasycznych zasadach celnych. Przesyłki wysyłane do klientów z takich magazynów nie podlegają już cłu ani opłacie manipulacyjnej. To jednocześnie oznacza krótszy czas dostawy dla europejskiego klienta. Jednak zamówienia wysyłane bezpośrednio z Azji podlegają nowym unijnym rygorom celnym.

"Polityczny WF": Parzący ziemniak. Opozycja niekoniecznie chce rządzić od 2027INTERIA.PL


View the original on Interia →

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.