Daily MaverickFormer ‘crown prince of the Kruger’ Park found guilty of rhino poachingThe Jerusalem PostTwo Arab Israelis, one PA resident indicted for stealing IDF shoulder-fired MATADOR missileBollywood HungamaRonit Roy leases Andheri west office space for Rs 1.39 crores over five yearsESPN📈 NFL draft QB Hot Board: Ranking the top 15 passersInquirerAnalyst: VP Duterte didn’t declare P207-M cash, total assets reach P817MESPN Deportes¿Qué necesita tu equipo de NBA? El mayor hueco en cada plantillaRTP DesportoNuno Espírito Santo eleito melhor treinador de setembro do ChampionshipBillboardHow Live Nation’s Hans Schafer Redefined Latin Touring’s Global Potential: ‘It’s Not One-Size-Fits-All’ZDF heuteAktuelle Pressemitteilungen des ZDFCollider‘Harry Potter’ Star Confirms Massive Update for HBO SeriesThe Hollywood ReporterDespite BTS Boycott, Grammys Double Down on Controversial New Asian Pop CategoryDeadlineSadie Sink And Lorene Scafaria Eyeing Adaptation Of Emma Cline’s ‘The Guest’ At A24 And Square Peg
The Daily Newsstand · Free, Always
Friday, October 9, 2026

Będą zmiany w szkołach. Resort już nad nimi pracuje, znamy szczegóły

Translate

Resort edukacji - na kanwie wydarzeń z ostatnich godzin, a także w związku z eskalacją przez Moskwę napięć z Europą - pracuje nad nowelizacją rozporządzenia dotyczącego zasad BHP w szkołach. Przepisy te odnoszą się przede wszystkim do kwestii przeciwpożarowych. Zakładają one, że w pierwszych trzech miesiącach każdego roku szkolnego muszą być przeprowadzone tego rodzaju ćwiczenia.

- W zakresie tych szkoleń chcemy dołączyć kolejne dwa komponenty - dotyczące postępowania w przypadku ataku dronowego oraz aktów terroru - podkreśla nasz resortowy rozmówca.

DLA CIEBIE

Biznes od środka: Czy złoto wciąż się opłaca? Dyrektor Mennicy Apart Bartosz Rączyński o inwestowaniu w złoto

Na tym nie koniec, bo w MEN myślą jeszcze nad nowymi ustawowymi ograniczeniami dotyczącymi wchodzenia na teren szkół.

- Chodzi o wypracowanie standardu w tym zakresie, będziemy konsultować tę sprawę z dyrektorami szkół. Niektóre placówki uważnie kontrolują, kto do nich wchodzi. Ale jest różnie. Ten nożownik, choć wcześniej skończył tę szkołę, wszedł bez większych problemów z kaskiem na głowie i kamerką - podkreśla rozmówca z resortu.

Na dziś pewne jest to, że w grę nie wchodzą np. bramki i wykrywacze metali. Rozmówca z rządu zwraca uwagę, że mamy ponad 20 tys. szkół podstawowych i ponadpodstawowych w kraju, więc po pierwsze byłoby to potężne wyzwanie finansowe i logistyczne, a po drugie - nie da się "obramkować" wszystkich wejść w szkołach, np. na boisko.

Mniej sociali

Od jakiegoś czasu trwają też prace nad ograniczeniem dostępu dzieciom do mediów społecznościowych. Sprawę na gruncie europejskim zamierza uregulować Komisja Europejska. Zapowiedziany "Kids Act" przewiduje zakaz korzystania mediów społecznościowych dzieci poniżej 13. roku życia. Między 13. a 15. rokiem życia mają to być co najwyżej ograniczone funkcjonalnie "mini-konta", pozostające pod ścisłym nadzorem rodziców i z limitem korzystania do jednej godziny dziennie. Z kolei od 15 lat wzwyż ma młodzież będzie miała prawo do samodzielnego zakładania i zarządzania kontami, ale wciąż objętymi mechanizmami ochronnymi. Polski rząd deklaruje ostrzejsze regulacje - MEN i resort cyfryzacji chcą ustawić limit wiekowy nie na poziomie 13 lat, jak chce KE, tylko na poziomie lat 15.

W piątkowym programie "Tłit" wiceminister edukacji Katarzyna Lubnauer, powołując się na raport "Internet dzieci", zauważyła, że polscy uczniowie spędzają w sieci około 4,5 godziny dziennie. Z uwagi na obowiązujący już zakaz używania smartfonów podczas lekcji, na czas w szkole przypada tylko pół godziny. – Pozostałe cztery godziny to jest czas spędzany w internecie w domu, w związku z tym rodzice powinni kontrolować ten czas – zaapelowała wiceminister.

Nie wszyscy jednak wierzą w skuteczne ograniczenie dostępu dzieci do mediów społecznościowych.

- Dotykamy tu kwestii wolnościowych oraz tego, czy istnieją skuteczne i nie budzące większych kontrowersji narzędzia weryfikacji wieku użytkowników. To powinna być przede wszystkim kwestia kontroli rodzicielskiej - stwierdza rozmówca z Rozwoju Plus Mateusza Morawieckiego.

Co z poczuciem bezpieczeństwa

W koalicji jest świadomość, że sprawa szkolnych tragedii to duże wyzwanie dla koalicji rządowej, a zwłaszcza podległych rządowi służb. – To tragedia, ale jednocześnie wyzwala się psychoza i panika, dostajemy dużo telefonów od rodziców – mówi nam polityk KO. Od wczoraj w mediach społecznościowych widać dużo fejkowych wpisów zapowiadających kolejne możliwe ataki.

– Nie widzimy tu challenge'u – zapewniał szef policji Marek Boroń na konferencji policji.

Polityk KO zwraca uwagę, że wobec całej sytuacji policja wzięła na celownik wszelkie potencjalne groźne sytuacje. Pogróżki czy "głupie" filmiki uczniów, na jakie jeszcze dwa tygodnie nikt by nie zwrócił uwagi, teraz będą za każdym razem prześwietlane przez policję i mogą skończyć się zatrzymaniami "żartownisiów". Nie mówiąc już o sygnałach budzących autentyczne zagrożenie.

A jednocześnie koalicyjnie politycy zadają sobie pytania o to, na ile te wydarzenia zaburzyły poczucie bezpieczeństwa i jak będzie można je przywrócić. W tym kontekście pojawiają się spekulacje, czy tych sytuacji nie inspirują obce służby, a konkretnie rosyjskie. Ale na razie, jak wynika chociażby z wypowiedzi koordynatora służb specjalnych Tomasza Siemoniaka, nie ma tu przesądzających informacji:

– Rosja i rosyjskie służby wykorzystują każdą sytuację, żeby siać dezinformację i podważać zaufanie do władzy. Żeby mówić o tej konkretnej sytuacji, trzeba mieć dowody i nie ujawniać zbyt wcześnie tego, co wiemy. Na szukanie tego, kto za tym stoi, przyjdzie czas. Skupmy się na bezpieczeństwie szkół, dzieci, rodziców, nauczycieli i pracowników – powiedział minister w Radiowej Jedynce.

Obok tej sytuacji toczy się polityczna dyskusja. Już wczoraj Donald Tusk punktował prezydenta Karola Nawrockiego, zarzucając mu, że zawetował ustawę o bezpieczeństwie w sieci umożliwiającą blokowanie witryn i stron publikujących szkodliwe treści nawołujące do przemocy. Ustawa wczoraj w ekspresowym tempie została uchwalona przez Sejm.

Z drugiej strony opozycja i kancelaria prezydenta zarzucają rządowi, że nie radzi sobie z sytuacją.

Osobną kwestią jest krytyka niedawnej propozycji prezydenta, by rozszerzyć dostęp do broni.

– Nie ma przestrzeni do liberalizacji dostępu do broni. Można sobie wyobrazić, że ktoś zamiast noża zabrałby pistolet, co mogłoby się wydarzyć wówczas – zauważa poseł KO Patryk Jaskólski. Inny rozmówca z obozu dodaje: "Nawrocki się znalazł nagle na spalonym".

Ale zwolennicy liberalizacji brną dalej. – Jaki związek ma jedno z drugim? Trzeba będzie odczekać, aż się sytuacja uspokoi, i wrócić do dyskusji.

View the original on Wirtualna Polska →

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.