Turcja nie chce wojny w rejonie Morza Czarnego. "Niedopuszczalne"
Minister Hakan Fidan mówił o zagrożeniu, jakie ataki stanowią zarówno dla bezpieczeństwa obywateli tureckich, jak i dla bezpieczeństwa żeglugi w regionie. Przemawiając na wspólnej konferencji prasowej ze swoim odpowiednikiem w stolicy Azerbejdżanu, szef tureckiego MSZ powiedział, że jego kraj zintensyfikował wysiłki na rzecz znalezienia rozwiązania konfliktu rosyjsko-ukraińskiego w drodze porozumienia, nie podał jednak szczegółów.
Ataki w rejonie Morza Czarnego trwają
Od lutego 2022 r., gdy rozpoczęła się rosyjska inwazja na Ukrainę na pełną skalę, oba państwa przeprowadzają ataki na cele wojskowe i infrastrukturę w rejonie Morza Czarnego. Od lipca obserwuje się na nim coraz większe zakłócenia w żegludze w związku ze wzrostem liczby ataków na ukraińskie i rosyjskie porty oraz statki handlowe.
Rosjanie coraz częściej atakują m.in. statki na Morzu Czarnym, którymi eksportowane jest ukraińskie zboże.
W piątek prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski oświadczył, że należy poszukiwać możliwości zawarcia rozejmu energetycznego z Rosją i zrezygnować z wzajemnych ataków na infrastrukturę, a także odblokować ruch statków handlowych na Morzu Czarnym.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.